,
Obserwuj
Świat

Dekarbonizacja to lekarstwo na katastrofę klimatyczną. "Potrzebujemy funduszy i mądrych przepisów" [MATERIAŁ PROMOCYJNY]

materiał promocyjny
7 min. czytania
17.05.2024 14:43
Ograniczenie emisji dwutlenku węgla, dążenie do zeroemisyjności, to kluczowe cele, które stawia przed sobą zarówno Polska jak i Europa. Czy uda nam się zmniejszyć emisję CO2 do roku 2030 o 55 proc. i jednocześnie zwiększyć udział źródeł odnawialnych w produkcji energii, aby do roku 2050 osiągnąć zeroemisyjność? Na czym polega tzw. repower energy, oraz skąd brać i jak dobrze wykorzystać środki potrzebne na dekarbonizację? Na te pytania, w rozmowie z Małgorzatą Gołotą, odpowiada Jan Pic, Dyrektor Generalny i Prezes Zarządu Veolia Energia Poznań
|
|
fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Przemijająca rola węgla

Przez wiele lat polska gospodarka rozwijała się w oparciu o węgiel. Nie oznacza to jednak, że nadal uparcie powinniśmy trwać przy tym surowcu. Z drugiej jednak strony nie ma też powodów, żeby go całkowicie odrzucać czy wyklinać. Podejście racjonalne to takie, które zauważa, że rola węgla powinna już się powoli kończyć. - On napędzał nasz rozwój, ale dzisiaj powinniśmy szukać innych źródeł energii – uważa Jan Pic.

Za odejściem od paliw kopalnych przemawia też sytuacja środowiskowa planety, na której żyjemy. To z tego powodu powstały inicjatywy europejskie, takie jak Zielony Ład czy pakiet Fit for 55.

- Grozi nam katastrofa klimatyczna, a jednym z lekarstw jest dekarbonizacja – wyjaśnia ekspert i wskazuje, że żeby przejść transformację energetyczną musimy dobrze wykorzystywać dostępne środki i wzmacniać działania wprowadzaniem mądrych przepisów.

Finansowanie transformacji energetycznej

- Mamy Krajowy Plan Odbudowy, mamy politykę spójności, mamy środki z tzw. European Trading System, czyli systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla: – wylicza Prezes Zarządu Veolia Poznań - Tego nie powinniśmy przejadać, tylko wykorzystywać do przebudowy naszej gospodarki, przebudowy sektora energetycznego do przebudowy sektora przemysłowego czy społecznego. Wszędzie tam, gdzie zużywamy energię – w mieszkalnictwie, szkolnictwie – powinniśmy dążyć do zamiany źródeł kopalnych na odnawialne i zmniejszać nasz ślad węglowy.

Starając się o finansowanie tych inwestycji, powinniśmy sięgać po dostępne fundusze. Z drugiej strony doszliśmy do takiego etapu, że instytucje finansowe nie są zainteresowane zasilaniem projektów niezrównoważonych, mających negatywny wpływ na środowisko i są gotowe angażować środki jedynie w przedsięwzięcia wspierające działania prośrodowiskowe.

Rola biznesu w wyznaczaniu obszarów rozwoju

Zastanawiając się nad kierunkami zmian, przedsiębiorstwa muszą mieć wyczucie i wiedzę na temat tego jak powinny się zmieniać branże, jak te zmiany powinny kształtować rynek, czego oczekują klienci, a także poruszać się zgodnie z wartościami, które wyznają.

Wartości wyznaczające drogę w energetyce to przede wszystkim: szacunek - i to nie tylko w stosunku do innych - ale także dla środowiska oraz solidarność z resztą świata.

- Veolia jako grupa ma takie trzy filary, które moim zdaniem bardzo dobrze się wpisują w to nasze poczucie szacunku i solidarności. To jest: energia, odpady oraz woda i ścieki. To podstawowe elementy, które decydują o komforcie życia. Bez nich generalnie mamy zachwiane poczucie bezpieczeństwa – uważa prezes Pic.

Kolejne wartości, które pozwalają kształtować biznesową rzeczywistość, nie gubiąc po drodze wzorców postępowania i nadrzędnych norm, to odpowiedzialność, otwartość na klienta, a także innowacyjność.

Od czego zacząć dekarbonizację firm?

Rozmówca Małgorzaty Gołoty uważa, że nie da się dziś prowadzić biznesu, patrząc krótkowzrocznie i starając się wykorzystać luki rynkowe, np. tani w danym momencie gaz. Każda zmiana wymaga namysłu, przygotowania i długofalowego działania.

Należy zacząć od opracowania strategii, wyznaczenia quick win’ów, czyli celów krótkoterminowych i mieć na uwadze to, że trzeba być przygotowanym na inwestycje.

Prezes Veolii uważa, że prowadząc biznes, trzeba dążyć do uodpornienia go na wahania cen paliw – w tym celu warto go dekarbonizować.

Przedsiębiorstwo działające perspektywicznie powinno być także odporne na skutki globalnej suszy i kurczących się zasobów wody – tu ważne staje się myślenie o gospodarce obiegu zamkniętego. Te zasoby, które już posiadamy, należy maksymalnie wykorzystywać, odzyskiwać i recyklingować. Jednym z przykładów nowoczesnego myślenia w tym obszarze jest przetwarzanie ciepła odpadowego z przemysłu.

- Dziś mamy już takie technologie, które pozwalają nam ponownie wykorzystać to ciepło, odpowiednio je waloryzując […] Trzeba więc gruntownie przeanalizować swoją działalność, przyjąć do wiadomości, że najtańszą oszczędnością jest efektywność energetyczna, czyli ta energia, której nie zużyjemy" - radzi prezes Veolii i dodaje — W dzisiejszym pełnym znaków zapytania świecie, powinniśmy ograniczać niepewne biznesowo elementy, do których zaliczyć możemy ceny energii, ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla czy dostęp do wody.

Z jakich rozwiązań efektywnych energetycznie może dziś korzystać biznes?

Zwykły konsument, czy prosument indywidualny ma do dyspozycji zainstalowanie w domu pompy ciepła, montaż fotowoltaiki na dachu, może wykorzystać termoizolację czy rekuperację. Z kolei przedsiębiorca, zanim sięgnie po nowinki techniczne i nowe technologie, powinien najpierw wprowadzić najprostsze zmiany, jak choćby weryfikację umowy od dostawców i skorzystanie z oferty tych podmiotów, które używają zielonej energii.

- Każdy przedsiębiorca, każdy biznes, każda działalność gospodarcza, każda działalność człowieka musi ocenić sama co może zrobić - mówi dyrektor Veolii i dodaje, że jego firma pomaga klientom szukać oszczędności, bo w jej interesie nie jest nakłanianie ich do większego zużycia, ale wręcz przeciwnie – oszczędzanie. Zaoszczędzenie energii przez dotychczasowych klientów pozwala firmie sięgać po kolejnych odbiorców, unikając kosztochłonnych inwestycji. Korzystają na tym wszyscy – dostawca energii, konsument, a także nasze środowisko.

Zalety korzystania z ciepła odpadowego

Jednym ze sposobów oszczędzania jest sięgnięcie po odpady i ponowne ich wykorzystanie. O tym, z jakich rodzajów odpadów przedsiębiorstwa energetyczne mogą korzystać, decydują warunki lokalne. Każda lokalizacja ciepłowni ma swoje własne uwarunkowania: przemysł, który na danym terenie funkcjonuje, czy specyficzną gospodarkę komunalną, która jest na tym obszarze prowadzona. Na terenie Poznania, znajduje się na przykład centralna oczyszczalnia ścieków dla miasta, z którą współpracuje Veolia. Każdy powinien poszukać na swoim terenie odpowiedniego partnera i opracować z nim efektywne rozwiązanie odzyskiwania ciepła, które przysporzą korzyści obu stronom.

Jan Pic przyznaje, że co prawda w sezonie grzewczym skumulowanie energii wyprodukowanej z ciepła odzyskanego z odpadów od różnych partnerów na terenie Poznania nie wystarcza jego firmie na pokrycie zapotrzebowania miasta, ale już w okresie od kwietnia do września potrzeby mieszkańców są niemal w całości pokrywane. Poznań może być w tym okresie niemal samowystarczalny energetycznie, dzięki wykorzystaniu ciepła odpadowego.

Korzyść takiej współpracy jest nie tylko środowiskowa i nie polega wyłącznie na tym, że nie ma potrzeby produkowania nowych kilowatogodzin energii, tylko odzyskuje te już istniejące. Zaletą jest też zatrzymanie pieniędzy w regionie, bo zamiast płacić za paliwa kopalne tam, gdzie są one wydobywane, częściowo wykorzystuje się te już wcześniej zakupione.

Odzysk ciepła z przemysłu to jeden z kluczowych elementów transformacji energetycznej miast [MATERIAŁ PROMOCYJNY]

Technologie przejściowe, wodór, biogaz

W trakcie transformacji energetycznej, firmy nie tylko inwestują w odnawialne źródła energii, ale korzystają również z finansowania bankowego, które wspiera także stopniowe odchodzenie od węgla. Pozwala to, szczególnie mniejszym firmom inwestować w infrastrukturę korzystającą z tzw. technologii przejściowych, czyli np. instalacji gazowych. Rozwijając tego typu projekty, firmy powinny jednak myśleć perspektywicznie i uwzględniać możliwość dostosowania ich w przyszłości do zasilania paliwami wodorowymi czy biogazem.

- To duży potencjał, przede wszystkim w zakresie małego ciepłownictwa – powiatowego i tego poniżej powiatów. Występuje tam często duży problem związany z dekarbonizacją systemów w dużej mierze opartych tylko na gazie […] Myślę, że trzeba bardzo mocno myśleć o lokalnych zasobach energii i możliwościach wykorzystania tego, co daje dzisiaj technologia, żeby ograniczyć ślad węglowy – zauważa ekspert.

Dekarbonizacja w praktyce. Tu kluczowe są mądre, stopniowe działania

Transformując energetykę w kierunku dekarbonizacji, ważne są przemyślane działania. Trzeba mieć plan strategiczny, wiedzieć, jaki poszczególne inwestycje będą miały wpływ na ceny i poruszać się krok po kroku, dokonując stopniowej, a nie gwałtownej zmiany.

Dyrektor Pic podkreśla w rozmowie z Małgorzatą Gołotą, że choć trzeba mieć plan długoterminowy, to szczegółowe działania warto rozpisać na trzy, pięć, maksymalnie sześć lat i pamiętać o tym, że technologia bardzo szybko się rozwija i zmienia, nie ma więc powodu, żeby decydować dziś ostatecznie o krokach, które podejmiemy za 10 lat. Zmierzajmy w wyznaczonym sobie kierunku, miejmy w planach różne warianty rozwoju, ale pozostańmy otwarci na innowacje i bądźmy gotowi na każdym etapie na ich przyjęcie i wdrożenie.

Już dziś widać, że jednym z elementów przyszłej dekarbonizacji może być sztuczna inteligencja, która pomoże nam w zarządzaniu konsumpcją i zużyciem energii. Innym przykładem zmian w branży może być rozbudowa infrastruktury i magazynów energii. Magazynując energię, możemy uniknąć blackoutów w czasie pochmurnych i bezwietrznych zim i nadmiaru energii w systemach latem, gdy słońca i wiatru jest znacznie więcej.

Także umiejętność firm dostosowania produkcji do zapotrzebowania rynku jest ważna. Jak wskazuje ekspert, elektrociepłownie takie jak Veolia powinny produkować energię elektryczną kiedy system tego potrzebuje, a nie zarzucać go energią gdy ceny są ujemne.

Zaufanie pomiędzy biznesem i organizacjami samorządowymi

Współpraca pomiędzy Veolią Poznań a Miastem rozwija się od lat. Korzystając z platformy „Poznań z Energią", podmioty biznesowe i komunalne powołały interdyscyplinarne zespoły, w których wypracowują rozwiązania w zakresie polityki energetycznej Miasta. Bez dobrej współpracy, zaufania i zgodnego współdziałania wiele inwestycji nie byłoby możliwych do przeprowadzenia.

Budowane są miejskie pompy ciepła zaopatrujące w energię duże obszary Poznania, monitorowany i racjonalizowany pobór energii w szkołach, szczególnie tych z przestarzałą infrastrukturą grzewczą. W rezultacie podobnie jak w działaniach związanych z wykorzystaniem ciepła odpadowego, zmniejszone zostaje zużycie energii, a pieniądze, które byłyby wydane na ogrzanie pustych nocą budynków szkół, pozostają w samorząddzie.

- Budujemy wspólną wizję zdekarbonizowanego miasta odpornego na zmiany klimatyczne, które niczym gąbka pozwala wchłaniać wodę spadającą z deszczem, a nie płynie do rzeki i wywołuje powodzie – mówi Dyrektor Generalny Veolia Energia Poznań.

Kobieca perspektywa w sektorze transformacji energetycznej. 'To kobiety wyznaczają kierunek zmian' [ARTYKUŁ - MATERIAŁ PROMOCYJNY]

Regulacje, świadomość i akceptacja społeczna dla zmian

Energia i ciepło to nie tylko podwyżki cen prądu, jak często widzą to konsumenci. A regulacje nie powinny być zmieniane ad hoc — nie da się tworzyć nowoczesnego prawa energetycznego dostosowanego do dynamicznych zmian na rynku, poprzez specustawy mające ulżyć konsumentom w regulowaniu bieżących rachunków.

„Stabilny biznes energetyczny, to już się dawno skończył" - uważa Jan Pic, Dyrektor Generalny i Prezes Zarządu Veolia Energia Poznań, tymczasem nasze prawo nadal jest zbyt konserwatywne, żeby podążać za zmianami.

Ekspert wskazuje na dwie główne potrzeby, które pomogą zmieniającej się branży. To świadomość i rosnąca akceptacja społeczna dla zmian, a także odpowiednie regulacje w  prawodawstwie europejskim i polskim. Potrzebne nam są przepisy wspierające rozwój biznesu i dekarbonizację. Takie, które – jak uważa prezes – z jednej strony budowałyby zrozumienie, a z drugiej świadomość społeczną opartą o przekonanie, że są to procesy nieuniknione.