,
Obserwuj
Świat

To nie wyniki exit poll są ważne? Ekspert zwraca uwagę na coś innego. "To było kluczowe"

2 min. czytania
15.10.2023 22:13
Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory do Sejmu, ale nie może liczyć na większość, która pozwoliłaby im rządzić - tak wynika z sondażowych wyników wyborów. Słowa Jarosława Kaczyńskiego wskazują, że partia, która rządziła przez ostatnie osiem lat wie już, że może nie być w stanie utrzymać władzy.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

PiS wygrało wybory, ale demokratyczna opozycja ma większość - tak wynika z sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos. Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na ponad 36 procent głosów. Koalicja Obywatelska ponad 31 procent. Na trzecim miejscu znalazła się Trzecia Droga z wynikiem 13 procent. Dalej Lewica - ponad 8 procent. Z deklaracji wynika, że swój głos na Konfederację oddało 6,2 procent wyborców.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- To czwarte wygrane wybory. Przed nami pytanie, czy ten sukces będzie można zmienić w kolejną kadencję i tego jeszcze nie wiemy. Musimy mieć nadzieję - powiedział Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów.

I to właśnie na te słowa zwrócił uwagę w Wieczorze Wyborczym w TOK FM prof. Przemysław Sadura. - To jest kluczowe, nawet bardziej niż wyniki sondażu exit poll. Kaczyński przyznaje, że PiS prawdopodobnie odda władzę, co zapowiada dużo łagodniejszy proces, niż moglibyśmy się spodziewać. To wspaniały wieczór - ocenił przedstawiciel Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, który współpracuje z "Krytyką Polityczną".

Wybory 2023 - znamy wyniki late poll. Co dalej?

Z sondażu exit poll wynika, że gdyby Koalicja Obywatelska, Lewica i Trzecia Droga porozumiały się w sprawie koalicji i wspólnie, w takim składzie tworzyły rząd, mogłyby dysponować aż 248 mandatami. A to oznaczałoby stabilną większość, umożliwiającą powołanie gabinetu.