Zełenski: To pierwszy rezultat spotkania z Trumpem w Watykanie
- Rozmawialiśmy z prezydentem Stanów Zjednoczonych, z Donaldem Trumpem, o naszej gotowości do zawarcia porozumienia - rozmawialiśmy na spotkaniu w Watykanie. W rzeczywistości mamy teraz pierwszy wynik spotkania w Watykanie, co czyni je naprawdę historycznym. Z niecierpliwością czekamy na inne rezultaty naszej rozmowy - przekazał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Prezydent wyjaśnił, że w trakcie przygotowań umowa uległa znacznym zmianom. - Teraz jest to naprawdę równa umowa, która stwarza szansę na inwestycje na Ukrainie - dość znaczące - a ponadto na znaczną modernizację produkcji na Ukrainie i, co nie mniej ważne, na modernizację praktyk prawnych w naszym kraju - stwierdził.
Według Zełenskiego w umowie nie ma żadnego długu, a tworzony jest fundusz - Fundusz Odbudowy - który będzie inwestował w Ukrainie i tam zarabiał. - Jest to wspólny wysiłek z Ameryką i na uczciwych warunkach, kiedy zarówno państwo ukraińskie, jak i Stany Zjednoczone, które pomagają nam się bronić, mogą zarabiać pieniądze w partnerstwie - ocenił.
Prezydent poinformował, że umowa została podpisana i zostanie przesłana do Rady Najwyższej Ukrainy w celu ratyfikacji. Zaznaczył, że Ukraina jest zainteresowana zapewnieniem, że nie będzie żadnych opóźnień w realizacji umowy.
Trump w końcu ma, czego chciał. 'Pieniądze są ważniejsze niż wartość. Wiemy, że byłyby problemy'
Stany Zjednoczone i Ukraina podpisały umowę o partnerstwie ekonomicznym
Deputowany Ołeksij Honczarenko powiadomił natomiast, że w piątek premier Denys Szmyhal przedstawi sprawozdanie na temat umowy między Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą w sprawie minerałów na sesji plenarnej Rady Najwyższej. 'Rada przegłosowała, że jutro będzie wystąpienie Szmyhala z raportem na temat podpisanej umowy z USA w sprawie zasobów mineralnych' - napisał Honczarenko.
Podpisanie umowy potwierdziła też wicepremier Ukrainy i minister gospodarki Julia Swyrydenko. Jak napisała, zarówno USA, jak i Ukraina mają dokonywać wpłat na rzecz funduszu po równo, zaś w przypadku USA jako wkład do funduszu liczyć będzie się wartość przyszłej pomocy wojskowej. Ze strony ukraińskiej fundusz ma być zasilany w postaci 50 proc. dochodów do budżetu państwa z eksploatacji nowych złóż surowców.