Nowe przedmioty już od września i... nowe kłopoty. "Na razie poruszamy się po omacku"
1 września do szkół wchodzą dwa nowe przedmioty - edukacja zdrowotna, która zastępuje wychowanie do życia w rodzinie oraz edukacja obywatelska - za dotychczasowy HiT, czyli historię i teraźniejszość.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wygląda organizacja nowych przedmiotów w szkołach od 1 września?
- Do kiedy rodzice muszą złożyć deklaracje ws. uczestnictwa dziecka w edukacji zdrowotnej?
- Jakie problemy nowe przedmioty przysparzają nauczycielom?
Edukacja zdrowotna w nowej podstawie programowej to przedmiot, który ma uczyć dzieci i młodzież, jak dbać o zdrowie fizyczne, psychiczne, społeczne i seksualne. Obejmuje takie obszary jak: odżywianie, aktywność fizyczna, dojrzewanie, zdrowie psychiczne, profilaktyka uzależnień, bezpieczne korzystanie z internetu czy system ochrony zdrowia (w szkołach średnich). W praktyce chodzi o to, by szkoła przygotowywała uczniów do świadomych i zdrowych wyborów w codziennym życiu.
Edukacja zdrowotna zamiast WDŻ
Nowy przedmiot będzie prowadzony w klasach IV-VIII szkół podstawowych oraz w szkołach ponadpodstawowych. Wzbudza wśród rodziców mnóstwo emocji, choć będzie nieobowiązkowy. - To od decyzji rodziców będzie zależało, czy dziecko weźmie udział w tych zajęciach - podkreśla Magdalena Buschmann, dyrektorka Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Bydgoszczy.
Edukacja zdrowotna będzie realizowana w wymiarze jednej godziny tygodniowo, przez cały rok szkolny, za wyjątkiem klasy ósmej. - W ostatniej klasie jest to połowa godzin, czyli zajęcia można zrealizować w jednym semestrze lub na przykład raz na dwa tygodnie - tłumaczy dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 35 w Bydgoszczy Aleksandra Gulbinowicz-Kotowska.
- W planie lekcji na pewno religia musi być na początku lub na końcu, bo takie są wytyczne, ale tak samo chcemy zrobić z edukacją zdrowotną, żeby dzieci, które nie będą w niej uczestniczyć, nie musiały czekać i być na terenie szkoły - dodaje.
Do 25 września deklaracje rodziców
Do 25 września rodzice uczniów muszą zadeklarować, czy ich dziecko będzie chodzić na edukację zdrowotną. - Wcześniej nauczyciele uczący przedmiotu, będą zobligowani do tego, by zorganizować spotkania z rodzicami i przedstawić jaka jest podstawa programowa, jak będą wyglądały zajęcia, w jakim czasie będzie realizowany dany dział, obejmujący ten przedmiot - tłumaczy Magdalena Popielewska, dyrektorka Zespołu Szkół Budowlanych w Bydgoszczy.
- W mojej szkole przedmiotu będą uczyć osoby, które wcześniej uczyły WDŻ (wychowanie do życia w rodzinie), ale ze względu na to, że zarówno biolog, jak i wuefiści mają na tyle dużo godzin, musiałam zatrudnić dodatkową osobę - dodaje nasza rozmówczyni.
Z kolei w podstawówce nr 35 za lekcje edukacji zdrowotnej będzie odpowiadać nauczycielka wychowania fizycznego, która w poprzednich latach uczyła WDŻ.
W szkołach średnich jest jeszcze inny problem organizacyjny. Zazwyczaj klasy liczą ponad 30 osób, a na zajęciach z edukacji zdrowotnej mogą być maksymalnie 24. - Trzeba będzie zrobić klasy międzyoddziałowe, a jeżeli chętnych będzie mniej, to również trzeba będzie łączyć klasy, więc organizacyjnie to będzie bardzo trudne - nie ukrywa Popielewska.
- Na razie poruszamy się trochę po omacku, bo deklaracje można składać do 25 września, więc w plan lekcji też może jeszcze ulec zmianie - zastrzega.
Edukacja obywatelska zamiast HiT
Do szkół ponadpodstawowych wchodzi też edukacja obywatelska. Liczba godzin zależy od typu szkoły. W liceach będą to dwie godziny w II klasie i godzina w III klasie. W technikach - po godzinie - w klasie II, III i IV.
- O ile HiT skupiał się na teorii i zakres jego materiału był dużo większy, to edukacja obywatelska będzie kładła nacisk na kształtowanie umiejętności i kompetencji - wyjaśnia dyrektorka ZSB. - Uczniowie będą realizowali projekty edukacyjne, będą mogli podejmować swoje inicjatywy. W programie znalazło się też miejsce na organizację kampanii społecznych, wyborów, udział w debatach czy pisanie wniosków - wylicza Popielewska.
Przedmiot ma być przestrzenią do rozmów o demokracji, prawach człowieka, samorządności, ale też o fake newsach czy mowie nienawiści.