"Szukamy inteligentnego siłacza". Kim naprawdę są elitarni żołnierze RP?
Kandydatów do Wojsk Specjalnych mogłoby być więcej, patrząc na strukturę naszego społeczeństwa. Natomiast na tę chwilę jesteśmy w stanie zaspokoić nasze potrzeby - mówił w TOK FM gen. bryg. Tomasz Białas, Zastępca Dowódcy Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych. Wskazał też, jakie cechy liczą się najbardziej, a jakie są dyskwalifikujące.
- Jest nowy Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025–2039, który stawia m.in. na wojska specjalne;
- Kim są jej żołnierze? Jakie kryteria muszą spełniać kandydaci? A co ich dyskwalifikuje?
- O tym wszystkim mówił w TOK FM gen. bryg. Tomasz Białas, Zastępca Dowódcy Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych.
Sztab Generalny WP przyjął nowy Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025-2039. Zakłada on wzmocnienie obrony powietrznej i przeciwrakietowej, rozbudowę zasobów amunicji oraz m.in. nasycenie armii dronami i systemami antydronowymi. Przy czym wojska specjalne mają odgrywać kluczową rolę jako "elitarne komponenty do zadań rozpoznawczych, uderzeniowych i cyberbezpieczeństwa". Czym w ogóle są? To samodzielny rodzaj Sił Zbrojnych RP, przeznaczony do operacji specjalnych, kontrterrorystycznych i wywiadowczych w kraju i za granicą, zarówno w czasie pokoju, jak i wojny.
- Oczywiście GROM jest jedną z bardziej znanych w przestrzeni medialnej, ale oprócz tego mamy też np. jednostkę wojskową Komandosów w Lublińcu, były pierwszy pułk specjalny. Obecnie to najstarsza jednostka ze wszystkich jednostek specjalnych, chociaż bije się o ten prymat z inną jednostką wojsk specjalnych, jednostką wojskową Formoza. Ale mamy także najmłodsze dzieci wojsk specjalnych - to jednostka wojskowa NIL w Krakowie i jednostka wojskowa AGAT w Gliwicach - zwrócił uwagę w TOK FM gen. bryg. Tomasz Białas, Zastępca Dowódcy Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych.
Zastrzegł od razu, że Wojska Specjalne nadzorują też to, jak są realizowane zadania tzw. PJOS, czyli Powietrznej Jednostki Operacji Specjalnych, która jest formowana w Powidzu.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz:
- Czy każda jednostka ma swoją specjalizację? - dopytywała prowadząca Karolina Lewicka.
- Tak, co do zasady każda jednostka ma pewien zakres zadań doktrynalnych, które są do niej przypisane. W skrócie można powiedzieć, że jednostka wojskowa GROM to jednostka przeznaczona do wszelkich operacji związanych z odbijaniem zakładników. JW Komandosów to z kolei odpowiednik amerykańskich Zielonych Beretów, czyli jednostka, której specjalnością jest wsparcie militarne i niewystępujące też w NATO-wskiej doktrynie tzw. działania niekonwencjonalne - odpowiedział.
Pozostałe jednostki? Jak tłumaczył gość audycji "Sprawy różne", Formoza to jednostka, która "wykonuje pełne spektrum operacji specjalnych w domenie morskiej", AGAT - jednostka wsparcia bojowego i NIL, która przede wszystkim zabezpiecza stanowisko dowodzenia pod kątem systemów łączności, ale "też spełnia pewne zadania związane z analizą informacji".
- Jak najkrócej pisać wojska specjalne? Najlepiej przytaczając pięć praw, które opisują w ogóle podejście do służby. Pierwsza zasada mówi, że ludzie są ważniejsi niż sprzęt. Druga, że jakość jest ważniejsza niż ilość. Trzecia: wojska specjalne nie są produktem masowym. To zresztą widać, bo porównując liczbę żołnierzy jednostek wojsk specjalnych do liczebności całych sił zbrojnych okaże się, że jest nas około 2 proc. Czwarta: wojska specjalne nie są w stanie funkcjonować samodzielnie, musimy mieć otoczenie. I piąta: nie można zbudować sił specjalnych ad-hoc - wyliczył.
"Szukamy inteligentnego siłacza"
Gość TOK FM był też pytany, jakich predyspozycji oczekuje się od kandydatów do Wojsk Specjalnych.
- Oczywiście szukamy konkretnych kandydatów, ale.. Kiedyś się mówiło, że szukamy inteligentnego siłacza. Natomiast dziś jesteśmy świadomi, że społeczeństwo się zmienia i wyzwania związane np. z fizyczność kandydatów też są inne niż 30 lat temu - tłumaczył gen. bryg. Tomasz Białas,
Zapewnił jednak, że nadal obowiązuje "limit sprawności, który każdy kandydat musi sobą reprezentować". A to tym bardziej, przekonywał też, że "normy WF-u dla żołnierzy wojsk specjalnych są wyższe niż dla żołnierzy innych jednostek". - Jesteśmy po prostu sprawniejsi, bo też ciągle jesteśmy pododdziałem, o którym mówi się: wywodzi się z lekkiej piechoty - dopowiedział.
A jakie cechy mogłyby dyskwalifikować kandydata? W ocenie Zastępcy Dowódcy Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych to głównie zbytnia indywidualność i mistrzostwo świata w jednej dziedzinie. - Poszukujemy kandydatów, którzy są mistrzami, ale jednocześnie umieją współpracować ze swoimi kolegami po to, żeby "wyciągnąć" efekt synergii - tłumaczył.
Dopytywany, czy zgłasza się wielu kandydatów, odpowiedział krótko: "Mogłoby być więcej, patrząc na strukturę naszego społeczeństwa. Natomiast na tę chwilę jesteśmy w stanie zaspokoić nasze potrzeby".
Zastrzegł też w tym kontekście na koniec, że to jak długo można pełnić tak trudną służbę "zależy od tego, jakie predyspozycje ma każdy żołnierz". - Mówi się, że najbardziej optymalny wiek żołnierza czy - jak mówimy - operatora wojsk specjalnych - to 35 lat. Ale osobiście dowodziłem żołnierzem, który był znacznie starszy ode mnie. Kiedy miałem 40 lat i byłem dowódcą zespołu, mój podoficer przekroczył 50 lat i był doskonałym żołnierzem, bo zaliczył praktycznie wszystkie stanowiska bojowe. A i niejednego młodego operatora mogła zaskoczyć jego kondycja - podsumował w TOK FM.
Źródło: TOK FM