To pierwsze miasto, które zaczyna walkę z takim schorzeniem. Gdynia bierze się za fonoholizm
Smartfony, tablety i inne urządzenia elektroniczne, choć bardzo przydatne, uzależniają i jak przekonuje Beata Szadziul, zabierają czas, który powinien łączyć rodziny.
- Brak czasu na to, żeby zadbać o ludzi wokół nas jest przyczyną kłótni, sporów, negatywnych sytuacji w naszych domach - mówi.
Czytaj też: Jest legalny i gorszy od heroiny. 'Ludzie łamią sobie palce, by dostać receptę'Fundacja podpowiada jak nie wpaść w fonoholizm, unikając chociażby jedzenia, spania czy spacerów z telefonem w ręku, ale zachęca by szczegóły kodeksu stworzyć samodzielnie.- Tych pomysłów może być nieskończona liczba, zależy nam, żeby mieć czas na relacje, czas dla bliskich, żeby rodzice z dziećmi o tym porozmawiali - przekonywała Szadziul. Projekt rozpocznie się w Gdyni, ale udział w nim mogą wziąć szkoły i rodziny z całej Polski.