,
Obserwuj
Pomorskie

Wiemy, kiedy piesi i rowerzyści wrócą na ważny most w Gdańsku. Reszta musi poczekać

3 min. czytania
02.04.2025 10:24
Jeszcze przed wakacjami piesi mogą wrócić na Most Siennicki. Przeprawa jest zamknięta dla ruchu od początku roku, po tym jak badania wykazały osuwanie się przyczółków. Zagrożona katastrofą budowlaną konstrukcja ma zostać zabezpieczona i zmodernizowana. Miasto ma już plan pierwszych prac i wykonawcę, który w najbliższych dniach ma podpisać umowę na ich wykonanie.
|
|
fot. DRMG

 

  • Wiemy, kiedy na most Siennicki w Gdańsku wrócą piesi i rowerzyści;
  • Kierowcy samochodów będą musieli jeszcze poczekać na otwarcie przeprawy;
  • 'Mamy tu do czynienia z tzw. "grzechem pierworodnym" konstrukcji' - wyjaśniał podczas konferencji prasowej prof. Krzysztof Żółtowski z Politechniki Gdańskiej.

 

Most Siennicki, łączący Wyspę Portową z resztą Gdańska, powstał na początku ubiegłego stulecia. Był niszczony, odbudowywany i modernizowany, ale elementem, który pozostał w niemal niezmienionej formie, są przyczółki. Od kilku lat te kluczowe dla konstrukcji elementy zaczęły się osuwać. Przedstawiane przez Urząd Miasta badania wskazują, że "przyczółki zachodnie i wschodnie nieustannie przemieszczają się w kierunku rzeki". "Od 2019 roku zarejestrowano przesunięcia rzędu 7 cm, a globalne odkształcenia przekroczyły 30 cm, co stwarza poważne zagrożenie dla stabilności mostu i bezpieczeństwa użytkowników" - czytamy w miejskim raporcie. Most, na którym poza drogą dla samochodów i ścieżką rowerową, przebiega linia tramwajowa, od początku roku jest wyłączony z ruchu.

To 'koniec' trasy S6. Kaszubi dopięli swego

Piesi wrócą w czerwcu

Zamykając most władze miasta zapewniały, że postarają się na czas remontu przywrócić na nim lekki ruch. Teraz udało się wypracować warunki i termin w jakim można będzie to zrobić. - Aby przywrócić ruch pieszy i rowerowy, konieczne jest odciążenie przyczółków i montaż poprzecznych podpór - mówi prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz wskazując, że prace powinny zająć przynajmniej dwa miesiące. - Te prace wykona wybrana już firma z Sopotu, a realizacja rozpocznie się po podpisaniu umowy, które planowane jest w przyszłym tygodniu. Równocześnie przygotowujemy się do kompleksowej przebudowy mostu - zapewnia.

Na horyzoncie gruntowny remont

Prace w tym zakresie przebiegają w przyspieszonym trybie, przetarg ma zostać ogłoszony w najbliższych tygodniach. - Złożyliśmy wniosek o pozwolenie na budowę w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim, a w kwietniu rozpoczynamy postępowanie przetargowe na wybór wykonawcy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, prace budowlane ruszą w lipcu - deklaruje wiceprezydent Piotr Grzelak. - Oznacza to, że gdy przywrócimy ruch pieszy i rowerowy, na plac budowy wejdzie wykonawca, który będzie miał dwa lata na realizację całego przedsięwzięcia. Naszym priorytetem jest zapewnienie ciągłości ruchu pieszego i rowerowego przez cały okres przebudowy mostu - podkreśla samorządowiec.

Więcej rowerów na promie

Brak mostu sprawia duże kłopoty mieszkańcom Przeróbki i Stogów. Żeby wydostać się z wyspy, muszą korzystać z objazdów albo zorganizowanej przez miasto przeprawy promowej. Jak wyliczają urzędnicy, do tej pory skorzystało z niej ponad 42 tysiące pieszych i 11,5 tysiąca rowerzystów. - W związku ze znacznym wzrostem liczby rowerzystów od połowy marca, podjęliśmy decyzję, że jednorazowo na promie może być transportowanych aż 50 rowerów. To szczególnie istotna informacja w godzinach szczytu - podkreśla wiceprezydent Piotr Borawski.

Radni PiS biją na alarm ws. mostu w Gdańsku. 'Od czterech lat powinien być zamknięty'

- W kontekście komunikacji miejskiej przeprowadziliśmy konsultacje z przedstawicielami trzech rad dzielnic Wyspy Portowej - Przeróbki, Stogów i Krakowca-Górek Zachodnich. Celem było wypracowanie najlepszych rozwiązań dla usprawnienia transportu publicznego w tych rejonach. Powstało kilka wariantów zmian, które obejmują m.in. dostosowanie połączeń komunikacyjnych dla Przeróbki i Krakowca-Górek Zachodnich oraz modyfikację funkcjonowania linii 11 - zapowiada.

Skąd problemy mostu?

Miasto za każdym razem, gdy przekazuje informacje dotyczące Mostu Siennickiego, podpiera się opinią ekspertów z Politechniki Gdańskiej. - Mamy tu do czynienia z tzw. "grzechem pierworodnym" konstrukcji - wyjaśniał podczas konferencji prasowej prof. Krzysztof Żółtowski. - Podczas przebudowy most został skrócony, a jego przyczółki osadzono w nasypanym terenie, który ma bardzo niekorzystne warunki geotechniczne. W tamtych czasach przyczółki osadzano na drewnianych palach, które znajdowały się w obszarze obmywanym przez wodę, co przyspieszało ich degradację - wskazał.

Jak dodawał naukowiec dzisiaj widzimy też efekty tego, że pod koniec wojny most został częściowo wysadzony przez Niemców, co znacznie osłabiło konstrukcję. - Przyczółki uległy poważnym pęknięciom, które wskazują na osiadanie gruntu i spadek nośności. Podobne uszkodzenia można zaobserwować na obu końcach mostu podczas modernizacji w 1986 roku poszerzono most i podniesiono go, dodając nowy nasyp. To dodatkowe obciążenie niekorzystnie wpłynęło na stabilność konstrukcji. Dziś mamy rok 2025 i widzimy wyraźne konsekwencje tamtej decyzji - wskazywał ekspert..