,
Obserwuj
Świat

Gaz - w drodze do dekarbonizacji

materiał promocyjny
4 min. czytania
19.03.2025 15:33
W kontekście zmian klimatycznych źródła odnawialne nierzadko są przedstawiane jako zbawienie. W rzeczywistości energia z wiatru czy słońca, choć jest ekologiczna i wpisuje się w dzisiejsze trendy, nie znajdzie zastosowania zawsze i w każdym przypadku. Zapotrzebowanie energetyki i wielu sektorów przemysłu na gaz nie pozwoli nam lekką ręką zrezygnować z tego paliwa.
|
|
fot. materiały reklamowe sponsora PGNiG

Gaz to nie tylko gotowanie obiadu na domowej kuchence, podgrzanie wody na potrzeby sanitarne lub ogrzewanie domu, ale też – czy może przede wszystkim – szereg innych zastosowań. W Polsce gospodarstwa domowe odpowiadają za około 30 proc. zużycia gazu. Większą część stanowi wykorzystanie gazu między innymi w energetyce do wytwarzania prądu i ciepła oraz w wielu sektorach przemysłu. Gaz jest na przykład niezbędny w produkcji substancji chemicznych, takich jak etylen, propylen, amoniak i metanol, bez których nie powstałyby tworzywa sztuczne, nawozy, barwniki czy leki. Błękitne paliwo stosuje się również w procesach destylacji i krakingu ropy naftowej, dzięki którym powstają m.in. benzyny, oleje czy asfalty. Wykorzystujemy gaz w piecach hutniczych produkujących stal, a także w przemyśle spożywczym do pasteryzacji i suszenia żywności.

- Są branże, w których gaz jest niezbędny dla procesów technologicznych. Dobrym przykładem jest produkcja ceramiki, której wypalanie wymaga bardzo wysokich temperatur, rzędu tysiąca stopni. W takich wypadkach pompy ciepła lub inne źródła odnawialne nie są alternatywą – wyjaśnia Beata Kurdelska, prezes PGNiG Obrót Detaliczny Grupa Orlen.

Gdy w 2022 roku, w kryzysie zaopatrzenia w gaz spowodowanym atakiem Rosji na Ukrainę producenci nawozów wstrzymali pracę. Zabrakło też - będącego produktem ubocznym ich działalności - dwutlenku węgla, bez którego nie mogą funkcjonować mleczarnie i browary. Zadziałał wówczas efekt domina, który pokazał, jak ważne i niezastąpione jest błękitne paliwo w codziennym życiu.

Będziemy go potrzebować coraz więcej

Prognozy zapotrzebowania na gaz jednoznacznie wskazują na trend wzrostowy. W analizie firmy Gaz-System, która odpowiada za przesyłanie błękitnego paliwa, przewiduje się, że w Polsce w tzw. wariancie optymalnego rozwoju szczyt zostanie osiągnięty w latach 2030-2032, wynosząc około 27,5 mld m³ rocznie. Z kolei w wariancie umiarkowanego wzrostu będzie miał on miejsce w 2030 roku, osiągając 24,8 mld m³. Dla porównania – dane Gaz-Systemu pokazują, że dziś w Polsce w ciągu roku zużywamy około 17-18 mld m³. Podobne, choć dalej zakrojone w horyzoncie czasowym dane przynosi strategia ORLEN do 2035 roku „Energia jutra zaczyna się dziś". Koncern zakłada nie tylko szczyt zapotrzebowania na surowiec w roku 2030, ale – co warte odnotowania – to, że jego rola w polskiej gospodarce nie zakończy się nawet w 2050 roku, kiedy nadal 14-15 mld m³ rocznie będą potrzebować producenci energii, przemysł i – w niewielkim już stopniu – gospodarstwa domowe.

Energetyka napędza popyt

W ostatnim czasie, gdy paliwa kopalne są na cenzurowanym, wzrost zużycia gazu nie wydaje się oczywisty. Skąd jednak prognozy mówiące o zwiększeniu zapotrzebowania? Polityka klimatyczna Unii Europejskiej jako cel stawia sobie dekarbonizację gospodarki i naturalnym krokiem rozwoju jest przejście do odnawialnych źródeł energii. Z nimi jednak wiążą się wyzwania, m.in. niestabilność dostaw – gdy nie ma wiatru lub słońca, energia z nich nie jest produkowana.

Musimy sobie powiedzieć uczciwie, dekarbonizacja bez gazu ziemnego nie jest możliwa – przyznaje Beata Kurdelska. – Wzrost jego zużycia ma odzwierciedlenie w strategii Grupy Orlen 2035, która wskazuje to paliwo jako jeden z fundamentów procesu dekarbonizacji, zapewniający stabilizację w okresie przejściowym – dodaje.

Polska energetyka opiera się dziś na węglu. To prawda powtarzana od lat, a w kontekście zmian klimatycznych i jakości powietrza brzmi tym bardziej wymownie i dosadnie. Według danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych, największy udział w produkcji energii w styczniu 2025 r. miały elektrownie zawodowe. Dominował węgiel kamienny (43,79 proc.) i brunatny (21,75 proc.). Ze względu na ich emisyjność – mówimy tu o dwutlenku węgla, który jest gazem cieplarnianym – będą musiały zostać zastąpione przez inne źródła. Póki nie uzyskamy mocy z atomu, elementem stabilizującym ma być właśnie gaz, zwłaszcza że jednostki gazowe można „włączać" i „wyłączać" znacznie szybciej niż węglowe, a w dodatku nie są zależne od pogody, jak źródła odnawialne. Chociaż gaz jest paliwem kopalnym, to związane z nim emisje są niższe niż w przypadku węgla. Z tego powodu duże firmy energetyczne planują inwestycje w budowę nowych bloków gazowych. Największą jednostkę tego typu w Polsce, o mocy 1366 MW, uruchomiono na koniec października 2024 r. w Gryfinie.

W poszukiwaniu kompromisu

Rola gazu jako paliwa pomostowego transformacji nie jest jednak pozbawiona wyzwań, ponieważ wymaga pogodzenia celów klimatycznych z kwestiami cen i konkurencyjnością gospodarki. Wymaga to działań na wszystkich poziomach, a swoją rolę w tej kwestii widzą również dostawcy błękitnego paliwa. Z ich perspektywy kluczowe jest jeszcze lepsze dopasowanie oferowanych rozwiązań do potrzeb klienta.

Obecnie pracujemy nad przygotowaniem ofert skierowanych do poszczególnych branż czy nawet konkretnych typów odbiorców, uwzględniających ich specyfikę i profile zapotrzebowania. Musimy pamiętać, że nie ma uniwersalnych rozwiązań – przyznaje prezes Kurdelska. – Stawiamy też na edukację, bo rynek gazu nie jest prosty, a świadome decyzje zakupowe muszą bazować na wiedzy – dodaje.

Przyszłością jest również model Energy-as-a-Service, łączący dostosowaną do potrzeb klienta konfigurację zestawu produktów energetycznych i okołoenergetycznych takich jak energia elektryczna, instalacje OZE, magazyny energii, pompy ciepła czy ładowarki EV. Model ten realizuje ogólny trend uelastyczniania oferty, wymagając od dostawców zapewnienia bardziej kompleksowych, pełnych rozwiązań. – Sprzedaż samego gazu będzie odchodziła w przeszłość, ponieważ potrzeby klientów nie będą już potrzebami stricte gazowymi, a energetycznymi. Stąd też znaczenie troski o klienta, jakości obsługi, jako czynnika budowania przewagi konkurencyjnej. W tym nowym krajobrazie gaz będzie tylko jednym z elementów – wyjaśnia Beata Kurdelska.

Po więcej informacji na temat roli gazu ziemnego w naszym życiu, rynku i przyszłości, która nas czeka, zapraszamy do podcastu „Gaz. Dobra energia w domu i biznesie".