Nysa czeka na najgorsze. "Widok jest dramatyczny"
Nysa przygotowuje się na nadejście wielkiej wody. Sytuacja w mieście jest bardzo trudna. Burmistrz Nysy wzywa do natychmiastowej ewakuacji miasta. Na miejscu jest reporter TOK FM Szymon Kępka. - Sytuacja jest dramatyczna. Woda zaczyna zalewać miasto - relacjonował Kępka w rozmowie z Adamem Ozgą w programie "TOK360". Reporter TOK FM dodawał, że nad miastem latają już śmigłowce i samoloty. - Stacje benzynowe są zamknięte. Nie ma prądu. Widać wojskowe amfibie - wyliczał.
Jednocześnie strażacy walczą o utrzymanie wału przy ulicy Wyspiańskiego w Nysie. - Od niego zależy, czy miasto zostanie zalane. Generalnie Nysa opustoszała. Widok jest dramatyczny. Być może czekają nas drugie Głuchołazy. Ludzie nie układają już worków z piaskiem, tylko uciekają - podsumował Kępka.
Tak wyglądają Głuchołazy po powodzi. 'Nie została ani jedna kostka brukowa' [zdjęcia]
- Nysa opustoszała. Burmistrz zarządził ewakuację miasta i terenów wokół wody. Nie ma prądu. Mieszkańcy bezradni - relacjonował wcześniej Kępka.
Dramatyczna sytuacja w Nysie
Jak informuje na swojej stronie starostwo nyskie, istnieje ryzyko podniesienia poziomu wody w mieście. Powodem jest rozszczelnienie wałów przy ulicy Wyspiańskiego. - Prosimy o śledzenie komunikatów od służb! (...) Bądźmy odpowiedzialni i przygotowani na taką ewentualność. Zalecamy spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy już teraz, abyśmy mogli reagować, gdy zajdzie taka potrzeba - napisało starostwa.
Sytuacja w Nysie (woj. opolskie) uległa dramatycznemu pogorszeniu po przerwaniu wału przeciwpowodziowego, chroniącego miasto przed wezbranymi wodami Nysy Kłodzkiej. Wcześniej w poniedziałek trwała ewakuacji pacjentów tamtejszego szpitala. Woda zalewała kolejne ulice miasta od niedzieli.
Fundacja Radia Zet uruchomiła zbiórkę "Serce dla powodzian". Przyłącz się do naszej akcji charytatywnej - Ty też możesz pomóc. Wyślij SMS z hasłem: 'Serce' pod nr 75 265. Koszt to 6,15 z VAT. Operatorzy T-Mobile, Orange, Play i Plus zrzekli się dochodu z połączeń. Cały dochód trafi do ludzi, którzy ucierpieli na skutek powodzi.