Banaś z Konfederacji zarzeka się, że nie będzie koalicji z PiS. "Bosak i Mentzen nie są jak Kukiz"
Znamy wyniki najnowszego - i ostatniego - przedwyborczego sondażu dla Radia TOK FM i OKO.press. Poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości - w porównaniu do wyników sprzed dwóch tygodni - pozostaje bez zmian i plasuje się na poziomie 36 procent. Koalicja Obywatelska odnotowała jednopunktowy spadek do poziomu 28-miu procent. Na Konfederację swój głos oddałoby 9 procent respondentów. Trzecią Drogę i Lewicę - 8 procent. Na końcu znaleźli się Bezpartyjni Samorządowcy z wynikiem 2-óch procent. W porównaniu do poprzedniego sondażu zwiększył się odsetek osób deklarujących udział w wyborach - w najnowszej odsłonie to 70 procent.
Nowy sondaż. Kto będzie rządzić po wyborach? 'Trzeba pytać Bosaka i Mentzena'
Z przeliczenia wyników na mandaty wynika, że PiS nie jest w stanie samodzielnie rządzić. Z drugiej strony, opozycja – wyłączając Konfederację – też nie wystarczającej liczby posłów, żeby utworzyć rząd. Języczkiem u wagi pozostaje zatem właśnie partia Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena, od której może zależeć zbudowanie większości w Sejmie.
Ten problem wybrzmiał też w ostatnie debacie przedwyborczej w TOK FM. Jakub Banaś, kandydat Konfederacji do Sejmu zarzekał się, że jego ugrupowanie nie myśli o tym, żeby współrządzić z PiS. - Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen nie są jak Paweł Kukiz. Rozumieją, jak gra PiS i Jarosław Kaczyński. Po wyborach różnie może być, opozycja nie musi mieć większości. Potrzebujemy zrobić porządek z PiS-owskimi patologiami i doprowadzić od uczciwych wyborów. Zamiast obrażać, imputować nam jakieś 'brunatne' przymiotniki, powinniście budować most porozumienia między podziałami - mówił do swoich oponentów Banaś.
Na te słowa zareagował Tomasz Trela. - Jeżeli na pięć dni przed wyborami oni mówią o przyspieszonych wyborach, to zwracam się do wszystkich, którzy rozważają głosowanie na Konfederację: Nigdy na nich nie głosujcie. Oni chcą wyborów co pół roku, bo nie mają żadnego planu (...) Generalnie nie chciałbym, żeby ludzie pokroju Sławomira Mentzena, Krzysztofa Bosaka i Grzegorza Brauna byli w Sejmie. (...) Z nimi nie chciałby nawet zabić muchy w toalecie, a nie tworzyć jakieś taktyczne sojusze - mówił kandydat Lewicy do Sejmu w Łodzi.
Marcin Kierwiński z KO ironizował, że Paweł Kukiz mówił dokładnie to samo, co Jakub Banaś. - Budować z wami większość może tylko PiS. Nie da się rozmawiać w cywilizowany sposób z osobami, które cywilizowane nie są. Nie mówmy o żadnym przywracaniu standardów i demokracji, skoro państwo są jeszcze bardziej skrajni niż Kaczyński, Macierewicz i Ziobro - podkreślał kandydat do Sejmu z list KO.