,
Obserwuj
Świat

Jak reformować szpitale? Piecha z PiS ma pomysł. "Być może powinny być tylko centralne"

2 min. czytania
07.09.2023 21:22
- Trzeba doskonalić sieć szpitali, ale siłami samorządów to bardzo trudne. Być może szpitala w Polsce powinny być tylko centralne. Łatwiej byłoby nimi zarządzać - mówił w przedwyborczej debacie w TOK FM Bolesław Piecha z PiS.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek odbyła się pierwsza przedwyborcza debata w TOK FM. Dotyczyła ochrony zdrowia. Paweł Sulik, prowadzący debatę, pytał swoich gości, jak powinna wyglądać reforma szpitali, żeby pacjentom faktycznie było łatwiej korzystać ze służby zdrowia. Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej przypomniała, że należy dążyć do decentralizacji w tym zakresie. - Musimy tworzyć regionalne mapy potrzeb zdrowotnych i lepiej zarządzać szpitalami. Pulę pieniędzy można podzielić proporcjonalnie do liczby mieszkańców województwa i potem ustalać kontrakty, tak by każdy miał dostęp do lekarza specjalisty. Teraz często powiaty konkurują, bardzo blisko są szpitale o tej samej specjalności - mówiła wyborcza 'czwórka' na liście KO w Warszawie. Dodawała, że za mało 'korzystamy z czegoś, co nazywa się ideą szpitala jednego dnia'.

Zgoła innego zdania był Bolesław Piecha z PiS. - To kwestia planów potrzeb zdrowotnych. Łatwo jest mówić, żeby budować w lubelskim kolejny szpital, ale należałoby wtedy zamknąć pięć placówek w Warszawie. (...) Trzeba doskonalić sieć szpitali, ale siłami samorządów to bardzo trudne. Być może szpitala w Polsce powinny być tylko centralne. Łatwiej byłoby nimi zarządzać - ocenił lider rybnickiej listy PiS.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Marek Rutka z Lewicy podkreślał, że kluczowym elementem takiej reformy byłaby analiza potrzeb zdrowotnych. - W szpitalach powiatowych zdarza się kanibalizacja kadr. Miewamy nieraz dwa nienajlepsze placówki w powiatach, które mają ambicję robić endoprotezy kolan, a jakość tych usług jest dyskusyjna. Część szpitali powinna się wyspecjalizować, a te które nie mają potencjału, można przerobić na zakłady opiekuńczo-lecznicze. Trzeba się przyjrzeć sieci szpitali - wskazał kandydat nr 2 na liście Lewicy w okręgu gdyńsko-słupskim.

Dariusz Klimaczk z Trzeciej Drogi ocenił, że nie przez przypadek zarówno kadry, jak i pacjenci, uciekają z publicznej służby zdrowia. - Naszym zdaniem potrzebne są działania systemowe i doraźne. Na początek, jeśli masz wizytę na za dłużej niż 60 dni, to wtedy pacjent może iść do prywatnego gabinetu, a NFZ oddaje mu pieniądze - zaproponował lider piotrkowskiej listy Trzeciej Drogi do Sejmu.

Z kolei Radosław Czosnowski, reprezentant Konfederacji, cieszył się, że 'PSL zaczyna mówić' to samo, co jego ugrupowanie. - Nie mówimy o obniżaniu składki, tylko regionalizacji. Pacjent musi iść szukać, gdzie poszły pieniądze na jego leczeni. Wróćmy do idei kas chorych - powiedział kandydat z krakowskiej listy Konfederacji.