,
Obserwuj
Ludzie

Sikorski i jego wpisy na X. Atut rządu czy skandal? "Ma swój hejterski fanklub"

3 min. czytania
26.02.2026 06:18

- Wróg numer jeden rosyjskiego internetu, minister numer jeden, jeśli chodzi o zasięgi - tak o Radosławie Sikorskim mówił w TOK FM Michał Fedorowicz z ośrodka analitycznego Res Futura. W pierwszym miesiącu tego roku żaden z najważniejszych członków rządu nie wywoływał takich emocji na portalu X, jak szef resortu spraw zagranicznych.

Sikorski i jego wpisy na X. Atut rządu czy skandal? "Ma swój hejterski fanklub"
Sikorski i jego wpisy na X. Atut rządu czy skandal? "Ma swój hejterski fanklub"
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych, jest znany z tego, że nie gryzie się w język w mediach społecznościowych;
  • Dane pokazują, że jego wpisy są jednymi z najpopularniejszych, jeżeli chodzi o polityków, ale szef MSZ ma też wyjątkowy "fanklub hejterów";
  • Jak powiedział w TOK FM Michał Fedorowicz, emocje, które wzbudza Sikorski "z perspektywy rządu to jeden z nielicznych atutów" jego komunikacji w sieci.

Część polityków na portalu X, dawniej Twitterze, publikuje wpisy i nie reaguje na odpowiedzi i komentarze, a są też tacy, dla których to przestrzeń do publicznych starć. Wśród tych drugich bez wątpienia jest wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji regularnie wchodzi w gorące dyskusje i nie unika ostrych ripost.

Według danych europejskiego kolektywu analitycznego Res Futura Sikorski przyciąga rekordowe zainteresowanie. W styczniu znalazł się na pierwszym miejscu wśród najbardziej angażujących obecnych ministrów w serwisie X. Jak podano, suma reakcji, komentarzy i udostępnień dotyczących jego postów wyniosła 530 281. Drugie miejsce zajął rzecznik rządu Adam Szłapka, który miał o połowę mniejszą popularność (222 148).

Sikorski to "jedyny taki polityk w Polsce"

- Radosław Sikorski w rządzie Donalda Tuska jest ministrem numer jeden, jeśli chodzi o zasięgi w mediach społecznościowych - powiedział w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Michał Fedorowicz. - Bardzo polaryzuje, w niektórych momentach bardziej niż Tusk i jest jednym z najczęściej atakowanych po nim polityków - mówił przewodniczący Res Futury. Jak wskazywał, wpisy Sikorskiego "budzą emocje" i pozwalają docierać szefowi MSZ do szerokiego grona internautów, a z "perspektywy rządu to jeden z nielicznych atutów", biorąc pod uwagę jego komunikację w internecie.

Ekspert zaznaczył, że Sikorski "ma swój hejterski fanklub" i "średnio co trzeci komentarz oskarża go o wszystko, co najgorsze". Zwrócił też uwagę, że to "jedyny polityk w Polsce, który ma fanklub krytykujący w ruchu MAGA" (środowisko skupione wokół Donalda Trumpa i amerykańskiej prawicy - red.). Jak podkreślił przy tym, "to rzadkość" i "trzeba się naprawdę o to postarać".

Michał Fedorowicz zauważył również, że szef resortu spraw zagranicznych to "wróg numer jeden rosyjskiego internetu". - Jest najczęściej wzmiankowanym politykiem i najczęściej oskarżanym o wszystko, co złe. Budowana jest narracja, że chce, aby Polska przystąpiła do wojny z Rosją - powiedział.

Pod koniec tamtego miesiąca głośnym echem odbiło się jedno z kilku spięć Sikorskiego z właścicielem SpaceX Elonem Muskiem. W tle była rosyjska inwazja w Ukrainie. "Hej, ważniaku, dlaczego nie powstrzymasz Rosjan przed wykorzystywaniem Starlinków do ataków na ukraińskie miasta?" - napisał wicepremier, zwracając się do miliardera. Odpowiedział w ten sposób na dane Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) wskazujące na coraz częstsze wykorzystywanie przez rosyjskie wojska systemów Starlink, by zwiększyć zasięg używanych do ataków na Ukrainę dronów.

W reakcji na to Musk napisał: "Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink stanowi podstawę komunikacji wojskowej Ukrainy". Kilka dni później pojawiła się informacja o wyłączeniu rosyjskim żołnierzom usługi Starlink, a minister skierował do Muska słowa "lepiej późno niż wcale".

"Są osoby, którym to przeszkadza"

Zdaniem Andrzeja Bobińskiego z Polityki Insight Radosław Sikorski to "jeden z bardziej, jeśli nie najbardziej, wyrazistych polityków rządu". - Jest złośliwy i lubi starcia. Są osoby, które bardzo go za to cenią, ale są też takie, którym to bardzo przeszkadza - powiedział w rozmowie z tokfm.pl.

Jak stwierdził, "w dzisiejszym świecie minister spraw zagranicznych, który jest rozpoznawalny, ma zasięgi i nawet czasem wdaje się w pyskówkę z Elonem Muskiem, to jest jakiś zasób". - Jego koledzy na niego patrzą i niektórzy, jeśli nie większość, zazdroszczą, że Musk mu odpisuje, że jest ważnym głosem w debacie publicznej. Nie wydaje mi się, żeby to osłabiało nasz głos na arenie międzynarodowej, ewentualnie go wzmacnia - ocenił Bobiński.

- Ten rodzaj dyplomacji jest na porządku dziennym i jest stosowany praktycznie przez wszystkich zajmujących się polityką zagraniczną od dłuższego okresu. Czasy nobliwych ministrów spraw zagranicznych, którzy unikają mediów społecznościowych i za zamkniętymi drzwiami prowadzą poważną politykę zagraniczną, bezpowrotnie minęły - mówił analityk.

Źródło: TOK FM