Tropikalne upały w Polsce. Ekspert WUM odradza "zimne piwko" i ostrzega: Zmienia ośrodki pragnienia
Kolejna fala upałów dotarła do Polski. W środę niemal w całej Polsce temperatura przekroczy 30 stopni C. Upalnie będzie nie tylko w dzień, ale również w nocy, kiedy temperatura może nie spadać poniżej 20 stopni.
Jak przypomniał prof. Artur Mamcarz z III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wysokie temperatury powodują obciążenie wielu narządów. W tym m.in. serca, mózgu, ale też np. nerek, co jest szczególnie groźne u osób z problemami kardiologicznymi. Dlatego, jak mówił, tak ważne jest, by unikać kilku powszechnych błędów. - Jestem absolutnie przeciwnikiem słodkich napojów, które dostarczają dużej liczby kalorii. Oczywiście będą nawadniały, ale będą też powodowały przyrost masy ciała przy małej aktywności fizycznej - mówił w 'Życiu w Zdrowiu' u Przemysława Iwańczyka.
Ekspert przestrzegał też przed alkoholem. - Pity w czasie upałów zmienia ośrodki pragnienia. Po za tym jest środkiem, który zwiększa ilość oddawanego moczu, a przez to może także dodatkowo odwodniać - dodał.
W jego opinii, głównym napojem podczas upałów powinna być woda. - I tej wody trzeba pić dużo. To najlepszy sposób, żeby uzupełnić płyny, które tracimy w nadmiarze, kiedy temperatura zbliża się do 30 stopni lub może ją nico przekroczyć - zastrzegł prof. Artur Mamcarz.
Nie musisz, nie wychodź
Ekspert WUM zalecał też rozsądek w przebywaniu na słońcu. Radził, "by osoby, które nie muszą, nie wychodziły w czasie upałów". - A jeśli są na urlopie, chcą wyjść na zakupy, do apteki, do znajomych, wtedy trzeba dbać o właściwe nawodnienie. Lekkie ubranie. Sumiennie przestrzegać zaleceń lekarskich, bo nierzadko to też osoby, które leczą się z powodu różnych chorób układu krążenia - przestrzegał.
Aktywność fizyczna? - Jeśli już to w porach dniach, które wiążą się z niższą temperaturą - skwitował rozmówca Przemysława Iwańczyka.
Według prognoz pod koniec tygodnia mogą pojawić się również burze.