Jak czytać nocne wystąpienie Putina? "Umiejętnie to rozegrał"
- Władimir Putin zaproponował bezpośrednie rozmowy z Ukrainą 15 maja w Stambule;
- Jak odczytywać ostatnią propozycję przywódcy Rosji?
- "Tak naprawdę przywódca Rosji chce zmusić Ukrainę do kapitulacji" - tłumaczył w TOK FM Piotr Andrusieczko.
Władimir Putin zaproponował Ukrainie wznowienie 15 maja w Stambule bez warunków wstępnych bezpośrednich rozmów pokojowych. Stało się to w nocy z soboty na niedzielę, kilka godzin po tym, jak europejscy przywódcy poparli w Kijowie amerykański plan 30-dniowego zawieszenia broni. Zagrozili przy tym Rosji "zmasowanymi" sankcjami, jeżeli się na niego nie zgodzi. Jak odczytywać ostatnią propozycję przywódcy Rosji?
- W zasadzie nic się nie zmieniło. Można powiedzieć, że Putin odrzucił wymóg zawieszenia broni, który został w sobotę ogłoszony. Dlatego że on proponuje bezpośrednie rozmowy w Stambule, ale bez 30-dniowego zawieszenia broni. To zasadniczy problem, bo prezydent Zełenski zgodził się na rozmowy z Rosją, ale po tym, jak dojdzie do tego miesięcznego i rzeczywistego rozejmu - mówił w TOK FM Piotr Andrusieczko, korespondent "Gazety Wyborczej" w Ukrainie.
Morderstwo na UW i dezinformacja Putina. 'Konta często są powiązane z Konfederacją'
Rozmówca Anny Piekutowskiej zauważył, że przywódca Rosji chce zmusić Ukrainę do kapitulacji. Wskazują na to jego słowa z nocnego wystąpienia:
"Wielokrotnie proponowaliśmy podjęcie kroków w celu zawieszenia broni. Nigdy nie rezygnowaliśmy z dialogu ze stroną ukraińską. Przypomnę jeszcze raz. To nie my zerwaliśmy negocjacje w 2022 roku. Zrobiła to strona ukraińska". - Jeśli Putin mówi o powrocie do rozmów w formacie z 2022 roku, to tak naprawdę jest wymóg kapitulacji Ukrainy na rosyjskich warunkach. Tutaj nie ma mowy o rzeczywistych rozmowach - podkreślił dziennikarz.
Relacjonował, że ostatnia propozycja Putina jest dla Ukraińców nie do przyjęcia, bo jednoznacznie ją odbierają jako próbę przymuszenia do kapitulacji. - Ona była nie do przyjęcia już na początku rosyjskiej agresji, kiedy dla Ukrainy sytuacja była o wiele gorsza z militarnego punktu widzenia. Bo pamiętajmy, rosyjskie wojska stały wtedy pod Kijowem. Więc teraz tym bardziej tak słowa Putina są odbierane – stwierdził gość TOK FM.
"Rosja umiejętnie to rozegrała". Jak odpowie Ameryka i Europa?
Piotr Andrusieczko dodał, że Putin tą propozycją rzucił wyzwanie "Koalicji chętnych", której przedstawiciele przyjechali w sobotę do Kijowa. - Teraz pytanie, jak zareagują te państwa. Czy rzeczywiście nowe sankcje - zapowiedziane w sobotę - będą możliwe do szybkiego wprowadzenia. Wydawało się, że sobotnie ustalenia w Kijowie są przełomem, ale widać, że Rosja umiejętnie to rozegrała nocną konferencją Putina - zauważył.
Zwrócił uwagę, że ważne będzie, jak ostatecznie zareaguje Donald Trump. Póki co prezydent USA tuż po wystąpieniu Putina napisał w mediach społecznościowych: "Potencjalnie wielki dzień dla Rosji i Ukrainy! Nadchodzi WIELKI tydzień!". - Pytanie, co Trump usłyszał w wypowiedzi Putina. Czy usłyszał, że Rosja tak naprawdę odrzucę propozycję uregulowania tego konfliktu? - powątpiewał gość TOK FM.
Już po tej rozmowie na antenie TOK FM Wołodymyr Zełenski odpowiedział na nocną propozycję Władymira Putina. Prezydent Ukrainy uznał ją za "pozytywny znak, że Rosjanie w końcu zaczęli rozważać zakończenie wojny". Zrobił jednak ważne zastrzeżenie: "Oczekujemy, że Rosja potwierdzi zawieszenie broni - pełne, trwałe i niezawodne - począwszy od 12 maja, a Ukraina jest gotowa się spotkać".