,
Obserwuj
Świat

Kulisy konfliktu Muska z Trumpem. W Białym Domu miało dojść do bijatyki. "Zamiatanie pod dywan"

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
08.06.2025 14:36
Opinię publiczną zelektryzowały doniesienia amerykańskiej prasy, jakoby w Białym Domu miało dojść do słownych przepychanek i bójki między Elonem Muskiem a sekretarzem skarbu Scottem Bessentem. - Wszystkie konflikty zamiatane były pod dywan, a oficjalnie podbite oko to dzieło pięcioletniego syna Muska - powiedziała w TOK FM Magdalena Górnicka-Partyka.
|
|
fot. BRENDAN SMIALOWSKI/ EAST NEWS

Zaskakujące kulisy konfliktu Donalda Trumpa z Elonem Muskiem. Jak donosi amerykańska prasa, między miliarderem a sekretarzem skarbu miało dojść do bójki. Na wieść o tym incydencie prezydent Trump miał powiedzieć: 'Tego już za wiele' - przekazał były doradca amerykańskiej głowy państwa - informuje 'Washington Post'. Według amerykańskiej prasy to właśnie ten incydent miał być punktem zwrotnym w relacjach Trumpa z Muskiem.

Czarne chmury nad Elonem Muskiem wezbrały, kiedy kilka dni temu jawnie skrytykował rządowy projekt budżetowy Donalda Trumpa określany jako 'One Big Beautiful Bill'. Między panami doszło do awantury w mediach społecznościowych, posypały się groźby i inwektywy. Jednak jak donoszą amerykańskie media, geneza konfliktu jest dużo starsza i sięga dyskusji na temat kierownictwa rządowej agencji podatkowej.

Według informacji gazety między miliarderem a sekretarzem skarbu Scottem Bessentem miało dojść nie tylko do ostrej wymiany zdań, ale nawet do bójki. Według świadka zdarzenia, na którego powołują się amerykańskie media, Musk miał 'uderzyć oponenta ramieniem niczym zawodnik rugby'. Sekretarz skarbu nie pozostał mu dłużny i wyprowadził własny cios, w efekcie którego Musk miał mieć podbite oko. Rewelacji tych nie chciała skomentować rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

Musk przestanie pracować dla Trumpa? Opublikował wpis

O napięte relacje w Białym Domu zapytaliśmy na antenie TOK FM autorkę podcastu o wyborach w Stanach Zjednoczonych Magdalenę Górnicką-Partykę. Jej zdaniem, konflikty między administracją Trumpa a Muskiem pojawiały się od niemal samego początku, ale były zamiatane pod dywan.

Posłuchaj:

- Wszystko z wierzch miało wyglądać tak, że administracja stoi za sobą murem, jest monolitem i nikt przecież nie może prowadzić jakichś wewnętrznych rozgrywek pod okiem Donalda Trumpa. Natomiast oczywiście oficjalnie podbite oko Muska to nie efekt bójki, a dzieło pięcioletniego syna miliardera - powiedziała gościni "Poranka Radia TOK FM - Weekend" Autorka podcastu o wyborach w USA podkreśliła, że dla Muska konflikt z Trumpem ma też osobiste zabarwienie. - Elon, prócz tego, że był doradcą Trumpa, to był jego bliskim, nazwijmy to przyjacielem. Można nawet powiedzieć, że był cieniem Trumpa - wyjaśniła Górnicka-Partyka. Jak dodała, panowie spędzali ze sobą bardzo dużo czasu także prywatnie. - To jest niebezpieczne dla Donalda Trumpa, który przecież prezentuje się jako silny przywódca, jako osoba, która bardzo silną ręką trzyma wszystkich swoich współpracowników, a tutaj Elon Musk miał dostęp do wielu sekretów prezydenta - podkreśliła rozmówczyni Szymona Kępki.

Po co Trump urządził kolejną szopkę w Gabinecie Owalnym? 'Mija się z prawdą'

W ocenie gościni TOK FM kluczowe znaczenie dla polepszenia relacji obydwu panów będą miały przyszłoroczne wybory do Kongresu. Musk już raz pokazał, jak dobrym jest źródłem finansowania kampanii. - W 2022 roku wybory do Kongresu kosztowało 9,5 miliarda dolarów, więc jest sporo pieniędzy do wydania. Musk w ogóle jest taką osobą, która przyniosła do partii Republikańskiej całą Dolinę Krzemową, czyli tych wszystkich 'bosów w branży technologicznej', którzy do tej pory wspierali Demokratów, a teraz oni zgromadzili się przy Republikanach, więc to jest już bardzo duży potencjał - dodała rozmówczyni 'Poranka'. Górnicka-Partyka wspomniała także o algorytmach Twittera, które w kampanii prezydenckiej zostały tak przestawione, by promować treści Trumpa i partii Republikańskiej.

- Myślę, że Elon Musk może mieć takie poczucie, że Donald Trump okazał się niewdzięcznikiem - skwitowała.