,
Obserwuj
Polska

Homofobia to nie tylko wina PiS-u. Dlaczego Polska wygrała w niechlubnym rankingu?

tokfm.pl
3 min. czytania
18.05.2024 10:24
Polska znowu zdobyła mało szczytny tytuł, najbardziej homofobicznego kraju w Europie. Jak mówiła w TOK FM Anna Maria Linczowska z Kampanii Przeciw Homofobii, wpływ na tę sytuację ma nie tylko poprzednia władza.
|
|
fot. JEDRZEJ NOWICKI

Polska znowu znalazła się na ostatnim miejscu corocznego rankingu ILGA Europe, czyli organizacji zrzeszającej inicjatywy działające na rzecz równouprawnienia osób LGBT+ w Europie. Ranking analizuje stan prawodawstwa w poszczególnych krajach oraz to, jak chroniona jest tęczowa społeczność.

- Myślę, że jest to wynik zarówno poprzedniej władzy, która nie zrobiła nic w kierunku równouprawnienia osób LGBT+, jak również tego, że od pół roku koalicja rządząca zmian ustawowych wspierających mniejszości - komentowała w 'Pierwszym Programie' Anna Maria Linczowska. Działaczka Kampanii Przeciw Homofobii mówiła w TOK FM o zmianach, które są podejmowane - np. nowelizacji Kodeksu karnego, która ma 'przeciwdziałać mowie nienawiści wobec osób LGBT+'. - Jednakże ranking skupia na tym, jak jest, a nie na tym, jakie ustawy są procedowane - tłumaczyła rozmówczyni Wojciecha Muzala.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Polska liderem niechlubnego rankingu

- Liczę, że deklaracje osób z koalicji rządzącej znajdą odzwierciedlenie w działaniach i jeszcze w tym roku uda się wprowadzić zmiany prawne, które pozwolą poprawić bezpieczeństwo, a dzięki temu podskoczyć w rankingu - dodała.

Jak wiele różni Polskę od kraju, który jest liderem rankingu, czyli Malty? - Dla mnie najbardziej wyrazistym przykładem jest możliwość legalizacji związku (jednopłciowego). Jeśli kraj oferuje możliwość zawarcia związku partnerskiego lub nawet równość małżeńską, to zwyczajnie zbliża do siebie ludzi LGBT+ i nie czyni ich obcymi. Wiąże to się także z wieloma korzyściami, na które w Polsce mogą liczyć wyłącznie tradycyjne małżeństwa. Dodatkowo, jeżeli para zawarła ślub w jakimś kraju europejskim to po powrocie do Polski małżonkowie znowu stają się dla siebie - w świetle prawa - obcymi ludźmi. Generuje to wiele problemów i sprawia, że ludzie są traktowane gorzej we własnym kraju - tłumaczyła Linczowska.

Kupił tęczowe filiżanki i zaczęły się kłopoty. Homofobia w związku zawodowym?

Działaczka KPH podkreśliła, że tajemnicą poliszynela jest fakt, że wiele par jednopłciowych w Polsce wspólnie wychowuje dzieci. Niestety nasz kraj nie umożliwia w takich sytuacjach przysposobienia dziecka, nie wydaje się aktów urodzenia z uwzględnieniem dwóch mam bądź ojców. - Wiele też jest Polek i Polaków, które żyją w krajach europejskich, które takie rzeczy umożliwiają, a po powrocie do naszego kraju, przy transkrypcji takich dokumentów, wpisuje się dane wyłącznie jednej osoby. Oznacza to, że druga mama bądź ojciec nie mają żadnych powiązań prawnych z dzieckiem. Proszę sobie wyobrazić sytuację, gdyby ten jedyny rodzic umarł i w jakiej strasznej sytuacji znalazłoby się jednocześnie dziecko i drugi rodzic. To są bardzo realne problemy osób ze społeczności LGBT+ - mówiła rozmówczyni Wojciecha Muzala.

Lublinianki wzięły ślub na Maderze. Teraz o swoje małżeństwo chcą walczyć w Strasburgu

Homofobia w Polsce. Katolicka Malta bardzo się od nas różni

Nie można zapominać, że najlepiej oceniony w rankingu kraj - Malta, jest bardzo katolickim państwem, jak Polska. A jednak oba kraje dzieli przepaść pod względem podejścia do społeczności LBGT+. - Głęboko wierzę, że dla wielu osób wierzących ważne są takie kwestia jak rodzina, szacunek do drugiego człowieka i bezpieczeństwo najbliższych. Z ostatnich sondaży, które były przeprowadzane przez kilka ogólnopolskich redakcji, wiemy, że polskie społeczeństwo chce przynajmniej przyjęcia ustawy o związkach partnerskich. Dodatkowo wiele posłanek i posłów obecnej koalicji rządzącej oczekuje od obecnego Sejmu wprowadzenia takich zmian. Z wyników naszych badań "Miłość nie wyklucza", wynika, że prawie 70 proc. ankietowanych chce wprowadzenia możliwości przysposobienia dziecka osoby partnerskiej. Jest to szczególnie istotne i symboliczne - przekonywała Linczowska.

Muzal dopytywał także o inne kraje z rankingu, których tegoroczne miejsce znacząco poprawiło się w stosunku do lat poprzednich. Jako przykład padły Niemcy, Grecji czy Estonii.

- Niemcy mogą być bardzo dobrą inspiracją dla Polski, dlatego że wprowadziły przepisy dotyczące przeciwdziałaniu przestępstwom z nienawiści i mowie nienawiści ze względu na tożsamość płciową i orientację psychoseksualną. Z kolei Grecja, która również awansowała w rankingu, wprowadziła w swoim systemie prawa antydyskryminacyjnego, aby w pełni chronić osoby LGBT+, natomiast Estonia, która wprowadziła równość małżeńską i adopcję - podsumowała przedstawicielka Kampanii Przeciw Homofobii.