Główny cel USA i Izraela: obalić Islamską Republikę Iranu. "Skojarzenia z Hiroszimą niebezpodstawne"
- Rośnie presja na prezydenta USA Donalda Trumpa na jego zaangażowanie w konflikcie na Bliskim Wschodzie;
- "Bez włączenia się do wojny Trump stara się zarządzać konfliktem z Iranem" - ocenił w TOK FM dr Jakub Gajda;
- "Trump jest rozgrywającym w tym konflikcie" - dodał dr Gajda;
- W opinii dr Gajdy, celem Stanów Zjednoczonych pozostaje zniszczenie islamskiego reżimu Iranu i pozostanie światowym liderem.
Rośnie presja na prezydenta USA Donalda Trumpa, by zdecydował, czy użyć w Iranie potężnej bomby, zdolnej do zniszczenia znajdujących się głęboko pod górą irańskich zakładów wzbogacania uranu w Fordo - donosi "New York Times". W ocenie dziennika, jeśli Trump nie zdecyduje się na ten krok, Iran będzie mógł kontynuować program nuklearny. Biały Dom ma przygotowany plan ataku, ale Trump obecnie waży "za" i "przeciw" tego ruchu.
Dr Jakub Gajda, iranista i politolog z Fundacji Kazimierza Pułaskiego, w "Świątecznym Poranku TOK FM" ocenił, że obecnie to Waszyngton rozdaje karty w konflikcie izraelsko-irackim.
- De facto bez włączenia się do wojny Donald Trump stara się zarządzać konfliktem z Iranem. Konflikt tyczy się kwestii zasadniczych, przede wszystkim programu nuklearnego - zaznaczył ekspert.
Posłuchaj:
Sam Trump, komentując możliwe zniszczenie irańskiego centrum wzbogacania uranu w Fordo, stwierdził, że USA jest jedyną armią, która ma taką możliwość, ale to nie oznacza, że zamierza to zrobić. W innej rozmowie z mediami stwierdził, że oczekuje od Iranu całkowitej kapitulacji.
Trump zatwierdził plany ataku na Iran, ale wciąż się waha. Jest na linii z Putinem
Irański naród scalony do walki
- W irańskiej rzeczywistości mówi się o "męczennikach", a nie o "ofiarach" - wytłumaczył gość Szymona Kępki w TOK FM. - Męczennikami są irańscy generałowie i naukowcy. Ale na pierwszy plan w świadomości publicznej wysuwają się ofiary cywilne, których jest sporo - podkreślił dr Jakub Gajda, mówiąc o obowiązującej w Iranie narracji. - To one w jakiś sposób mają scalać naród irański do walki z "niesprawiedliwością, Izraelem, który ma zamiar zniszczyć potęgę Iranu" - powiedział ekspert, cytując irańskie źródła.
'Bezwarunkowa kapitulacja' jak w Hiroszimie?
Prowadzący "Świąteczny Poranek TOK FM" Szymon Kępka zwrócił uwagę na słowa prezydenta USA Donalda Trumpa, że "jedyną możliwością dla Iranu jest bezwarunkowa kapitulacja". - To określenie przywodzi na myśl to, co wydarzyło się w Hiroszimie i Nagasaki - stwierdził dziennikarz TOK FM.
- Skojarzenia nie są bezpodstawne - zgodził się dr Gajda. - Postawa prezydenta Stanów Zjednoczonych jest bardzo zdecydowana. Można powiedzieć, że to on jest rozgrywającym w tym konflikcie - ocenił gość TOK FM. I dodał, że gdyby Izrael zaniechał swoich działań, to nie byłoby kolejnych ataków ze strony Iranu. - To są ataki odwetowe - stwierdził ekspert.
Według dr Gajdy społeczeństwo irańskie jest "dość mocno skonsolidowane wokół idei obrony". - To niestety rokuje na konflikt, który może trwać dość długo - określił gość TOK FM. Jak zaznaczył ekspert, USA mają "komfort" dołączenia do wojny, kiedy to będzie dla nich stosowne.
W opinii dr Jakuba Gajdy, celem Stanów Zjednoczonych pozostaje zniszczenie islamskiego reżimu Iranu i pozostanie światowym liderem.
- Błędem Iranu jest to, że kurczowo trzyma się ideologicznych wytycznych, które powstały na przełomie lat 70-tych i 80-tych - stwierdził ekspert, wskazując na m.in. propagandową walkę z hegemonią Stanów Zjednoczonych. - Potencjał Iranu jest bardzo duży. Mimo sankcji i nacisków ze strony państw Zachodu Iran jest w stanie przetrwać, a nawet rozwijać się. To są bardzo niepokojące czynniki - skomentował dr Gajda.