Pusty samochód, w środku grające radio, wokół - żywej duszy. Słowacki Trójkąt Bermudzki: góry Trybecz [CIEMNE MIEJSCA]
Na początek drugiej serii mamy dla Ciebie opowieść o górach Trybecz, w których dochodzi do tajemniczych zaginięć. Tajemniczych, bo ich okoliczności nie udało się wyjaśnić do dziś. Tak, jak zaginięcia pewnego Słowaka, po którym został tylko pusty samochód z grającym wciąż wewnątrz radiem.
Ale niektóre z 'ofiar gór Trybecz' nie zaginęły bezpowrotnie. Najgłośniejszą z historii zaginięć w 'słowackim Trójkącie Bermudzkim' jest ta z 1939 roku. Walter Fisher wyszedł zimą w góry i zniknął. Udało się jednak go odnaleźć, po 3 miesiącach. Był zakrwawiony i poparzony, jeszcze bardziej ucierpiało jednak jego zdrowie psychiczne. To właśnie dlatego nigdy nie udało się tak naprawdę dowiedzieć, co spotkało Fishera podczas tych dwunastu tygodni nieobecności. Dlaczego został tak dziwnie, jak na okoliczności, okaleczony? Czy w górach spotkał kogoś innego niż zwierzęta? I jak to się stało, że mimo wszystko - udało mu się przeżyć?
Fisher zmarł w zakładzie psychiatrycznym. Jest jednak człowiek, który twierdzi, że odnalazł nagrania Fishera. Na podstawie tych nagrań ustalono domniemany trop wędrówki mężczyzny. Grupa osób postanowiła pójść tym tropem. Mieli tam przeżyć największy koszmar swojego życia, niektórzy uczestnicy wyprawy nie powrócili, ilu dokładnie: nie wiadomo, bo wydarzenia potoczyły się tak, że trudno ostatecznie ustalić ile osób wówczas przez Trybecz się przeprawiało.
Ostatni, jak dotąd, przypadek zaginięcia w 'słowackim Trójkącie Bermudzkim' miał podobno miejsce w 2017 roku.
Właśnie o tajemnicach gór Trybecz, ale też o tajemnicach innych gór, na przykład Tatr, Małgorzata Wołczyńska rozmawia w najnowszym odcinku podcastu 'Ciemne miejsca' z Bartłomiejem Kurasiem, pisarzem i dziennikarzem 'Gazety Wyborczej', w latach 1999- 2003 korespondentem GW w Zakopanem.