advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Wyrzucanie śmieci po nowemu. Spółdzielnie boją się, że będą płacić wysokie kary

Grzegorz Kozieł, TOK FM
3 min. czytania
02.01.2025 10:33
Od wczoraj (1 stycznia) obowiązują nowe zasady segregacji śmieci. Do pięciu znanych do tej pory frakcji, doszła szósta - tekstylia. Problem w tym, że nie wszystkie gminy są przygotowane do przyjmowania nowych odpadów.
|
|
fot. Michał Walczak / Agencja Wyborcza.pl
  • 1 stycznia wszedł w życie obowiązek selektywnego zbierania tekstyliów. Ubrań czy ręczników nie wyrzucimy już do zmieszanych.
  • Poszczególne samorządy różnie się do tego przygotowały. W zdecydowanej większości mieszkańcy sami będą musieli wywieźć tekstylia do PSZOK.
  • Są samorządy, które wprowadziły zbiórkę ubrań od drzwi do drzwi, np. Kraków czy Częstochowa.

 

Odpady tekstylne to nie tylko nieużywane albo zużyte już ubrania, ale też np.: pościel, koce, buty czy brudne szmatki. Od 1 stycznia 2025 roku nie można już wyrzucać tego typu rzeczy do odpadów zmieszanych. To efekt unijnej dyrektywy, zgodnie z którą pojawił się obowiązek selektywnego zbierania tekstyliów.

Jak wyrzucać tekstylia w Warszawie?

W wielu gminach większa odpowiedzialność spadnie głównie na mieszkańców, którzy będą musieli tego typu odpadki zawieźć osobiście do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (tzw. PSZOK). Tak jest np. w Warszawie. Stolica ma cztery takie punkty: Płytowa 1 (Białołęka), Zawodzie 1 (Wilanów), Tatarska 2/4 (Wola), Kampinoska 1 (Bielany).

W poprzednim roku do stołecznych PSZOK-ów oddano 124 tony tekstyliów. - Planujemy, by jeszcze w pierwszej połowie roku tekstylia można było oddawać we wszystkich mPSZOK-ach - informowała reportera TOK FM Marzena Gawkowska, zastępczyni rzeczniczki prasowej Urzędu m.st Warszawy. mPSZOK-i to odpowiednio przystosowane samochody. Kursują one dwa razy w tygodniu: w środy i soboty, zatrzymując się w określonych godzinach w wyznaczonych punktach. Lokalizacje dla lewo- i prawobrzeżnej Warszawy można sprawdzić tu.

Jak segregują odpady tekstylne w Krakowie?

Osobnego pojemnika na tekstylia nie będzie też np. w Białymstoku, Szczecinie czy Bydgoszczy. Są też jednak samorządy, które stawiają na zbiórkę od drzwi do drzwi. To na przykład Kraków, gdzie taka praktyka jest już o około dekady. - Chcieliśmy uporządkować kwestię bałaganu, który regularnie powstawał przy pojemnikach na odzież zbieraną przez różnego typu fundacje i stowarzyszenia charytatywne - tłumaczył reporterowi TOK FM Błażejowi Kuleszy Piotr Odorczuk z MPO Kraków.

Miasto współpracuje w tym celu z Polskim Czerwonym Krzyżem. Cześć ubrań trafia do potrzebujących, cześć do przetworzenia. - My odbieramy tekstylia od mieszkańców, czyli bezpośrednio z domu, po wcześniejszym umówieniu terminu przez telefon, a PCK je segreguje i wybiera te, które mogą być przydatne dla ich podopiecznych - mówił Odorczuk.

Również Częstochowa wprowadziła darmowy odbiór używanych tekstyliów, który działa w mieście już od kilku miesięcy. Tekstylia są odbierane bezpośrednio z mieszkań w workach dostarczanych przez prywatną firmę, z którą miasto współpracuje w tym zakresie. Dzięki temu worki nie są narażone na rozerwanie, a ich zawartość - na rozrzucenie.

Zużytą odzież i tekstylia można też zostawiać w kontenerach Polskiego Czerwonego Krzyża lub Caritas.

Nowy sposób segregacji śmieci. Czy będzie drożej?

Jak pisał portal Prawo.pl, spółdzielnie mieszkaniowe obawiają się obowiązkowej selektywnej zbiórki tekstyliów. Przewidują bowiem, że mieszkańcy nadal będą wrzucali ubrania do odpadów zmieszanych, co zwiększy prawdopodobieństwo kary za brak segregacji odpadów.

"Biorąc pod uwagę dotychczasowe stanowiska sądów, w tym NSA, trzeba przyznać spółdzielcom rację" - czytamy w portalu. Jego dziennikarze przypominają chociażby wyrok NSA z 19 maja 2022, (sygn. III FSK/4930/21), który stanowi, że: "wykazanie chociażby jednego przypadku nieprzestrzegania przyjętej zasady segregacji odpadów pociąga za sobą obowiązek nałożenia na podmiot zainteresowany opłaty w stawce właściwej dla nieselektywnego zbierania odpadów".

Dziś ostatni dzień. Jeśli rodzice nie złożą wniosku, pieniądze przepadną

- Apelowałbym do samorządów, żeby nie wprowadzały wymagań, które są dla nich "kosztotwórcze", a w efekcie są "kosztotwórcze" też dla mieszkańców - mówi Karol Wójcik z Izby Branży Komunalnej. - Jeżeli gmina będzie wymagała od firmy, żeby raz na dwa tygodnie odbierała tekstylia, to wykonawca oczywiście ten warunek spełni, ale zapłaci za to mieszkaniec - dodaje. Ceny za odbiór odpadów mogą wzrosnąć. Sam koszt nowej śmieciarki to ok. miliona złotych.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>