Marsz Niepodległości 2022, o co chodzi w sporze o cykliczny marsz narodowców? Wyrok sądu
Obchody 11 listopada Warszawa. Historia sporu o trasę przemarszu
Ustawa o zmianie ustawy – Prawo o zgromadzeniach, została przegłosowana przez koalicję rządzącą 13 grudnia 2016 roku. Jej wprowadzenie miało gwarantować organizatorom takich wydarzeń jak miesięcznice smoleńskie utrzymanie niezmienionej trasy przebiegu. Wydarzenie cykliczne stało się w myśl ustawy, wydarzeniem uprzywilejowanym.
"Uzyskanie od wojewody zgody na zgromadzenie cykliczne ogranicza prawo do organizowania innych zgromadzeń w tym miejscu i czasie, nawet jeśli były już wcześniej zgłoszone w gminie" - informuje portal ngo.pl na temat tego typu wydarzeń.
Jako takie wydarzenie w 2020 roku został uznany także marsz organizowany 11 listopada przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości Roberta Bąkiewicza.
Gdy jednak w 2021 roku podczas panującej pandemii wydarzenie Stowarzyszenia Marsz Niepodległości nie odbyło się, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i stołeczny urząd miasta odwołał się od decyzji wojewody mazowieckiego, argumentując, że trzyletnia ciągłość cykliczności marszu została przerwana. Sądy dwóch instancji (apelacyjnego i okręgowego) przyznały miastu rację. Trzaskowski wygrał.
"Nie można nielegalnego przemarszu, który miał miejsce w 2020 roku uznać za wydarzenie cykliczne" - poinformowało Oko.press, przytaczając uzasadnienie wyroku.
Marsz „Niepodległa dla wszystkich". Przez chwilę była nadzieja, że obchody 11 listopada w tym roku będą dla wszystkich
Skoro po wyrokach sądów apelacyjnego i okręgowego nie było przeszkód, aby zorganizować w tym czasie inny marsz, Linus Lewandowski, lider organizacji Homokomando, zarejestrował 5 października 2022 roku w Urzędzie Miasta Warszawy swoje zgromadzenie – „Niepodległa dla wszystkich" marsz, który miał odbyć się 10 i 11 listopada.
„ Polska jest miejscem dla wszystkich . Dla Polaków, ale też Ukraińców, Białorusinów, dla osób tęczowych – krajem gdzie wszyscy będziemy mile widziani" - tak Linus Lewandowski, tłumaczył na Facebooku potrzebę organizacji marszu „Niepodległa dla wszystkich".
Robert Bąkiewicz na początku października próbował ratować cykliczność swojego marszu i wraz z grupką kolegów przemaszerował Alejami Niepodległości.
Jak się okazało, jego wysiłki nie były konieczne. W obronie marszu narodowców wystąpił Zbigniew Ziobro i neosędziowie.
20 października Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych przy Sądzie Najwyższym, na wniosek Prokuratora Generalnego uchyliła postanowienia sądu apelacyjnego i okręgowego. Ten wyrok, wydany przez tzw. neosędziów po złożeniu przez Ziobrę skargi nadzwyczajnej, znowu pozwala narodowcom wyjść 11 listopada na ulice Warszawy i hucznie obchodzić Dzień Niepodległości.
Giorgia Meloni 'życzy sukcesu Marszowi Niepodległości Roberta Bąkiewicza
Bąkiewicz triumfuje. Gratulacje przesyła nowa premier Włoch, Georgia Meloni
Zamiast "wszystkich", na ulice Warszawy wyjdą więc znowu narodowcy z racami i flagami z falangą (symbolem polskich nacjonalistów przedstawiającym rękę trzymającą miecz).
Izba Kontroli Nadzwyczajnej decydując o trwającej cykliczności Marszu Niepodległości, uznała, że co prawda marsz w pandemicznym roku 2021 nie odbył się, jednak grupka narodowców przejechała ulicami miasta samochodami, a to pozwala uznać ciągłość wydarzenia.
Dziś Robert Bąkiewicz triumfuje, obrażając w mediach społecznościowych swoich oponentów. Chwali się też gratulacjami, które otrzymał od nowej, prawicowej premier Włoch i wielbicielki Musolliniego, Georgii Meloni.
Źródła: Oko.press , prawo.pl , sejm.gov.p l, ngo.pl