,
Obserwuj
Świat

Wspólne działania pozwalają osiągać więcej. Jak działają partnerstwa technologiczne na rzecz zrównoważonego rozwoju? [MATERIAŁ PROMOCYJNY]

Materiał promocyjny
6 min. czytania
14.05.2024 04:52
W biznesie dużo mówi się o rywalizacji i konkurencyjności. Tymczasem tym, co pomaga osiągać ambitne i długoterminowe cele, jest odpowiednie partnerstwo. Jak wygląda ono w branży offshore i jakie korzyści przynosi każdej ze stron? O tym opowiada Joanna Wis - Bielewicz - Dyrektorka ds. rozwoju rynku Orsted Offshore Polska.
|
|
fot. Envato Elements / Caption Photo Gallery

Partnerstwa technologiczne na rzecz zrównoważonego rozwoju - o co w tym chodzi?

Morskie farmy wiatrowe to technologia, która rozwija się od 30 lat. Od czasu pierwszych inwestycji nastąpił ogromny postęp technologiczny pozwalający jeszcze efektywniej wykorzystywać naturalne źródła do produkcji energii. Jak twierdzi Joanna Wis - Bielewicz, takie przeskoki technologiczne były i są możliwe właśnie dzięki partnerstwom. - Pierwszym ważnym partnerstwem Ørsted, a wówczas DONG Energy (Danish Oil and Natural Gas company) , była współpraca z rządem Danii, który zainwestował w rozwój nowej technologii do produkcji energii z wiatru na morzu. Kolejne znane partnerstwo pozwoliło firmie Siemens rozwinąć technologię produkcji większych turbin. Umowa polegała na tym, że Ørsted zainwestował w zakup bardzo dużego wolumenu turbin zanim one w ogóle powstały. - wyjaśnia ekspertka Ørsted Offshore Polska.

Oglądaj

Partnerstwa technologiczne są ważne nie tylko dla małych podmiotów, ale również dla tak dużych firm jak Ørsted. Rozwój i poprawa technologii to nie jedyna korzyść, jaka z nich płynie. Dziś, kiedy stoimy w obliczu tak poważnych wyzwań, jak katastrofa klimatyczna czy zagrożenie dla bioróżnorodności, ambicje związane z osiągnieciem neutralności klimatycznej muszą uwzględniać cały łańcuch dostaw - Ørsted przyjął bardzo ambitne cele, jak choćby neutralność klimatyczna, naszej własnej działalności operacyjnej i całego naszego łańcucha wartości. Zdajemy sobie sprawę, że wielu z naszych dostawców np. producenci stali czy operatorzy frachtu morskiego, ) nie mają jeszcze technologii, które pozwoliłyby im ograniczyć emisję do zera. Dlatego angażujemy się w liczne partnerstwa, ponieważ bez współpracy z instytucjami na poziomie europejskim, krajowym, regionalnym i lokalnym oraz innymi firmami w całym łańcuchu wartości, nie zdołalibyśmy osiągnąć naszych celów. - wyjaśnia Joanna Wis - Bielewicz.

Od paliw kopalnych do zielonej energii - droga długa, ale satysfakcjonująca

Ørsted to firma, która jeszcze kilkanaście lat temu bazowała na paliwach kopalnych. Jak przebiegła transformacja, która pozwoliła przedsiębiorstwu przejść na zieloną energię?

- Działalność operacyjna pochodzącej z Danii firmy DONG Energy (Danish oil and natural gas) polegała przede wszystkim na produkcji energii z paliw kopalnych. Jednak w odpowiedzi na doniesienia ze świata nauki mówiące o katastrofie klimatycznej, firma postanowiła zaangażować się w projekt stworzenia nowego źródła energii. Wszystko zaczęło się od kilku marzycieli, którzy na początku pracowali w piwnicy i nikt nie traktował ich poważnie. 30 lat później mamy dojrzałą technologię morskich farm wiatrowych. Po drodze musiało zostać podjętych szereg trudnych decyzji na najwyższych szczeblach zarządu. Dużą rolę odegrały i nadal odgrywają instrumenty wprowadzane przez rządy europejskie, np. system ETSu, który zaczął urealniać koszty produkcji energii z paliw kopalnych oraz pokazywać, że jest to coś co powinno zostać objęte rodzajem opodatkowania, ponieważ wszyscy jako społeczeństwo ponosimy koszty rosnącej temperatury Ziemi. Instrumentem zastosowanym między innymi w Polsce jest zaś kontrakt różnicowy, będący długoterminowym porozumieniem między rządem, a inwestorami morskich farm wiatrowych, który gwarantuje obu stronom pewną stałą cenę energii. Inwestor dzięki temu może zadeklarować się do poniesienia kosztów wiedząc, że jest to inwestycja, będąca normalnym produktem biznesowym, który się zwróci i który może być finansowany ze środków zewnętrznych, rząd natomiast otrzymuje gwarancję zakupu energii w atrakcyjnej cenie przez wiele lat. - mówi specjalistka Ørsted Offshore Polska.

Jak dodaje Joanna Wis - Bielewicz, partnerstwo technologiczne polega na tym, że partnerzy słyszą siebie nawzajem, rozumieją swoje ryzyka i potrzeby i tworzą wspólne środowisko biznesowe, które pozwala realizować projekty.

Każde partnerstwo jest inne

Jak zauważa ekspertka Ørsted Offshore Polska, partnerstwa bywają różne i każde wymaga innego podejścia. Jako jeden z przykładów podaje partnerów z trudnych do dekarbonizacji sektorów, w których nie ma jeszcze technologii pozwalającej na szybkie przejście procesu odejścia od konwencjonalnych źródeł energii. Dotyczy to np. frachtu morskiego czy produkcji stali. - W przypadku frachtu zobowiązaliśmy się do stworzenia zaplecza pozwalającego partnerowi na korzystanie z nowego rodzaju paliw do ich statków, czyli e-metanolu produkowanego z odnawialnych źródeł energii. Nasz partner zaś wyprodukuje nową flotę, która będzie wykorzystywana również do obsługi morskich farm wiatrowych i która będzie zasilana paliwami z odnawialnych źródeł energii. Jest to więc partnerstwo oparte na wspólnych wartościach, ale i celach związanych ze zrównoważonych rozwojem. Innym przykładem jest nasze partnerstwo dotyczące produkcji niskoemisyjnej stali. Zobowiązaliśmy się, że jeśli powstaną turbiny niskoemisyjne to będziemy je wykorzystywać w naszych morskich farmach wiatrowych. - opowiada Wis - Bielewicz

Zdaniem ekspertki to pokazuje, że siła nabywcza inwestora, który jest także klientem dokonującym zakupu w ramach łańcucha dostaw, umożliwia mu realizację celów i zobowiązań związanych ze zrównoważonym rozwojem.

Ekspertka opowiedziała o szczególnie bliskim jej partnerstwie z Siecią Badawczą Łukasiewicz. Dotyczy ono zamknięcia obiegu w ramach produkcji łopat turbin wiatrowych. Obecnie komponenty morskich farm wiatrowych są poddawane recyklingowi w 95 proc. To brakujące 5 proc. to kompozyty wykorzystywane w łopatach. Kilka instytutów badawczych na świecie próbuje znaleźć metodę odzyskiwania tych kompozytów i wykorzystywania ich dalej. - To dla nas kluczowe, ponieważ zbliżamy się do etapu, kiedy pierwsze morskie farmy wiatrowe, po 30 latach działalności, będą rozmontowywane. Ørsted zobowiązał się w ramach globalnej polityki, że żadna z naszych turbin nie znajdzie się na składowiskach odpadów. Rozpoczęliśmy więc wyścig z czasem, by zdążyć z wymyśleniem odpowiedniego rozwiązania. W tej sztafecie naszymi kluczowymi partnerami są naukowcy i badacze. - dodaje Joanna Wis - Bielewicz.

Nie tylko produkcja, ale i dystrybucja

Firma Ørsted zobowiązała się do neutralności klimatycznej w zakresie produkcji energii, ale czy podobny cel przyświeca jej w kwestii dystrybucji tego produktu?

- Kompleksowe podejście jest ważnym elementem naszej polityki innowacyjności. Wraz z innym naszym partnerem, Ellia Group, opublikowaliśmy raport dotyczący zupełnie nowego myślenia o systemie elektroenergetycznym w ramach basenu Morza Bałtyckiego i Morza Północnego. Jest to opowieść o interkonektorach, rozwiązaniach hybrydowych, podłączeniu farm wiatrowych do co najmniej dwóch krajów, magazynach energii, rozwiązaniach, które pozwalają odzyskiwać zieloną energię i tworzyć z niej inne paliwa. Prowadzimy także w Europie kilkanaście projektów związanych z paliwami typu „power - to - X" - mówi specjalistka Ørsted .

„Power-to-X" to technologia pozwalająca na produkcję takich paliw, jak wodór, e-metanol czy amoniak, które mogą zastąpić paliwa kopalne w sektorach trudnych do elektryfikacji, takich jak żegluga, lotnictwo czy przemysł ciężki (np. produkcja stali).

- Szukamy, pewnie nie jako jedyni, świętego Grala - modelu biznesowego, który pozwoli nam na skalowalność tego typu rozwiązań. Myślenie o transformacji energetycznej i włączeniu odnawialnej energii to myślenie bardzo kompleksowe i spojrzenie na użytkowników energii oraz na sieć elektroenergetyczną jako system połączonych ze sobą elementów. - mówi Joanna Wis - Bielewicz

Wyzwania branży Offshore

Ostatnie kilka lat to trudny czas dla wielu branż i sektorów. Pandemia i wojna w Ukrainie odbiła się bardzo mocno zarówno na łańcuchach dostaw, wzroście cen surowców i energii, ale także na dostępie do kapitału. W wielu branżach okazało się, że łańcuchy dostaw, muszą ulec zmianie. Zmieniło się także myślenie o zasobach, o metalach ziem rzadkich. Niezwykle ważnym wyzwaniem jest także bezpieczeństwo energetyczne.

- W ostatnich latach w Europie dużo większe jest zrozumienie tego, jak ważne jest odejście od paliw kopalnych oraz jak dużym wyzwaniem jest zrealizowanie projektu, którego np. dostawcy pochodzą z całego świata. - zauważa przedstawicielka Ørsted Offshore Polska. - Klarowna polityka europejska wskazuje nam, jako inwestorom, że morska energetyka wiatrowa to źródło energii, które będzie w najbliższej przyszłości rozwijane. Ze względu na oczekiwanie, że nasze projekty będą rozwijać się szybciej i efektywniej, konkurujemy o obszary, łańcuchy dostaw i musimy dużo sprawniej współpracować z administracją publiczną w zakresie wszystkich procesów pozyskiwania pozwoleń. W tej chwili wszystkie te procedury, w tym środowiskowe, zajmują lata. Istotnym jest, by te procesy skrócić i uprościć.

Globalny cel Ørsted to produkcja 35-38 GW energii ze źródeł odnawialnych do 2030 roku. Czy jest to zadanie możliwe do zrealizowania?

- To istotne, żeby firma stawiała przed sobą ambitne cele, ale także miała odwagę by je weryfikować na bieżąco. Ørsted aktywnie rozwija portfolio swoich projektów, ale także na bieżąco weryfikujemy swoje ambicje i cele biznesowe. Jesteśmy zdeterminowani, żeby to co robimy robić jak najlepiej. Chcemy, aby nasza transformacja inspirowała naszych partnerów i konkurentów, ponieważ wizją Ørsted jest świat zasilany wyłącznie odnawialnymi źródłami energii. Polska jest dla nas ważnym rynkiem i cieszymy się, że możemy wspierać transformację energetyczną kraju, poprzez realizację projektu w partnerstwie z PGE Baltica. Wierzymy, że partnerstwo może przynosić wartość dla partnerów, społeczności ale i dla sprawy - podsumowuje Joanna Wis - Bielewicz.