"Współpraca może być siłą". Jak pozyskać energię dzięki wykorzystaniu potencjału geograficznego Bałtyku?
Konieczna transformacja energetyczna
Spadające zasoby węgla, wzrost kosztów jego wydobycia, potrzeba ograniczenia emisji dwutlenku węgla i opłaty z nią związane, a także sytuacja geopolityczna, wojna w Ukrainie i sankcje nałożone na Rosję, to czynniki, które zachwiały bezpieczeństwem energetycznym w naszej części świata i wpłynęły na gwałtowny wzrost cen energii. Były też impulsem do przyspieszenia prac nad nowymi technologiami i pozyskiwaniem energii z nowych źródeł.
Transformacja energetyczna państw stała się więc koniecznością. W rezultacie doprowadziła do intensywnego rozwoju OZE, które można pozyskiwać w sposób ciągły, bezpieczny dla środowiska, a jednocześnie tani dla odbiorców.
Wielki potencjał współpracy państw nadbałtyckich
Jak pokazał Raport Współpraca na Bałtyku, przygotowany przez Grupę Orlen i Agencję S&P, kraje leżące w basenie Morza Bałtyckiego odpowiadają za ponad jedną trzecią zużycia energii i emisji w Unii Europejskiej. To czyni je ważną częścią procesu dekarbonizacji w całej Europie. Połączenie wysiłków państw regionu, czyli Polski, Niemiec, Danii, Szwecji, Finlandii, Litwy, Łotwy i Estonii, daje nadzieję na zwielokrotnienie potencjału każdego z nich a w efekcie szybsze osiągnięcie celów transformacji energetycznej.
- Patrzyliśmy, jakie są możliwości współpracy i możliwe jej obszary. Czuliśmy wcześniej i wiedzieliśmy z różnych analiz, że potencjał współpracy jest duży, natomiast nie był do końca zmierzony kompleksowo i te obszary nie były wyszczególnione. Jeśli chodzi o wnioski, to są porażające, bo okazało się, że ten potencjał jest gigantyczny - mówi Julia Ćwiek, kierowniczka projektu w dziale transformacji strategicznej ORLEN. Ekspertka precyzuje, że cały potencjał odnawialnych źródeł energii produkowanych na Bałtyku może być aż 4,5 raza większy niż obecna produkcja energii pochodzącej z węgla czy z gazu.
Pięć obszarów wspólnych działań
Zidentyfikowane obszary, w których występują duże możliwości współdziałania to:
- morska energetyka wiatrowa,
- wodór,
- gaz,
- CCS, czyli wychwyt i magazynowanie dwutlenku węgla,
- interkonektory elektromagnetyczne, czyli połączenia międzysystemowe pomiędzy krajami, które umożliwiając przesył energii, poprawiają stabilność sieci i zwiększenie jej wydajności.
- Mamy w regionie bardzo dużą nierównowagę pomiędzy popytem i podażą w niektórych państwach. Są takie, które mają ogromną możliwość podaży wodoru, np. Finlandia, państwa bałtyckie, Skandynawia. Te kraje charakteryzują się tym, że nie żyje tam zbyt wielu ludzi, bo populacyjnie są dużo mniejsze niż Polska czy Niemcy, a to wiąże się także z wielkością przemysłu. Tymczasem gałęzie przemysłu, które potrzebują dużo wodoru, są akurat obecne w Polsce i Niemczech - tłumaczy Julia Ćwiek i wyjaśnia, że na podstawie tej nierówości w podaży i popycie dostrzeżono, że lukę tę - na poziomie aż 300 tys., ton wodoru - można pokryć realizując jednocześnie dyrektywę unijną RED3, o odnawialnych źródłach energii. Wystarczy właściwa współpraca pomiędzy państwami.
Basen Morza Bałtyckiego to szczególny obszar geograficzny
Bezpieczeństwo energetyczne to temat, szczególnie bliski krajom basenu Morza Bałtyckiego, szczególnie po agresji Rosji na Ukrainie. - Bezpieczeństwo jest wpisane w DNA tych krajów, także ze względów historycznych. Wiemy, że Morze Bałtyckie umożliwiło nam dywersyfikację dostaw węglowodorów do Polski i innych krajów w momencie inwazji Rosji na Ukrainę. Dzięki temu, że mamy ten akwen, jesteśmy z jednej strony odsłonięciu na działalność Rosji, z drugiej strony daje on nam możliwość zabezpieczenia się i dywersyfikacji: to tu pływają statki, tu są kable, połączenia interkonektorowe jeśli chodzi o gaz, są też nowe inwestycje w morską energetykę wiatrową, więc można powiedzieć, że ten region jest wyjątkowy - wyjaśnia Julia Ćwiek.
Dla beneficjentów korzyści, jakie zapewnia ten akwen, istotnym role modelem jest dziś działalność sektora Oil&Gaz a obecnie transformacji energetycznej na Morzu Północnym. - Widzimy, że to morze realnie napędza współpracę i inwestycje. Jeśli chodzi o Morze Północne, to tam wiele inicjatyw już funkcjonuje, podczas gdy u nas dopiero zaczynamy zastanawiać się, co można robić i stawiamy pierwsze kroki - mówi ekspertka. Początki budowania wspólnoty na Morzu Północnym sięgają lat 80. XX wieku i miały swoje źródło w poszukiwaniach ropy, na wspólnych obszarach morskich.
Dziś kraje basenu Morza Północnego potrafią wyciągać korzyści z dobrej współpracy i my możemy się na nich wzorować.
Dobra współpraca to też bezpieczeństwo energetyczne regionu
Bieżąca polityka energetyczna państw polega na poszukiwaniu równowagi pomiędzy bezpieczeństwem, zrównoważonym wzrostem i transformacją energetyczną pozwalającą dostarczać lepszą dla planety energię w przystępnych cenach.
Już dziś mamy połączenia gazowe pomiędzy Polską a Litwą czy Estonią a Finlandią, które pozwalają także na przesył w sytuacjach awaryjnych, ale także mogą wykorzystywać istniejącą infrastrukturę do optymalizowania cen energii.
- Jeśli chodzi o gaz, to Morze Bałtyckie może być dobrym przykładem: dzięki współpracy, myśleniu długoterminowemu, planowaniu polityki bezpieczeństwa surowcowego, możemy mówić o sukcesie. Region zdołał zredukować zapotrzebowanie na Gaz z Rosji z 68 procent w 2018 roku do 4 proc. w 2023 roku - wylicza rozmówczyni Jerzego Telesińskiego.
Z drugiej strony, jak zaznacza ekspertka, trzeba pamiętać, że gaz jest traktowany w procesie dekarbonizacji jako etap przejściowy, nie powinno się więc w niego zbyt dużo inwestować, aby nie pozostać z niewykorzystywaną infrastrukturą.
Czy dzięki współpracy ceny energii w Europie będą niższe?
Państwa basenu Morza Bałtyckiego czy Północnego są świadome tego, jakie korzyści może przynieść współpraca i to nie tylko w sektorze energetycznym.
-Jedną z motywacji, dla których mówimy o Bałtyku jako o wspólnocie i o współpracy jest to, że widzimy, że w tym świecie, który patrząc globalnie, dzieli się, współpraca może być siłą - ekspertka uważa, że dziś Bałtyk powinien drogę całej Europie jak poprawiać własną konkurencyjność.
W efekcie wszystkie podejmowane działania: rozwój odnawialnych źródeł energii, ustabilizowanie dostaw takich surowców jak gaz, interkonektory przesyłowe, inwestycja Baltic Power i wiele innych, wpływają na koniec na obniżenie ceny energii. Dlatego współpraca, o której wspomina ekspertka to nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego w Europie, ale także ceny energii w dostępnych dla mieszkańców cenach.
Siłą napędową zmian są działania biznesowe takich firm, jak Grupa Orlen. Z kolei rolę regulatora pełni Komisja Europejska. Jak uważa ekspertka, potrzebny jest lider, który będzie czuwał nad kierunkiem i tempem zmian. Czy będzie nim Polska? - Mamy nadzieję, że Polska wykorzysta prezydencję, która aktualnie jest w Radzie Unii Europejskiej i dalej Polska będzie miała prezydencję w Radzie Państw Bałtyckich, żeby dalej ten sektor rozwijać - mówi Julia Ćwiek, kierowniczka projektu w dziale transformacji strategicznej ORLEN.
Całą rozmowę Jerzego Telesińskiego z Julią Ćwiek, kierowniczką projektu w dziale transformacji strategicznej ORLEN, obejrzysz tutaj >>