"Mentzen poczuł krew". Złamał pakt o nieagresji z Nawrockim i ruszył do ataku
- Sławomir Mentzen skrytykował Karola Nawrockiego za aferę mieszkaniową. 'Zrobił rzecz całkowicie obrzydliwą' - napisał w serwisie X kandydat Konfederacji na prezydenta;
- Czy Mentzen może liczyć na odbudowanie poparcia społecznego i wejście do drugiej tury wyborów?
Nie milkną echa afery mieszkaniowej, której bohaterem jest Karol Nawrocki. Chodzi o kawalerkę, którą - jak opisał Onet - kandydat PiS na prezydenta przejął od starszego mężczyzny Jerzego Ż. w zamian za opiekę nad nim. Ostatecznie jednak emeryt trafił do domu opieki społecznej, a za jego utrzymanie płaci miasto Gdańsk. Nawrocki powiedział, że nie ma sobie w tej sprawie nic do zarzucenia.
Do ataku na Nawrockiego ruszył cały obóz rządowy. W krytykę włączył się również Sławomir Mentzen, który startuje w wyborach prezydenckich z poparciem Konfederacji. We wrotek napisał na platformie X: "Nawrocki zrobił rzecz całkowicie obrzydliwą. Przejął mieszkanie od starszej i schorowanej osoby, nie płacąc za nie. Do tego skłamał u notariusza, że zapłacił, zmusił też do kłamstwa sprzedającego mieszkanie. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak coś takiego może być akceptowalne dla kogoś z jakąkolwiek wrażliwością społeczną. Tymczasem cały PiS tego broni. I to co godzinę w inny sposób, bo wersje obrony zmieniają się cały czas".
Temat ataku Mentzena na kontrkandydata z PiS został poruszony w TOK FM. Gospodarz audycji "A teraz na poważnie" zauważył, że lider Konfederacji do tej pory miał swoisty pakt o nieagresji z PiS i Karolem Nawrockim. - Teraz ostro go zaatakował za sprawę mieszkania. Widać, że poczuł krew - mówił Mikołaj Lizut.
- To okoliczność bardzo korzystna dla obozu rządzącego i samego Rafała Trzaskowskiego - odpowiedział prof. Jacek Raciborski z Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. - Bo dochodzi jednak do wyraźnego podziału w opozycyjnym elektoracie i zaciera się ta linia, która była bardzo groźna (dla Trzaskowskiego). Rozdzielała wyborców pro- i antyrządowych. Ona jeszcze może zaistnieć w wyborach, ale konflikt między PiS a Konfederacją utrudnia jej skrystalizowanie się, co jest bardzo korzystne dla obozu rządowego - stwierdził ekspert.
'Sytuacja jest dramatyczna. Łamiemy wszystkie przepisy prawa'
Sławomir Mentzen jeszcze kilka tygodni temu bił się z Nawrockim o wejście do drugiej tury wyborów prezydenckich. Sondaże wskazywały, że zbliża się do kandydata PiS, a w drugiej turze ma większe szanse na pokonanie Rafała Trzaskowskiego. Raz po raz powtarzał to w debacie prezydenckiej, którą zorganizowała Telewizja Republika, przez co - zdaniem ekspertów - wypadł niekorzystnie i mogło mu to zaszkodzić. Rzeczywiście, po tej debacie notowania Mentzena zaczęły spadać.
Czy teraz, atakując Nawrockiego, lider Konfederacji liczy na odbudowanie poparcia społecznego i wejście do drugiej tury? - Mentzen się odbije, ale chyba nie do tego stopnia, by wyminąć (Karola Nawrockiego w pierwszej turze wyborów prezydenckich - przyp. red.) - podsumował prof. Jacek Raciborski.