Wiceszef MSZ ostro o flotylli płynącej do Gazy. "Muszą za to płacić"
Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski ocenił we wtorek, że flotylla płynąca z pomocą do Strefy Gazy powinna przerwać swoją misję. - To nie jest misja humanitarna, to jest fikcja i misja propagandowo-polityczna - powiedział Bartoszewski.
- Czym jest Flotylla Sumud, która płynie do Strefy Gazy;
- Jak ocenia ją wiceszef polskiej dyplomacji Władysław Teofil Bartoszewski;
- Czy poseł KO, który płynie z pomocą do Strefy Gazy, powinien zapłacić za ewentualną pomoc polskiego rządu.
Premier Włoch Giorgia Meloni zaapelowała we wtorek do aktywistów międzynarodowej flotylli płynącej do Strefy Gazy z pomocą humanitarną, by się zatrzymali. Jej zdaniem każda inna decyzja może stać się przeszkodą dla rozwiązania pokojowego, które zaproponował prezydent USA Donald Trump.
Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski był pytany w Radiu ZET, czy premier Włoch ma rację i flotylla powinna przerwać swoją misję. - Oczywiście, dlatego że to nie jest misja humanitarna, to jest fikcja - powiedział. Dopytywany, czy to jest zatem misja propagandowa, Bartoszewski odparł: "tak, propagandowo-polityczna".
Wiceminister przekazał, że premier Meloni zaproponowała rozwiązanie, zgodnie z którym pomoc humanitarna mogłaby trafić do Strefy Gazy przy zaangażowaniu patriarchów na Cyprze i w Jerozolimie. - Czyli ta pomoc humanitarna dotarłaby do Gazy, dzięki pośrednictwu dwóch patriarchów i premier Meloni. Tylko że wtedy nie można by zrobić z tego spektaklu - zauważył wiceszef MSZ.
Poseł KO na pokładzie statku płynącym do Izraela. MSZ mu pomoże i czy za to zapłaci?
Bartoszewski pytany był też, czy resort dyplomacji pomoże posłowie Franciszkowi Sterczewskiego (KO), który jest na pokładzie jednego ze statków, jeśli dojdzie do ewakuacji. - Jeżeli będziemy mogli mu dać pomoc konsularną, to oczywiście taką otrzyma, jak każdy Polak, cała trójka (Polaków) otrzyma taką pomoc. Jesteśmy w stałym kontakcie nie tylko z Izraelczykami w Jerozolimie i w Tel Awiwie, ale również z rządami Hiszpanii i Włoch - podkreślił.
Na pytanie, czy rząd wystawi rachunek Sterczewskiemu, wiceszef MSZ odpowiedział, że "jest rzeczą praktykowaną na świecie, że państwa, które udzielają pomocy ludziom, którzy idą tam, gdzie nie powinni, mimo wyraźnych ostrzeżeń państwa robią to, potem za to muszą płacić". Dopytywany, czy poseł Sterczewski powinien zapłacić za ewentualną akcję ewakuacyjną, Bartoszewski stwierdził, że "z całą pewnością nie powinni to być podatnicy".
Czym jest Flotylla Sumud?
Globalna Flotylla Sumud jest międzynarodową inicjatywą, w której uczestniczą przedstawiciele ponad 40 krajów. Na pokładzie jednostek wchodzących w jej skład znajdują się również Polacy, wśród nich poseł Franciszek Sterczewski, prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków Polskich Omar Faris, prezeska Stowarzyszenia Nomada Nina Ptak oraz dziennikarka i aktywistka Ewa Jasiewicz, autorka książki "Podpalić Gazę". W składzie włoskiej delegacji jest między innymi kilku parlamentarzystów.
Porozumienie zaproponowane przez Trumpa zakłada trwałe zakończenie działań wojennych, uwolnienie izraelskich zakładników w zamian za palestyńskich więźniów i zatrzymanych, zwiększenie napływu pomocy humanitarnej i odbudowę palestyńskiego terytorium.
Hamas miałby oddać władzę i złożyć broń, a Strefą Gazy rządziłaby tymczasowa palestyńska administracja. Rozmieszczono by tam również międzynarodowe siły stabilizacyjne. Całością zarządzałaby międzynarodowa Rada Pokoju kierowana przez Trumpa. Docelowo władzę nad Strefą Gazy miałaby przejąć zreformowana Autonomia Palestyńska.
W umowie zapisano, że mieszkańcy Strefy Gazy nie zostaną zmuszeni do jej opuszczenia, a nawet będą zachęcani, by w niej pozostać. Wykluczono też ponowną izraelską okupację lub aneksję. Wojska izraelskie miałyby stopniowo wycofywać się ze Strefy Gazy wraz z przejmowaniem odpowiedzialności przez siły stabilizacyjne i demilitaryzacją tego terytorium.
Źródło: PAP