,
Obserwuj
Świat

Morska energetyka wiatrowa w Polsce. Kiedy doczekamy się prądu wyprodukowanego na Bałtyku? [MATERIAŁ PROMOCYJNY]

Materiał promocyjny
6 min. czytania
01.09.2023 09:10
Odnawialne źródła energii to kluczowa kwestia dla transformacji energetycznej Polski, niezwykle istotna również z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Obok fotowoltaiki i energetyki wiatrowej ważnym elementem tego procesu jest energia pochodząca z morza. Czy ulokowane na Bałtyku farmy wiatrowe staną się istotnym źródłem energii dla polskich gospodarstw domowych? Jak długo przyjdzie nam poczekać na pierwszy prąd wyprodukowany z wiatru na morzu? Co rozwój tego sektora oznacza dla polskiej gospodarki i jaki będzie miał wpływ na ekosystem? Na te pytania odpowiada Agata Staniewska - Bolesta - dyrektorka zarządzająca Orsted Offshore Polska.
|
|
fot. Envato Elements / Monty & Liz Rakusen

Morskie farmy wiatrowe w Polsce. Jakie mamy szanse na sukces?

Polski rząd pokłada duże nadzieje w morskich farmach wiatrowych nazywając je strategicznym kierunkiem transformacji energetycznej. Jak czytamy na stronie gov.pl: „w perspektywie 2030 r. morskie farmy wiatrowe będą odpowiadać w 2030 r. za 13%, a w 2040 r. za 19% generowanej energii elektrycznej. Pierwsze morskie farmy wiatrowe, w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Bałtyku, zaczną produkować energię już w 2026 roku. Szacowana wartość inwestycji w morską energetykę wiatrową wyniesie ok. 130 mld zł, które pozwolą na rozwój krajowego łańcucha dostaw oraz przyczynią się do powstania nowych, wysokopłatnych miejsc pracy".

Agata Staniewska – Bolesta z Ørsted Offshore Polska wyjaśnia, że jesteśmy aktualnie w pierwszej fazie rozwoju projektów energetyki wiatrowej w Polsce. - Mówimy o bardzo dużych wolumenach energii, która będzie płynęła po uruchomieniu tych projektów. Będzie to 5,9 GW, czyli prawie 10 proc. mocy zainstalowanej w tej chwili w systemie energetycznym.

Dotychczas krajem, który najbardziej intensywnie inwestuje w energię z morza jest Wielka Brytania, zaś najbardziej rozwiniętym europejskim rynkiem jest Morze Północne. Ekspertka Ørsted widzi jednak ogromny potencjał naszego Bałtyku:

- To jest bardzo dobry start. Bałtyk jest w fazie rozruchu, jeśli chodzi o morską energetykę wiatrową. W Europie, po Morzu Północnym, Bałtyk będzie drugim, tak mocno zagospodarowanym przez ten sektor i widzę Polskę jako mocny rynek. Te prawie 6 GW to jest duży strzał zielonej energii do naszego systemu energetycznego – zauważa Staniewska – Bolesta.

Nadzieje Polski związane z sektorem morskiej energetyki wiatrowej

Jak mówi ekspertka Ørsted, Polska energetyka jest obecnie w bardzo trudnym momencie. Jesteśmy mocno obciążeni emisjami CO2, ponieważ 75 proc. energii elektrycznej w naszym kraju wciąż jest wytwarzane z paliw kopanych. Po drugie duża część elektrowni zasilanych paliwami kopalnymi jest bardzo starych i będzie wymagała wymiany. W przeciągu 10 lat trzeba będzie wyłączyć ok 10 – 15 proc. całej mocy, która jest w tej chwili zainstalowana. To będzie wymagało zastąpienia jej nowymi mocami pochodzącymi z innych źródeł niż paliwa kopalne. Alternatywą jest zielona energia albo atom. - Problem polega na tym, że atom buduje się i przygotowuje bardzo długo. Ten proces zajmuje ponad 10 lat. Mając taką dziurę w wytwarzaniu energii będziemy musieli w naszym systemie bardzo mocno wspierać się zielonymi mocami. I tutaj na pomoc lądowej energetyce wiatrowej i fotowoltanice przychodzi offshore (energia z morza). - mówi Agata Staniewska - Bolesta

Jak wyjaśnia ekspertka, morskie farmy wiatrowe od pozostałych technologii rożni to, że są to bardzo duże projekt (w kontekście wytwarzanej mocy porównywalne do konwencjonalnych elektrowni) i można je wybudować relatywnie szybko. Czas potrzebny na uzyskanie wszystkich pozwoleń i wybudowanie dużej elektrowni wiatrowej na morzu to ok 10 lat.

Staniewska – Bolesta podkreśla także, że powstanie morskich elektrowni to także szansa dla polskiej gospodarki w postaci dużej liczby nowych miejsc pracy. - Te projekty to nowe miejsca pracy dla specjalistów, którzy przez 35 lat będą obsługiwali elektrownie. Potrzebna będzie także duża flota statków oraz infrastruktura portowa.

Moc Bałtyku

Według Międzynarodowej Agencji Energii oraz Światowej Rady Energetyki Wiatrowej Bałtyk ma najlepsze na świecie warunki do budowy morskich elektrowni wiatrowych. Skąd ten potencjał?

Jak tłumaczy ekspertka, nasze morze ma trzy ważne zalety.

Po pierwsze Bałtyk jest dość płytkim akwenem, co daje możliwość instalowania morskich farm wiatrowych w efektywnej kosztowo i dobrze zbadanej technologii mono pali. Polega ona na wbijaniu dużych metalowych cylindrów w dno Bałtyku, co stanowi podstawę do mocowania turbin wiatrowych.

Po drugie zaś Bałtyk ma dobrą wietrzność (średnio między 8-10 m/s) co daje inwestorom perspektywę na efektywną i stabilną produkcję energii elektrycznej

Jak powstaje farma wiatrowa

Agata Staniewska – Bolesta wyjaśnia, że morskie elektrownie wiatrowe powstają w trzech fazach:

 

  • przygotowanie – w Polsce faza ta trwa ok. 8 lat od momentu uzyskania pierwszego pozwolenia do uzyskania pozwolenia na budowę. Jest to czas, w którym inwestor musi uzyskać ok. 30 pozwoleń od ok. 30 instytucji państwowych i administracyjnych. W tym czasie przygotowuje się także badania środowiskowe i uzyskuje opinię środowiskową. Wykonywane są również badania dna morza, które pokazują, jak farma będzie oddziaływała na środowisko. Ustalane są miejsca, w których ona powstanie, eksperci analizują w jaki sposób ustawić poszczególne turbiny, żeby złapać jak najwięcej wiatru i uzyskać jak najwięcej energii. Jest to także faza zamówień, kupowania komponentów, zamawiania usług i podjęcie finalnej decyzji inwestycyjnej
  • faza konstrukcyjna – dla farmy o mocy 1 GW faza konstrukcyjna trwa ok. 2 lata. Proces ten wymaga zakontraktowania rożnego rodzaju łodzi, które dostarczą komponenty na środek morza, skonstruują farmę, zamocują turbiny i położą kable na dnie morza
  • faza operacyjna – rozpoczyna się od momentu, kiedy popłynie pierwsza energia. W tej fazie należy zadbać o to, by energia bezpiecznie i bez żadnych zakłóceń docierała do odbiorców

 

Inwestycje, czyli kto za to zapłaci?

Projekty związane z morskimi farmami wiatrowymi w całej Europie działają na podobnych zasadach. Prywatne firmy wykładają pieniądze w zakresie inwestowania w projekt, przygotowują go i budują farmę. Rząd natomiast umawia się z inwestorami na cenę, za którą będzie gotowy kupować od nich energię w określonym horyzoncie czasowym. W przypadku Polski mechanizm daje inwestorom gwarancje, że przez 25 lat będą mieli stałą cenę, po której będzie kupowana energia produkowana przez farmę wiatrową. - Jest to bardzo korzystny mechanizm, który już na etapie budowania farmy daje przewidywalność finansową, co jest niezwykle ważne między innymi w procesie uzyskiwania finansowania projektu. - mówi Agata Staniewska – Bolesta

Kiedy w Polsce popłynie pierwsza energia wyprodukowana na Bałtyku?

Na najbardziej zaawansowanym etapie jest projekt Orlenu realizowany wspólnie z kanadyjskim deweloperem Northland Power. Energia z tej farmy popłynie już w 2026 roku. Drugim w kolejce projektem, który będzie dostarczał Polakom zieloną energię z offshoru jest projekt Baltica 2 realizowany przez Ørsted i PGE. Będzie to 1,5 GW mocy, która popłynie do Polski w 2027 roku. Energia ta zasili ok 2 mln polskich gospodarstw domowych. To więcej niż produkują obecnie należące do PGE bloki konwencjonalne

Koszty ekologiczne

Czy wybudowanie morskich farm wiatrowych to ryzyko dla środowiska i ekosystemu?

- Każda inwestycja infrastrukturalna wpływa na środowisko. Podobnie jest w przypadku farm wiatrowych. Przykładamy jednak dużą wagę do monitorowania wpływu inwestycji na ekosystem. - zapewnia Agata Staniewska – Bolesta. Ekspertka dodaje, że wszyscy inwestorzy podlegają przepisom środowiskowym, które wymagają od nich przeprowadzenia gruntownych analiz środowiskowych. W ich toku badane jest np. oddziaływanie farmy na ptaki, wpływ na kierunki ich lotów czy okres lęgowy. Sprawdza się również, w jaki sposób inwestycja będzie wpływała na ssaki morskie i inne zwierzęta zamieszkujące Bałtyk. Ekspertka dodała, że projekty farm wiatrowych robione są z dużą dbałością o środowisko i bioróżnorodność. Wśród działań podejmowanych na rzecz bioróżnorodności przedstawicielka Ørsted wymienia między innymi budowanie sztucznych raf drukowanych w technologii 3D czy nasadzanie specjalnych gatunków traw na brzegach.

Dialog z lokalną społecznością

Niezwykle ważną kwestią procesu budowy, a następnie działania morskiej farmy wiatrowej jest dialog z lokalną społecznością. Farmy wiatrowe działają bowiem na morzu (ok. 30 km od linii brzegowej), ale mają także część lądową, w której wyprowadzane są kable na ląd, działa stacja odbierająca energię z morza i przekazująca ją do systemu elektroenergetycznego. - Mieszkańcy tej okolicy widzą, jak powstaje inwestycja i chcą być częścią całego procesu. Dialog z lokalną społecznością to jedyna droga do kohabitacji. - zapewnia Agata Staniewska – Bolesta. - Ørsted robi to aktualnie w Choczewie, gdzie będą przyłączane farmy wiatrowe do polskiego systemu i razem z innymi inwestorami przeprowadzamy taki dialog z mieszkańcami tych okolic. Efekty są pozytywne. Ludzie interesują się, chcą wiedzieć na czym polega projekt, jakie będą mogli mieć z niego korzyści. To pozwala nam z jednej strony uświadomić lokalną społeczność na temat naszej działalności, ale także zrozumieć jej potrzeby i znaleźć złoty środek w tej wspólnej egzystencji.

Z nadzieją w przyszłość

Pierwsza farma wiatrowa na świecie powstała w 1991 roku w Danii. Miała kilkanaście MW, a jej cała moc była taka, jaką obecnie można uzyskać z jednej turbiny. Od tamtego czasu technologia mocno się rozwinęła. Obecnie projekt Baltica 2 to 107 turbin o jednostkowej mocy 14 MW. Ulokowana ok. 30 km od polskiego wybrzeża elektrownia będzie dostarczała Polsce energię przez kolejnych 35 lat. W Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. wskazano, że moc zainstalowana w morskiej energetyce wiatrowej osiągnie w 2030 r. wartość 5,9 GW, natomiast w 2040 r. – do 11 GW. To sprawia, że energia z morza stanie się jednym ze znaczących elementów polskiej transformacji energetycznej.