,
Obserwuj
Polska

Skutki rozwoju sztucznej inteligencji dla dziennikarstwa. "Zmieniają się modele biznesowe" [IGRZYSKA WOLNOŚCI]

2 min. czytania
25.10.2025 19:04

Bartosz Hojka, prezes zarządu Grupy Agora, uważa, że sztuczna inteligencja z jednej strony może nam ułatwić wiele codziennych czynności, ale z drugiej - to narzędzia, "które są szkłem powiększającym dla dezinformacji". - To powoduje, że chaos informacyjny, w którym się poruszamy, narasta - powiedział Hojka.

fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy sztuczna inteligencja jest zagrożeniem dla dziennikarstwa?
  • Jak zmieniło się działanie wyszukiwarki Google w ostatnich dniach w Polsce?

Do niedzieli w Łodzi trwają Igrzyska Wolności, których medialnym patronem jest Grupa Agora.

Według Bartosza Hojki, prezesa Grupy Agora, rozwój sztucznej inteligencji poszedł inną drogą "niż się spodziewaliśmy". - Nam się wszystkim wydawało, że sztuczna inteligencja najszybciej zastąpi kierowców albo kasjerów w supermarketach, a tymczasem ona zaatakowała od strony kompletnie niezagrożonej, jak kreatywność, różnego rodzaju prace intelektualne, analityczne - podkreślił.

Dodał, że AI z jednej strony może nam ułatwić wiele codziennych czynności, ale z drugiej strony to narzędzia, "które są szkłem powiększającym dla dezinformacji". - To powoduje, że chaos informacyjny, w którym się poruszamy, narasta - mówił gość Macieja Głogowskiego.

Podkreślił, że "dziś zmieniają się modele biznesowe", w których funkcjonują media. Jak mówił, "model dziennikarstwa, mediów cyfrowych oparty na reklamie właśnie na naszych oczach się kończy". Jak wskazał Hojka, polegał on bowiem na tym, że wyszukiwarka internetowa po wpisaniu do niej zapytania pokazywała linki do źródeł. Tam można było przeczytać informację, której poszukiwaliśmy. - Dzisiaj, od kilkunastu dni w Polsce, Google oferuje funkcję sztucznej inteligencji, która nie podaje linków, nie przekierowuje na strony z informacjami, tylko sam udziela odpowiedzi - powiedział Hojka.

Redakcja poleca

- Skąd oni to wiedzą? - pytał prezes Agory. Jak wyjaśniał, Google, Facebook, X, TikTok "nie tworzą w Polsce redakcji i nie zatrudniają dziennikarzy". - Oni to wiedzą dzięki pracy zatrudnianych przez polskie redakcje. I oni te informacje dzisiaj za taką lub inną opłatą udostępniają swoim użytkownikom, w ogóle nie przejmując się tym, że tak naprawdę okradają nas z owoców naszej pracy - wskazał.

Według gościa Głogowskiego, to wyzwanie, które wymaga uregulowania. - Tak jak kiedyś wprowadzono tantiemy dla artystów - powiedział.

Źródło: TOK FM