,
Obserwuj
Polska

Matura 2023. Nadajniki w kopertach i kontrole dyrektorów. Czy pomysły CKE zapobiegną przeciekom?

oprac. tokfm.pl, Krzysztof Horwat
2 min. czytania
26.04.2023 12:53
Nie tylko nadajniki w kopertach z arkuszami, ale też więcej obserwatorów w szkołach i wyrywkowe kontrole dyrektorów, w formie rozmów wideo. To nowe sposoby, które wprowadza Centralna Komisja Egzaminacyjna, aby zapobiec maturalnym przeciekom. Egzaminy wystartują już 4 maja.
|
|
fot. Agencja Wyborcza.pl/CKE

Tegoroczne egzaminy dojrzałości odbędą się w dniach 4-23 maja. Tradycyjnie rozpocznie je egzamin z języka polskiego. W tym roku odbędzie się on w dwóch formułach - z 2015 i nowej - z 2023 - dla pierwszego rocznika, który nie uczył się już w gimnazjum.

To nie koniec zmian. Centralna Komisja Egzaminacyjna wdroży nowe rozwiązania, aby zapobiegać maturalnym przeciekom.

- Biorąc pod uwagę doświadczenia lat poprzednich, kiedy dochodziło do mniejszych lub większych wycieków po dostarczeniu arkuszy do szkół, teraz powtarzamy stosowanie nadajników. W momencie otworzenia paczki dostajemy o tym sygnał - mówił w rozmowie z reporterem TOK FM dyrektor CKE Marcin Smolik. Jak wyjaśnił, nadajniki trafią do tych szkół, "co do których okręgowe komisje egzaminacyjne miały wątpliwości, jeśli chodzi o rzetelność przeprowadzania egzaminu w latach ubiegłych". - Jest to więc celowane, choć jest pewna liczba nadajników, które pójdą do szkół losowo - wskazał dyrektor CKE.

Jak dodał, wzrośnie także liczba obserwatorów w szkołach. Nie chciał jednak zdradzić ich liczby, a także jak dużo nadajników znajdzie się w kopertach. - Takie informacje podamy po egzaminie - podkreślił.

Matura 2023. Będą także wideo kontrole dyrektorów

CKE zamierza też wyrywkowo kontrolować dyrektorów szkół. Jak tłumaczył Smolik, kontrolerzy będą dzwonić rano i prosić - w rozmowie wideo - o pokazanie nierozpakowanej paczki z arkuszami. - Poprzednie lata pokazały, że niestety wśród tej ogromnej rzeszy dyrektorów, którzy naprawdę wzorowo i z ogromnym zaangażowaniem i oddaniem wykonują swoją pracę, znajduje się kilku takich, którzy nie tylko nie powinni być dyrektorami, ale w ogóle powinni siedzieć w więzieniu - ocenił.

Jak powiedział szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, w przeszłości zdarzało się bowiem, że dyrektorzy przed egzaminem otwierali paczki i przekazywali uczniom pytania. - Naprawdę mam ogromne zaufanie do dyrektorów szkół, ale biorąc pod uwagę doświadczenia lat ubiegłych, nie mamy tego komfortu, że śpimy zupełnie spokojnie - mówił ze smutkiem.

Przypadki przecieków maturalnych z poprzednich lat CKE zgłosiła służbom. Większość spraw umorzono ze względu na brak wykrycia sprawców.

Matura 2023. Jak dokładnie będzie przebiegał egzamin dojrzałości w 2023 roku?