,
Obserwuj
Gospodarka

Po co FedEx kupił InPost? "Pomoże załatać tę dziurę w Europie"

2 min. czytania
09.02.2026 14:13

Transakcja jest na tyle duża, a InPost na tyle znaczący dla rynku paczkowo-kurierskiego, że o tym połączeniu będzie decydować Komisja Europejska. W kontekście konfrontacji, jaką dziś mamy między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, trudno powiedzieć, w jaki sposób organy unijne będą patrzyły na znaczący wzrost w Europie dużej amerykańskiej firmy - mówił Karol Tokarczyk.

Rafał Brzoska
Rafał Brzoska
fot. Fot . Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co dla przeciętnego konsumenta oznaczałoby przejęcie InPostu przed FedEx?
  • Czy coś może zablokować transakcję?

Polska firma InPost ma być przejęta przez FedEx, czyli amerykańskiego giganta logistycznego, za ok. 33 mld zł. Założyciel InPostu Rafał Brzoska pozostanie na stanowisku prezesa zarządu. 

- Moja teza jest taka, że prawdopodobnie dotychczasowy główny akcjonariusz, czyli czeski fundusz PPF Group, nie był w stanie zapewnić wystarczających pieniędzy na rozwój biznesu paczkowego - mówił w "Tok 360" Karol Tokarczyk z Polityki Insight. To miało szczególne znaczenie przy międzynarodowej ekspansji InPostu.

Gość Filipa Kekusza zwracał uwagę, że FedEx skupia się na hurtowych dostawach, a nie ma rozbudowanej "linii ostatniej mili", czyli infrastruktury pozwalającej na dostarczanie paczek bezpośrednio do automatów. - Kupno InPostu pomoże załatać tę dziurę w Europie - dodał. Firma Brzoski ma wedle zapowiedzi pozostać osobnym podmiotem, nie będzie wchłonięta przez giganta.

Odczujemy zmiany?

Czy przeciętny Kowalski odczuje zmiany? - Będzie to łatwiejsze wysyłanie i odbieranie paczek z zagranicy. Globalna struktura InPostu sprawia, że handel międzynarodowy będzie łatwiejszy. To pomoże takim podmiotom jak Amazon czy platformom spoza Polski - ocenił Tokarczyk.

Inna zmiana? Jeżeli InPost przestanie być notowany na giełdzie w Amsterdamie i nie będzie już spółką publiczną, najważniejsze będą wyniki FedExu na nowojorskim parkiecie. - Jeżeli się okaże, że FedEx ma w przyszłości złe wyniki i będzie musiał się poprawić finansowo czy restrukturyzować, to być może wtedy to w jakiś sposób wpłynie na InPost - wyjaśniał ekspert. Jak dodawał, nie nastąpi to jednak zbyt szybko.

Czy sprawa jest już przesądzona? Tokarczyk mówił, że na transakcję może nie zgodzić się część akcjonariuszy. - Być może stwierdzi, że 15 euro (za akcję - red.) to zbyt mało. Druga rzecz, która może się nie udać, to zgody regulacyjne. Transakcja jest na tyle duża, a InPost na tyle znaczący dla rynku paczkowo-kurierskiego, że o tym połączeniu z punktu widzenia konkurencyjnego będzie decydować Komisja Europejska, a nie na przykład Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów - dodał gość TOK FM.

- W kontekście konfrontacji, jaką dziś mamy między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, trudno powiedzieć, w jaki sposób organy unijne będą patrzyły na znaczący wzrost w Europie dużej amerykańskiej firmy. Natomiast kluczowa będzie analiza rynku - podkreślił ekspert.

Źródło: TOK FM