Będą utrudnienia na najpopularniejszym szlaku na Śnieżkę. Lepiej zaplanować inną trasę
Karkonosze oferują turystom po polskiej i czeskiej stronie wiele ciekawych szlaków. Najchętniej odwiedzanym miejscem jest jednak najwyższy szczyt pasma - Śnieżka. W sezonie można tu spotkać prawdziwe tłumy. Karkonoski Park Narodowy promuje nawet akcję 'weekend bez Śnieżki', zachęcając do wybierania innych miejsc. Na stronie internetowej KPN znajdziemy propozycje ciekawych wycieczek, które omijają ten najbardziej oblegany kierunek.
Na Śnieżkę można wybrać się kilkoma szlakami. Najbardziej popularne - podejście już na sam szczyt - to szlak czerwony, tzw. Zakosy. Od Domu Śląskiego jest on szlakiem jednokierunkowym - można nim tylko podchodzić. Zejść można Drogą Jubileuszową - szlakiem niebieskim i to już szlak dwukierunkowy.
Karkonoski Park Narodowy poinformował właśnie o trwającej naprawie tej ostatniej ścieżki. Chodzi przede wszystkim o naprawę muru. Park prosi, by nie wchodzić na świeży beton, na przygotowane przez wykonawców materiały i apeluje o zachowanie ostrożności.
Jak wyjaśnia KPN, tego typu prace budowlane w górach, jak naprawa bruków i murów oporowych, można prowadzić tylko latem, kiedy jest też wysoki sezon turystyczny. Prace na Drodze Jubileuszowej mają potrwać do połowy września.
W ostatnim tygodniu sierpnia ma zacząć się z kolei wymiana barierek przy czarnym szlaku do Wodospadu Szklarki. To już rejon Szklarskiej Poręby. Szlak nie zostanie zamknięty. Remont balustrady przy szlaku zacznie się od demontażu starego ogrodzenia. Teren będzie oznakowany fladrami.
W niedzielę szlak na Śnieżkę opanują rowerzyści
A to nie koniec utrudnień. W niedzielę (25 sierpnia) po raz 34. rozegrany zostanie kolarski wjazd na Śnieżkę - Uphill Race Śnieżka 2024. 300 uczestników wyruszy z deptaku w centrum Karpacza i przejedzie ulicami miasta, a następnie szlakami Karkonoskiego Parku Narodowego na Śnieżkę. Warto przypomnieć, że to najwyższy szczyt w Polsce, na który można wjechać rowerem. Trasa ma w sumie 13,5 km długości i 1020 m przewyższenia.
O poranku będą utrudnienia na drogach w Karpaczu. To oznacza dla turystów chociażby gorszy dojazd na parkingi w mieście.
Mniej więcej od godziny 7.40 - na czas przejazdu kolarzy - wyłączone będą kolejne ulice. Jak poinformowała rzeczniczka jeleniogórskiej policji podinsp. Edyta Bagrowska, bezzwłocznie po przejechaniu ostatniego zawodnika, ruch na ulicach w Karpaczu zostanie przywrócony.
Rowerzyści przejadą na Śnieżkę trasą często wybieraną też przed turystów
Kolarze biorący udział w wyścigu Uphill Race Śnieżka 2024 - po opuszczeniu Karpacza - wjadą na szlak niebieski w stronę Śnieżki. Trasa będzie prowadzić od Świątyni Wang, przez Polanę, koło schroniska Strzecha Akademicka, Spalonej Strażnicy, Domu Śląskiego i Drogą Jubileuszową na Śnieżkę. To jedna z popularniejszych tras, która wybierają też turyści piesi idący na Śnieżkę. W niedzielne przedpołudnie trzeba ją będzie omijać lub kibicować zawodnikom na trasie.
Dla kolarzy cała trasa rozpocznie się jeszcze w miarę łagodnie w Karpaczu po nawierzchni asfaltowej. Od Świątyni Wang prowadzi już przez las, gdzie nawierzchnia staje się bardziej zróżnicowana - z asfaltu kolarze zjadą na nierówne 'kocie łby'. Jak informują organizatorzy, odcinek ze Strzechy Akademickiej do Spalonej Strażnicy będzie jednym z bardziej technicznych, gdzie zawodnicy będą zmagać się z kamienistą nawierzchnią i stromymi podjazdami.
Finałowy podjazd na szczyt to już najbardziej wymagający fragment trasy, gdzie nachylenie sięga nawet 15-20 procent, a nawierzchnia to głównie kamienie.
Wyścig rowerzystów na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego będzie trwał od godziny 8 do 11. Około godziny 11 nastąpi pilotowany zjazd uczestników od Domu Śląskiego do granicy KPN przy Świątyni Wang.
Zarówno KPN i organizatorzy Uphill Race Śnieżka zachęcają do kibicowania i apelują o ostrożność, jeśli jednak w niedzielę ktoś zaplanuje wyprawę na Śnieżkę.