,
Obserwuj
Świat

Jak mądrze transformować branżę energetyczną? Holistyczne podejście to podstawa [MATERIAŁ PROMOCYJNY]

materiał promocyjny
7 min. czytania
17.05.2024 16:40
W zeszłym roku już 27 procent energii elektrycznej w Polsce pochodziło z odnawialnych źródeł: 14 procent z wiatru, 6 procent z fotowoltaiki, reszta z biomasy i innych. Czerpanie energii z OZE w naszych warunkach geograficznych wymaga przezwyciężania wielu trudności związanych na przykład z uzależnieniem produkcji energii od pogody, czy dostępności wody w przyrodzie. O tym jak ocenić prawdziwy potencjał energetyczny Polski, co oznacza holistyczne podejście i dlaczego jest tak ważne dla racjonalnego i stabilnego zaopatrzenia kraju w energię, Małgorzata Gołota rozmawia z Pawłem Orlofem, Prezesem Zarządu i Dyrektorem Generalnym Veolia Warszawa.
|
|
fot. Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.pl

O polskiej energetyce przyszłości należy mówić

XVI Europejski Kongres Gospodarczy, który w dniach 7-8 maja 2024 odbywał się w Katowicach, to okazja do rozmów o wielu aspektach polskiej gospodarki w tym energetyce oraz jej bliższej i dalszej przyszłości.

Oglądaj

Paweł Orlof, Prezes Zarządu i Dyrektor Generalny Veolia Warszawa w rozmowie z Małgorzatą Gołotą zwrócił uwagę na potencjał oraz istniejące dziś ograniczenia w branży energetycznej.

I choć już 1/3 produkowanej u nas energii pochodzi z odnawialnych źródeł takich wiatr, fotowoltaika czy woda, to biorąc pod uwagę położenie geograficzne Polski, panujący klimat nie możemy nie zauważać, że produkcja odnawialnej energii jest polskich warunkach uzależniona od pogody. Gdy nie wieje wiatr, czy nie świeci słońce, nie jest ona produkowana. To powoduje, że borykamy się naprzemiennie z nadprodukcją lub niedoborami energii, a to z kolei wpływa na gwałtowne spadki i wzrosty cen energii. Jak temu zaradzić?

Trzy filary energii odnawialnej, których nadal nie wykorzystujemy

- Potencjał dorzecza Odry, Wisły i rzek przymorza to 12 Gwh energii rocznie, czyli około 10 procent całej produkowanej w Polsce energii - wylicza Paweł Orlof - Wykorzystane z tego jest 2 proc. - dodaje i zaznacza, że jest to energia odnawialna, która bez przerwy pracuje i to niezależnie od pogody. Biorąc pod uwagę fakt, że Polska jest krajem ubogim w wodę, dysponujemy rocznie około 60. tysiącami metrów sześciennych wody, podczas gdy Francja ma 206 tysięcy, a Niemcy 108 tysięcy metrów sześciennych, to niewykorzystanie w produkcji energii wód płynących jest według eksperta nieracjonalne.

Drugim filarem energetyki odnawialnej powinna być w Polsce geotermia. Na 40 do 55 procent powierzchni naszego kraju panują warunki geotermalne z wodą o temperaturze od 30 do 120 stopni, a miejscami nawet 200 stopni Celsjusza. Wykorzystanie jej do obiegu zamkniętego, także niezależnego od niesprzyjających warunków pogodowych jest na wyciągnięcie ręki.

Na domiar złego aż 490 polskich ciepłowni, które do produkcji używają dziś paliw kopalnych, znajduje się na tych terenach.

Trzecim filarem energii odnawialnej może być biometan. - Potencjał biogazu w Polsce to około 13,5 miliarda metrów sześciennych, co umożliwia wyprodukowanie około 8 miliardów metrów sześciennych biometanu, który może być spalany w elektrowniach gazowych zamiast gazu naturalnego - wyjaśnia Paweł Orlof i tłumaczy, że powstała z tego energia pokrywa w większości tę, którą dziś produkujemy z gazu. Wykorzystanie biogazu to także źródło energii odnawialnej, którego użycie nie uzależnia nas od pogody.

Holistyczne podejście do produkcji energii odnawialnej

Podawane przez rozmówcę Małgorzaty Gołoty przykłady pokazują, że marnujemy posiadany kapitał, pomijamy proste rozwiązania, które mogłyby uniezależnić produkcję energii odnawialnej od zmiennej aury, ale przede wszystkim nie patrzymy całościowo, czyli holistycznie. - Kiedy mówimy o energetyce odnawialnej, pierwszą barierą, którą sami sobie stworzyliśmy, jest to, że nie oceniliśmy potencjału, jaki drzemie w przyrodzie, żeby go wykorzystać - uważa Paweł Orlof. Zastanawia się, dlaczego wciąż rozmawiamy o tym czy inwestować w atom, gaz czy węgiel, tymczasem powinniśmy zacząć od dokładnego sprawdzenia, jakie mamy zasoby tej energii, która jest w Polsce dostępna.

Straciliśmy już ponad dekadę upierając się przy pozostawaniu przy węglu podczas gdy Niemcy czy Francuzi z powodzeniem inwestowali w tym czasie w OZE. Dziś ten stracony czas musimy nadrabiać.

Do energetyki i transformacji energetycznej powinniśmy podchodzić mądrze, co według Pawła Orlofa oznacza, że powinniśmy patrzeć holistycznie. - Energetyka to ta branża gospodarki, która wpływa na praktycznie każdy aspekt życia gospodarczo-społecznego w każdym kraju - uważa ekspert i wylicza, że działania podejmowane w branży wpływają na całą produkcję przemysłową, transport, czy zużycie wody. Na koniec zależą od nich poziom inflacji w kraju, czy zdrowie żyjących w nim ludzi.

Dlatego rząd i osoby podejmujące decyzje powinni zacząć transformację od zrobienia analizy tego, jaki mamy potencjał energetyki odnawialnej w Polsce. Pierwszymi krokami powinno być całościowe podejście i analiza zasobów.

Kobieca perspektywa w sektorze transformacji energetycznej. 'To kobiety wyznaczają kierunek zmian' [ARTYKUŁ - MATERIAŁ PROMOCYJNY]

Analiza potencjału odnawialnych źródeł energii

- Kiedy mówimy o energetyce odnawialnej, pierwszą barierą, którą sami sobie stworzyliśmy, jest to, że nie oceniliśmy potencjału, jaki drzemie w przyrodzie w Polsce, żeby go wykorzystać - uważa Paweł Orlof i wskazuje, co należy zrobić, żeby czym prędzej zacząć korzystać z zasobów, które posiadamy. Przede wszystkim trzeba zrobić analizę, zobaczyć, jaki jest potencjał energetyki odnawialnej. Korzystać z takich źródeł jak wiatr i słońce, wtedy kiedy wieje wiatr i świeci słońce. Gromadzić w magazynach nadmiarowo wyprodukowaną wtedy energię i korzystać z wymienionych wcześniej zasobów jak rzeki płynące, geotermia i biometan.

Według prezesa zarządu Veolia Warszawa już dziś kumulując energię z dostępnych, odnawialnych źródeł bylibyśmy w stanie pokryć około 10 procent produkcji, do której dziś wykorzystujemy paliwa kopalne i w takiej części zamienić paliwa kopalne na źródła odnawialne.

Wskazaną analizę powinien zrobić rząd, bo to on ma odpowiednie ministerstwa i zasoby. Może też powołać do życia i korzystać z Think tanku, złożonego z fachowców działających na polskim rynku. Paweł Orlof podkreśla, że całościowe podejście do tematu i taka analiza są dziś absolutnie konieczne, żeby przyspieszyć celowe inwestowanie i transformację całej branży.

Kluczowa rola regulacji

Kolejne działania, jakie powinny następować po dokonaniu analizy, to regulacje. Niektóre - dotyczące fotowoltaiki - były wprowadzane już w przeszłości i pokazały, jak istotną potrafią odgrywać rolę.

Dziś podobnych regulacji, które przyczynią się do wzrostu inwestycji, wymaga obszar magazynów energii, których Polska potrzebuje. Dotyczy to przede wszystkim dużych magazynów energii.

- To nie jest kwestia technologii, bo technologie już są. Tutaj muszą być odpowiednie regulacje na szczeblu polskim, które tego typu inwestycje w magazyny energii wspierają - mówi ekspert.

Jednym z elementów już wdrożonych, które umożliwiają transformację polskiej energetyki w kierunku niskoemisyjnym, są tak zwane aukcje rynku mocy. Polegają one na ustaleniu długoterminowych pakietów cen za deklaracje gotowości dostarczania energii. Ustalenie cen na długi okres, na przykład 17 lat stwarza podmiotom dogodny grunt do inwestowania w transformację branży.

- To powinien być klucz do finansowania w przyszłości dla farm wiatrowych, fotowoltaiki i magazynów energii - uważa rozmówca Małgorzaty Gołoty.

Mówiąc o barierach, jakie dziś są odczuwalne w branży, ekspert wskazuje na politykę państwa i dodaje, że dalekowzroczność rządzących i ustalanie korzystnych dla inwestorów przepisów mogą wpłynąć na rozwój projektów i pobudzić całą transformację.

- Cud fotowoltaiki w Polsce polegał właśnie na regulacjach - podsumowuje, ponownie nawiązując do ogromnego zainteresowania instalacjami do domowej produkcji energii w Polsce.

Pieniądze już są, czas zacząć dobrze je wydawać

- Mamy fundusz modernizacji, mamy fundusze Unii Europejskiej i te fundusze są dobrze przygotowane na transformację energetyki - uważa prezes Veolii. Zwraca jednak uwagę, że aby pieniądze z funduszy były racjonalnie wydawane, muszą być kierowane we właściwe miejsca. A o tym, w co inwestować wie najlepiej branża energetyczna, która może podpowiedzieć, na jakie technologie odnawialne skierować strumień pieniędzy, żeby wspierać rozwój. Dlatego to przedstawiciele branży powinni uczestniczyć w pracach nad regulaminami wydawania środków z funduszy.

Tu pojawia się ogromne znaczenie dialogu prowadzonego przez regulatora, czyli rząd, z ekspertami z branży energetycznej, którzy powinni współuczestniczyć w tworzeniu regulaminów funduszy.

Biometan, wodór, atom, a może projekty odzyskiwania energii z odpadów?

Transformacja branży energetycznej dopiero się rozpoczyna. Z jakich źródeł energii możemy korzystać w przyszłości? Prezes Orlof wskazuje na biometan zamiast gazu naturalnego, paliwo wodorowe czy atom, ale zwraca uwagę także na inne metody pozyskiwania, a także odzyskiwania ciepła i przekazywania go do ciepłowni miejskich. I podaje przykłady na wykorzystanie energii, która dziś jest tracona. Jednym z nich są spalarnie odpadów, które działają już w kilku miastach w Polsce. Innym, odzyskiwanie ciepła z na przykład z serwerowni.

Pracy dużych serwerowni informatycznych towarzyszy wydzielanie ogromnych ilości ciepła. Aby urządzenia działały bez usterek, należy je schładzać i robi się to, korzystając z klimatyzatorów, które także muszą być zasilane energią elektryczną. Wystarczy odbierać ciepło z serwerowni za pomocą wymienników ciepła transponować do sieci ciepłowniczych, żeby wyeliminować naraz dwa problemy: chłodzenie serwerów i dostarczanie ciepła do instalacji ciepłowniczych.

Innym przykładem odzyskiwania energii z odpadów może być wykorzystanie ciepła z przestrzeni miejskich np. metra, czy wykorzystanie ciepła z wody pochodzącej z kanalizacji miejskich, czy ścieków. - Energii marnowanej w miastach, która idzie w powietrze w postaci CO2, jest bardzo dużo - zauważa Paweł Orlof, Prezes Zarządu i Dyrektor Generalny Veolia Warszawa i wskazuje, że projekty odzyskiwania jej to kolejne gigawatogodziny energii składające się na zasoby całej branży energetycznej.

Holistyczne podejście, analiza i głębokie wejście w szczegóły, wykorzystanie potencjałów przyrody, złożenie razem kolejnych źródeł pozyskiwania energii, projekty odzyskiwania jej mogą doprowadzić do tego, że za kilka lat zauważymy, że bazujemy wyłącznie na czystej energii i potrafimy pokryć nią pełne zapotrzebowanie energetyczne Polski.