Ujawnił nowe fakty o aferze wizowej. "Zabrzmię trochę jak wyznawca teorii spiskowych"
ABW ostrzegała kierownictwo MSZ i Jarosława Kaczyńskiego, że system udzielania wiz obywatelom Federacji Rosyjskiej jest dziurawy. Mimo to po wybuchu wojny w Ukrainie Rosjanie byli wpuszczani na teren Polski - podała we wtorek "Gazeta Wyborcza".
W poniedziałek "Wyborcza" ujawniła zaś informacje, że za rządów PiS wydano 366 tys. wiz osobom pochodzącym z krajów muzułmańskich i Afryki, często 'z naruszeniem prawa'.
Nowy wątek afery wizowej. 'To się w głowie nie mieści'. Komisja śledcza zawiadomi prokuraturę
Karolina Wigura z "Kultury Liberalnej" zwróciła w tej sprawie uwagę na dwie rzeczy. - Po pierwsze, to jest kompletna hipokryzja PiS-u, który z jednej strony atakował osoby o innym wyznaniu i pochodzeniu kulturowym, a z drugiej wpuszczał w sposób kompletnie nieprzemyślany kogokolwiek, kto był potrzebny koledze kolegi. To jest coś zupełnie nieprawdopodobnego - mówiła w "Poranku Radia TOK FM" publicystka.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Jak dodała gościni Dominiki Wielowieyskiej, drugą sprawą jest zaś konieczność szerszej dyskusji nad tym, jak powinna wyglądać polska polityka migracyjna. - Ilu ludzi, z jakich krajów, jak można ich integrować, w jaki sposób zapewnić, żeby oni żyli w godnych warunkach, a jednocześnie, żeby ich dzieci uczyły się w polskich szkołach? Tak, żeby to było wszystko wykonalne. To są pytania, na które powinniśmy sobie odpowiedzieć - wyliczała Wigura.
Zwróciła też uwagę, że jest to powiązane z pytaniem, jaka ma być polityka migracyjna w całej Europie. - Żeby się nie skończyło za kilka lat, jak w Niemczech, gdzie polityka wpuszczania praktycznie wszystkich (po 2015 r.) skończyła się w ten sposób, że Alternatywie dla Niemiec tak urosły słupki, że trzeba teraz w panice zamykać granicę - powiedziała.
Afera wizowa. "Może zabrzmię trochę jak wyznawca teorii spiskowych, ale..."
Bartosz Wieliński z "Gazety Wyborczej" podkreślił zaś, że za rządów PiS "polska wiza była najtańszym sposobem wjazdu do Unii Europejskiej". - Czyli podważyliśmy nie tylko bezpieczeństwo naszego kraju, ale bezpieczeństwo wspólnoty - wskazał.
Współautor tekstów o aferze wizowej zastanawiał się, czemu to się stało. - Czy PiS stał się po prostu zakładnikiem własnej ideologii? Byłoby to właściwie racjonalne wytłumaczenie. Wielu autorytarnych polityków padło ofiarą własnej propagandy. Zastanawiam się, czy tam nie było jakoś głębszego zamysłu - mówił.
Dziennikarz wyraźnie skłaniał się do tej tezy. - Może zabrzmię teraz trochę jak wyznawca teorii spiskowych, ale czy nie chodziło o to, żeby stworzyć w Polsce po prostu takiego wroga - uchodźców, na których można szczuć? Stworzyć program migracyjny, żeby potem móc na tym paliwie funkcjonować dalej? Bo paliwo migracyjne jest bardzo nośne obecnie. AfD (w Niemczech - red), Front Narodowy (we Francji), możemy wymieniać dalej. W każdym kraju są rosnące w siłę ugrupowania, które właśnie na antymigracyjnych hasłach się poruszają - analizował Wieliński.
Ujawniono nowe fakty ws. afery wizowej. Szczerba: Raport NIK to gotowy akt oskarżenia
- I zastanawiam się, czy ta polityka w długofalowym terminie właśnie nie miała na celu stworzenia problemu migracyjnego, na którym potem można by zbijać kapitał polityczny. To jest trochę spiskowe myślenie, ale skandal jest już tak gigantyczny, że samo zaślepienie własną ideologią, bezwład, inercja, państwo z kartonu tutaj jako wyjaśnienie mnie po prostu nie zadowala - podsumował gość TOK FM.