Podatki 2023 - takiego wzrostu nie było od 25 lat. Ta grupa Polaków zapłaci najwięcej

Wysoka inflacja to czynnik który przekłada się na wyższe koszty życia oraz wyższe podatki. W 2023 roku Polaków czekają podwyżki podatków od nieruchomości, środków transportowych oraz opłat lokalnych, jakich nie było od 25 lat. Najboleśniej odczują je przedsiębiorcy.

GUS opublikuje wskaźnik cen - podatki idą w górę

W piątek 15 lipca GUS opublikował wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w I półroczu 2022 r., który  w stosunku do I półrocza 2021 r. wyniósł 111,8 (wzrost cen o 11,8 proc.). 

Wskaźnik ten wpływa na wysokość maksymalnych opłat lokalnych oraz podatków od nieruchomości i środków transportowych. Oznacza to, że w 2023 roku opłaty te wzrosną o blisko 12 procent. 

Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna" z taką skalą podwyżek ostatni raz mieliśmy w Polsce do czynienia w 1998 roku, kiedy to inflacja w I półroczu wyniosła 13,5 procenta. 

Podatek od nieruchomości będzie wyższy. Najbardziej odczują to przedsiębiorcy

Jak zatem będą kształtowały się podatki po tej historycznej podwyżce? Jak podaje DGP, za każdy metr kwadratowy mieszkania zapłacimy w 2023 roku o 11 groszy więcej, zaś metr kwadratowy garażu będzie droższy aż o 1,03 zł. Oto pozostałe opłaty, których dotknie podwyżka:

  • działka budowlana - więcej o 7 gr, maksymalnie 61 gr za metr kwadratowy
  • działka budowlana, na której prowadzona jest działalność gospodarcza - więcej o 13 gr., maksymalnie do 1,16 zł
  • opłaty targowe – wzrost z 852,75 do 953,38 zł
  • opłaty uzdrowiskowe – wzrost z 4,83 do 5,40 zł
  • podatek od psa – wzrost ze 135 do 151 zł.

Z tego wynika, że opłaty lokalne za mieszkania, domy, działki i garaże wzrosną od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych.

Czy gminy podniosą podatki? Choć nie muszą, to zapewne to zrobią

O tym, czy podatki i opłaty lokalne będą na maksymalnym, ogłoszonym przez ministra finansów poziomie, decydują gminy. Jak podaje DGP, uchwały w wielu gminach, zwłaszcza w dużych miastach, takich jak Warszawa, Kraków, Gdańsk czy Poznań, ustalają wysokość tych opłat na poziomie maksymalnej stawki. 

Jeśli zaś jakaś gmina dotychczas nie określiła stawek podatkowych na maksymalnym poziomie, a teraz będzie chciała to zrobić, dla mieszkańców  może to oznaczać wzrost opłat większy niż 11,8 procent.

DOSTĘP PREMIUM