We Francji Kościół zaciągnie kredyty, by zapłacić odszkodowania ofiarom pedofilii. Ekspert: Sytuacja niesłychana

Jak Kościół we Francji sfinansuje odszkodowania dla ofiar duchownych pedofilów? - Jego nieruchomości w postaci starych świątyń, zabytków należą de facto do państwa. Jeśli więc na wypłatę odszkodowań nie starczy doraźnych środków ze zgromadzonych przez Kościół aktywów, to episkopat zaciągnie kredyty w bankach. Kościół we Francji będzie więc coraz uboższy i w dodatku jeszcze zadłużony. To jest sytuacja niesłychana - mówił w TOK FM dr Sebastian Duda, redaktor kwartalnika "Więź".
Zobacz wideo

W październiku światło dzienne ujrzał raport niezależnej komisji o pedofilii we francuskim Kościele katolickim. Wynikało z niego, że od 1950 roku 330 tys. nieletnich padło ofiarą przestępstw popełnionych nie tylko przez duchownych, ale też przez osoby świeckie związane z Kościołem. W reakcji na ten raport przewodniczący episkopatu Francji powiedział na początku listopada: "Musimy przyznać i wyznać, że pozwoliliśmy na rozwinięcie się systemu kościelnego, który uszkadza, druzgocze i niszczy istoty ludzkie".

Dr Sebastian Duda - filozof, teolog, redaktor kwartalnika "Więź" - zwrócił uwagę w TOK FM, że tak mocne słowa dotyczące przestępstw seksualnych w Kościele nie padały z ust przedstawicieli innych episkopatów na świecie. Ewenementem było także przyznanie przez francuski episkopat, że konieczna jest systemowa wypłata odszkodowań ofiarom duchownych. - Na tej konferencji po raz pierwszy na świecie w taki otwarty sposób biskupi przyznali, że skandale związane z wykorzystywaniem seksualnym nieletnich przez księży i osoby związane z Kościołem to zbrodnia. Uznano, że to miało charakter systemowy, ale też powiedziano, że Kościół musi za to wziąć odpowiedzialność. Chodziło o odszkodowania i o to, by wziąć na siebie wszystko, co się wiąże z losami ofiar - mówił dr Duda.

Wkrótce we Francji ma powstać niezależna od Kościoła komisja, która będzie decydowała o wysokości finansowego zadośćuczynienia ofiarom przestępstw seksualnych w Kościele. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z majątku Kościoła. - Utworzyliśmy już specjalny fundusz na finansowanie tych odszkodowań, który będziemy uzupełniać poprzez sprzedaż naszych nieruchomości - poinformował przewodniczący Konferencji Biskupów Francji abp Eric de Moulins de Moulins-Beaufort.

Jednak - jak zauważył gość TOK FM - sprawa kościelnych nieruchomości jest we Francji skomplikowana. - Bo nieruchomości w postaci starych kościołów, zabytków należą de facto do państwa. Więc to nie jest taka sytuacja jak w Polsce. Kościół we Francji jest o wiele biedniejszy niż w innych krajach. Jeśli więc na wypłatę odszkodowań nie starczy doraźnych środków ze zgromadzonych przez Kościół aktywów, to episkopat zaciągnie kredyty w bankach. Kościół we Francji będzie więc coraz uboższy i w dodatku jeszcze zadłużony. To jest sytuacja niesłychana - ocenił.

Kościół sam się nie uzdrowi

Czy to może być modelowa odpowiedź, z której wezmą przykład episkopaty na całym świecie? - Przyznanie, że przestępstwa seksualne duchownych są złem systemowym, w innych częściach świata przychodzi z oporami, ale już się pojawia. Są już naciski, by bezpośrednio zadośćuczynić pokrzywdzonym i by to załatwiać w sposób instytucjonalny. Na pewno postawa francuskiego Kościoła będzie uważnie analizowana w innych wspólnotach katolickich na świecie i przez sam Watykan. Spodziewam się, że zachowanie francuskiego Kościoła będzie inspiracją - stwierdził.

Podkreślił jednak, że z początku także we Francji hierarchowie kościelni próbowali "chować głowy w piasek" i bagatelizować ujawniane przypadki przestępstw seksualnych. - Ale pojawiły się oddolne naciski wiernych i episkopat nie miał specjalnie wyjścia, musiał te sprawy wyjaśnić jak najlepiej i jak najmądrzej. W innych krajach, w tym naszym, to się nie udawało, bo nie było takiej zdecydowanej reakcji ze strony świeckich wiernych. Więc sama instytucja kościelna nie jest w stanie się uzdrowić bez nacisku zewnętrznego – podsumował gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM