,
Obserwuj
Świat

"Czarne chmury" nad mieszkańcami Podlasia. Będą wywłaszczenia? "Po prostu się boją"

3 min. czytania
28.10.2024 15:03
MON opublikował projekt ustawy przewidujący możliwość wywłaszczenia nieruchomości pod budowę "Tarczy Wschód". Na mieszkańców Podlasia padł blady strach. - Nie ma żadnych zapowiedzi edukacji czy rozmów z mieszkańcami na temat tych inwestycji i możliwych wywłaszczeń. Jest strefa plotek, domysłów - mówił w TOK FM Kamil Syller, prawnik i mieszkaniec Podlasia.
|
|
fot. East News/Wojciech Olkuśnik

Kilka dni temu na rządowych stronach pojawił się przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej projekt ustawy, która ma na celu pilne uproszczenie i usprawnienie procesu budowy strategicznych inwestycji w zakresie obrony państwa, w tym Tarczy Wschód . Przepisy przewidują m.in. możliwość wywłaszczenia nieruchomości za odszkodowaniem.

"To, że wywłaszczenia będą, jest oczywiste"

Jak zwrócił uwagę na antenie TOK FM mieszkający na Podlasiu prawnik Kamil Syller, dokument nie dotyczy tylko jednego regionu i w rzeczywistości "będzie oddziaływał na całą Polskę".

- Przepisy te przewidują, że zmiana gruntów prywatnych, też gruntów w zarządzie Lasów Państwowych, na grunty przeznaczone dla celów obronnych, będzie możliwa praktycznie na każdej linii granicznej - podkreślił gość "Popołudnia Radia TOK FM".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Ekspertka ostro o strategii Tuska. 'Ta obietnica jest niemożliwa do spełnienia'

Jeszcze większy niepokój u prawnika budzi towarzyszący projektowi ustawy dokument OSR, czyli opis przewidywanych skutków proponowanych regulacji.

- Poraziło mnie to, że OSR bardzo odstaje od tego dokumentu głównego i w zasadzie nie daje odpowiedzi na to, jaki będzie wpływ tych inwestycji na kilka województw. Zupełnie pominięto wpływ na ludzi, na gminy również. (...) Są grunty prywatne, a nawet całe miejscowości - jak np. Opaka Duża - które po prostu przylegają do granicy i one są najbardziej narażone. Nie jest to więc kwestia tego, że wywłaszczenia może się wydarzą. To, że one będą, jest oczywiste - przekonywał Syller w rozmowie z Tomaszem Settą.

Wojsko "zagłuszy" mieszkańców Podlasia? 

Gość TOK FM zwrócił uwagę na inny, mniej oczywisty, skutek wprowadzenia w życie pomysłu resortu obrony. Ma on związek z pojawieniem się przy granicy jeszcze większej ilości sprzętu elektronicznego, służącego wojsku do pilnowania granicy.

- To wydaje się niezbyt istotne dla reszty Polski, ale Podlasie jest bardzo mocno wykluczone cyfrowo. A z projektów publikowanych przez Sztab Generalny Wojska Polskiego wynika, że to będzie teren po prostu upstrzony wieżami wykrywaczami, przekaźnikami itp. To będzie jeszcze mocniej wpływało na naszą negatywną pozycję, na Podlasiu będzie jeszcze większy zastój. Jeżeli np. światłowody nie pójdą w ziemię, to zostaniemy z tą infrastrukturą wojskową na zewnątrz, która będzie zagłuszała, bo tak już jest w tej chwili. A wiadomo, że młody człowiek nie przyjedzie do regionu, gdzie nie ma internetu - wskazał prawnik.

'Pytają, czy 'ku**a' to 'dzień dobry'. Tak nasz kraj 'wita' uchodźców'

Kampanii informacyjnej brak. "To dobry moment, żeby wyjść z jakimiś ulotkami"

Wywłaszczenia i inne skutki wejścia w życie projektu już są - jak mówił Syller - "gorącym tematem". Zwłaszcza że nikt jeszcze nie podjął się rozmowy z mieszkańcami.

- Wywłaszczenia w tej chwili są jeszcze taką czarną chmurą, która jest gdzieś daleko na horyzoncie, ale ludzie o tym rozmawiają, bo się po prostu boją. Nie ma żadnych zapowiedzi edukacji czy rozmów z mieszkańcami na temat tych inwestycji wojskowych i możliwych wywłaszczeń. Jest strefa plotek, domysłów, to wszystko powoduje strach. To dobry moment, żeby wyjść z jakimiś ulotkami i zorganizować spotkanie - powiedział Kamil Syller w TOK FM.