,
Obserwuj
Świat

Trump po ataku na Kijów zaapelował do Putina. "Władimirze, PRZESTAŃ!"

PAP
2 min. czytania
24.04.2025 15:36
"Rosyjskie uderzenia na Kijów są niepotrzebne i dochodzi do nich w bardzo złym czasie" - napisał w czwartek prezydent USA Donald Trump. Zaapelował do Władimira Putina, by "przestał" i zawarł umowę pokojową.
|
|
fot. Alex Brandon / AP Photo / East News
  • Donald Trump, skrytykował rosyjskie ataki na Kijów;
  • Prezydent USA określił, go niepotrzebnym i przeprowadzonym w 'bardzo złym czasie';
  • Wezwał Władimira Putina do natychmiastowego zaprzestania działań zbrojnych i zaapelował o zawarcie porozumienia pokojowego.

W wyniku nocnego zmasowanego rosyjskiego ataku na Kijów, dokonanego z użyciem rakiet balistycznych i dronów, zginęło co najmniej osiem osób, a ponad 70 zostało rannych. Do największego od miesięcy ataku rakietowego na Kijów, doszło tuż po rozmowach delegacji USA i Ukrainy w Londynie i przed wizytą prezydenckiego wysłannika Steve'a Witkoffa w Moskwie.

"Nie jestem zadowolony z rosyjskich uderzeń na Kijów. Niepotrzebne i w bardzo złym czasie. Władimirze, PRZESTAŃ! 5000 żołnierzy ginie. Załatwmy porozumienie pokojowe!" - wezwał Trump w porannym wpisie w czwartek na swoim portalu społecznościowym Truth Social.

Co dalej z porozumieniem pokojowym?

 

Słowa prezydenta USA padły kilkanaście godzin po tym, jak sugerował on, że 'ma porozumienie z Rosją' i że to Ukraina i jej prezydent są większą przeszkodą do osiągnięcia układu pokojowego.

Trump przelicytował? 'Trwa poszukiwanie wyjścia'

- Myślę, że Rosja jest gotowa... wiele osób mówiło, że Rosja chce zagarnąć wszystko, ale myślę, że mamy układ z Rosją. Musimy zawrzeć układ z Zełenskim. Myślałem, że łatwiej będzie się ułożyć z Zełenskim, ale jak dotąd było to trudniejsze. Ale to w porządku, myślę, że będziemy mieć porozumienie z obiema stronami - mówił Trump w środę w Gabinecie Owalnym.

Pytany o to, czy USA w ramach porozumienia z Rosją mają zamiar uznać Krym za rosyjski, Trump odparł, że 'chce tylko, by wojna się zakończyła', i zaznaczył, że nie faworyzuje żadnej ze stron. - Nie obchodzi mnie to, (na ile - przyp. red.) obie strony będą zadowolone, o ile podpiszą porozumienie - powiedział.

Posłuchaj podcastu!