,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki "wcielił się w tę rolę z radością". "Coś złego zaczyna się dziać z prezydentem"

4 min. czytania
28.03.2026 15:07

To była rola, w którą prezydent wcielił się z radością. Znamy jego styl życia sprzed objęcia urzędu - tak w najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się" nerwową reakcję prezydenta Karola Nawrockiego na pytanie dziennikarza komentował Wojciech Szacki z Polityki Insight. Według niego ostatnie półtora tygodnia "to nie był najlepszy czas tej prezydentury z politycznego punktu widzenia".

Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki
fot. Tomasz Lina/East News
  • Nerwowa reakcja prezydenta Karola Nawrockiego na pytanie dziennikarza TVN24 o zażyłe relacje Viktora Orbana z Władimirem Putinem spotkała się z krytyką polityków i dziennikarzy, a w sondażu dla "Rzeczpospolitej" negatywnie ocenia ją 42,2 proc. Polaków;
  • Jak oceniał w podcaście "Dzieje się" Wojciech Szacki z Polityki Insight, to zachowanie mogło być zamierzone i obliczone na odpowiedni efekt;
  • Zdaniem publicystów, biorąc pod uwagę inne wydarzenia, prezydent nie ma za sobą dobrych dni.

Nie milkną echa zachowania prezydenta Karola Nawrockiego wobec dziennikarza TVN24. W poniedziałek przed spotkaniem z premierem Węgier Mateusz Półchłopek zapytał prezydenta po jego wystąpieniu w Przemyślu, czy nie przeszkadzają mu już zażyłe relacje Viktora Orbana z Władimirem Putinem. To wywołało bardzo nerwową reakcję Nawrockiego, która spotkała się z falą krytyki ze strony polityków i dziennikarzy.

Z sondażu SW Research dla "Rzeczpospolitej" wynika, że większość Polaków negatywnie ocenia to zachowanie. Takiego zdania jest 42,2 procent ankietowanych, a 27,6 proc. twierdzi, że prezydent postąpił prawidłowo. 20,9 proc. badanych nie słyszało o tej sytuacji, a 9,3 proc. nie ma jednoznacznej opinii. 

- To pytanie bardzo zabolało prezydenta - stwierdziła w podcaście "Dzieje się" Beata Lubecka z Radia ZET. - Jak wieść gminna niesie, to Nowogrodzka miała być takim spiritus movens, żeby pojechać na Węgry i spotkać się z Orbanem - dodała. - Oczywiście można to tłumaczyć na różne sposoby, że Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej etc., ale na trzy tygodnie przed wyborami naprawdę trudno to sobie wytłumaczyć, że jednak wspieramy tego człowieka. A ten człowiek, czyli premier Węgier, po tej wizycie odciął gaz dla Ukrainy - komentowała dziennikarka.

Przypomnijmy, że 12 kwietnia na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne, w których Viktor Orban walczy o polityczne przetrwanie. Opozycyjna partia TISA Petera Magyara w niezależnych sondażach prowadzi nad rządzącym Fideszem z przewagą od kilku do kilkunastu punktów procentowych. Jej wygrana będzie oznaczała pożegnanie się z władzą przez Orbana po 16 latach.

"To było zamierzone"

Publicyści zastanawiali się, czy reakcja Karola Nawrockiego na pytanie dziennikarza na pewno była spontaniczna. Zwracali uwagę, że po tym, jak ono padło, prezydent przez chwilę rozmawiał z obecnym obok swoim rzecznikiem Rafałem Leśkiewiczem. 

- Zachowanie prezydenta było niedopuszczalne, ale myślę, że zagrane. To było zamierzone i obliczone na odpowiedni efekt - ocenił Wojciech Szacki z Polityki Insight. Zauważył, że wśród zwolenników prezydenta i PiS w mediach społecznościowych pojawiły się liczne głosy poparcia. - To była rola, w którą prezydent wcielił się z radością. Znamy jego styl życia sprzed objęcia urzędu i "szlachetne moduły" sportów w lasach, którym się oddawał - komentował. Jego zdaniem "prezydent pewnie nie straci na tym w swojej bazie wyborców, a tych, którym to przeszkadza, nigdy nie miał".

Dominika Wielowieyska w kontekście tej sytuacji zwróciła uwagę na środowisko kibiców, którzy odwrócili się od Nawrockiego po tym, jak zawetował on ustawę ws. nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. - Prezydentowi mogła zaświtać taka myśl, że kiedy jest na wojnie z kibicami, to takie starcie z TVN, czyli stacją, która była też obiektem wulgarnych określeń na stadionach, tylko mu dobrze zrobi - uważa dziennikarka "Gazety Wyborczej" i TOK FM.

Zdaniem Szackiego "kancelaria prezydenta nie przewidziała, że komuś może się tak nie spodobać" to weto. - Sądzę, że na tę ustawę spojrzano tak jak PiS patrzyło dawno temu na politykę karną, że ona jest zbyt liberalna i społeczeństwo oczekuje trzymania ludzi krótko - ocenił.

"Był miesiąc miodowy", teraz "coś zaczęło skrzeczeć"

Według publicysty ostatnie półtora tygodnia "to nie był najlepszy czas tej prezydentury z politycznego punktu widzenia". - Wizyta na Węgrzech to była katastrofa. Teraz prezydent jest w drodze do Stanów Zjednoczonych, gdzie spotka się z naprawdę dziwnymi ludźmi - powiedział.

Redakcja poleca

Głowa państwa weźmie udział w konferencji CPAC w Teksasie, która gromadzi amerykańskich republikanów i konserwatywnych polityków ze świata. Pojawią się tam też między innymi Steve Bannon, były współpracownik Trumpa, skazany w 2025 roku za oszustwo związane z defraudacją środków przeznaczonych na budowę muru na granicy z Meksykiem, Ché Ahn, pastor kościoła Harvest Rock Church, który uważa, że amerykański prezydent jest wysłannikiem Boga, czy Brandon Herrera, producent broni i youtuber, działacz Partii Republikańskiej w Teksasie, który w przeszłości publikował materiały uznawane za neonazistowskie i kpił z Holokaustu.

Jak mówił Wojciech Szacki, "Nawrocki w swojej prezydenckiej dyplomacji, jeśli można tak to nazwać, nie odnosi większych sukcesów. W polityce wewnętrznej związał się bardzo z PiS. Zaczynają się nieśmiało podnosić głosy krytyki Nawrockiego ze strony Konfederacji. Coś się zaczyna złego dziać politycznie z prezydentem".

- Był miesiąc miodowy, który trwał pół roku, a teraz rzeczywiście coś zaczęło skrzeczeć - podsumowała Beata Lubecka.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Redakcja poleca

Źródło: "Dzieje się"