,
Obserwuj
Świat

To musi załatwić Leon XIV. "Mogło być znacznie gorzej"

MSZ-M
4 min. czytania
09.05.2025 14:43
Papież Leon XIV nie zrewolucjonizuje Kościoła. Jego zadaniem ma być rola światowego mediatora oraz podreperowanie finansów Watykanu, oceniają eksperci w TOK FM. - Kościół uznał, że światowi grozi kolejna apokalipsa - mówi Jacek Pałasiński, tłumacząc wybór Roberta Prevosta na nowego papieża.
|
|
fot. Stefano Spaziani / +Stefano Spaziani/Associated Press/East News
  • Amerykanin Robert Prevost został wybrany nowym papieżem i przyjął imię Leona XIV;
  • Jak mówił w TOK FM dziennikarz Jacek Pałasiński, 'mogło być znacznie gorzej';
  • 'Nowy papież będzie antypodą dla Donalda Trumpa' - ocenił z kolei, także w TOK FM, prof. Arkadiusz Stempin w TOK FM;
  • Obaj wskazali na główne zadania i cele nowego papieża. 'Watykan ma 87 mln dol. deficytu i zdobycie pieniędzy będzie z pewnością jednym z priorytetów nowego papieża' - wskazał dla przykładu Jacek Pałasiński.

W czwartek po godz. 19 ogłoszono wybór nowego papieża. Amerykanin, kard. Robert Prevost, który przyjął imię Leon XIV, ma 69 lat. Ostatnio pełnił funkcję prefekta dykasterii ds. biskupów w Kurii Rzymskiej. Pracował też jako misjonarz w Peru.

- Mogłoby być znacznie gorzej - skomentował dziennikarz i publicysta Jacek Pałasiński w "Poranku Radia TOK FM". Przyznał też od razu, że życzyłby sobie bardziej postępowego "ekstremisty". - To jest spokojny człowiek, który się nie podnieca i zna Kościół od wewnątrz. Dodatkowo ma dobre wejścia w Ameryce; jest z Chicago i ma też bardzo dobre stosunki z episkopatem amerykańskim - wyliczył.

Prof. Arkadiusz Stempin, także gość TOK FM stwierdził z kolei, że nowy papież będzie "antypodą dla Donalda Trumpa". - Donald Trump już w swoich pierwszych oświadczeniach, zgodnie z tym, jaka jest narcystyczna natura amerykańskiego prezydenta, wypiął pierś do orderu i chełpił się, że będzie teraz dwóch Amerykanów rządziło światem. Nie będzie - ocenił watykanista. Jak podkreślił przy tym, mamy teraz "latynoskiego papieża z północnoamerykańskim paszportem i północnoamerykańską proweniencją".

Jak Trump zareaguje na Amerykanina w Watykanie? 'Wykorzystuje wszystkie okazje'

Jakie są cele nowego papieża? 

W ocenie gości TOK FM, po nowym papieżu nie należy spodziewać się działań na miarę encykliki "Rerum novarum" ("Rzeczy nowe"). Była to pierwsza społeczna encyklika papieska, która rozpoczęła nowy nurt nauczania społecznego Kościoła. Wydał ją Leon XIII w 1891 r.

- Leon XIV nie został wybrany po to, by dokonywać przełomów społecznych czy zmieniać Kościół. To jest ewidentne - ocenił Jacek Pałasiński. Wskazał przy tym, że jednym z priorytetów nowego papieża będzie "z pewnością" zdobycia pieniędzy. A to, tym bardziej istotne, jak tłumaczył, że Watykan ma 87 mln dol. deficytu.

Dziennikarz przypomniał też, że każdy papież dostaje na konklawe zadanie do wykonania. Teraz, wymienił, Kościół ma szereg priorytetów: zapobieżenie laicyzacji Europy i przeniesienie ciężaru Kościoła katolickiego do Azji i do Ameryki Południowej; wyrównanie bilansu finansowego Kościoła, a zwłaszcza Watykanu; postawienie Kościoła w roli światowego mediatora. - To trzecie zadanie konklawe uznało za najważniejsze. Kościół uznał, że światowi grozi kolejna apokalipsa. A Leon XIV w swoim pierwszym wystąpieniu na balkonie słowo "pokój" wymienił 10 razy - podkreślił.

Jak zastrzegł przy tym prof. Stempin, nie oznacza to jednak, że Watykan "nie będzie zgłaszał aspiracji do odgrywania roli jednego z głównych aktorów politycznych". - Watykan ma swoją wypróbowaną, sprawdzoną dyplomację. Ona nie zawsze jest skuteczna, ale widzimy tutaj jak nieskuteczna jest też np. administracja amerykańska - stwierdził watykanista. I przypomniał w tym kontekście, że dyplomacja watykańska za papieża Franciszka bezskutecznie próbowała rozwiązać problem uprowadzonych dzieci ukraińskich do Rosji.

Posłuchaj:

Związki papieża z Polską. "Za dużo nie oczekujmy"

Jacek Pałasiński zgodził się, że szanse na mediację Watykanu w konflikcie rosyjsko-ukraińskim "są zerowe". Wskazał również na kwestię związków papieża z Polską. - Prevost od 2,5 roku jest szefem Dykasterii ds. Biskupów. Odrzucał wszystkie kolejne terny i nie mianował nikogo na miejsce biskupa Jędraszewskiego w Krakowie. Przyjmował wizytę ad limina dwa lata temu polskich biskupów, z którą postępowi katolicy wiązali ogromne nadzieje, że Jędraszewski i Gądecki i inni zostaną objechani zdrowo i przywołani do porządku. Nic takiego się nie wydarzyło - podkreślił Pałasiński

- Pod tym względem za dużo nie oczekujmy. Ale uwaga: wszyscy dotychczasowi papieże, kiedy byli jeszcze kardynałami, byli bardzo chwiejni, a kiedy zostawali papieżami, nagle przyjmowali dość zdecydowane stanowisko - uznał gość Jacka Żakowskiego.

Prevost a Parolin: bez połkniętego kija

Prof. Stempin ocenił, że profil kardynała Roberta Prevosta był zbliżony do profilu kardynała Pietro Parolina. - Spełnia bardzo dużo tych samych kryteriów, które spełniał Parolin, więc kardynałowie zagłosowali na "latynoskiego Parolina" - stwierdził watykanista.

Jacek Pałasiński nie zgodził się z prof. Stempinem. - Tym się różni kardynał Parolin od Prevosta, że nie ma osobowości. Leon XIV ją ma. Chociaż jest człowiekiem wycofanym, nienarzucającym się, wiele świadectw mówi, że ma poczucie humoru, jest bardzo otwarty i nigdy nie odmawia, kiedy się go prosi o pomoc - opisał nowego papieża dziennikarz.

- Parolin jest tym, który połknął kij - ocenił prof. Stempin, odnosząc się do jego problemów z komunikacją. Dodał, że kardynał miał podobne problemy z nawiązaniem łączności jak Joseph Ratzinger w 2005 roku. - Jeśli chodzi o kompetencje komunikacji, to papież Leon XIV ma znacznie lepsze umiejętności na starcie - dodał gość TOK FM.