"Rosyjski okręcie wojenny ...!" Znaczek pocztowy upamiętniający słynny akt sprzeciwu hitem sprzedaży

Ukraiński operator pocztowy Ukrposzta ogłosił w marcu wyniki konkursu na projekt nowego znaczka pocztowego. Wygrał ten z ilustracją słynnego cytatu ukraińskich żolnierzy na Wyspie Węży: "Rosyjski okręcie wojenny, p*** się!". Znaczek nawiązujący do bohaterskiej obrony wyspy stał się hitem sprzedaży. Ustawiają się po niego ogromne kolejki Ukraińców. Jak poinformował w środę w mediach społecznościowych Igor Smilyanski, dyrektor generalny Ukrposzty, w kilka dni sprzedano już blisko 700 tysięcy egzemplarzy z milionowego nakładu.
Zobacz wideo

W zeszłym tygodniu państwowa poczta ukraińska - Ukrposzta - wydała specjalny znaczek okolicznościowy. Na znaczku widać ukraińskiego żołnierza, który pokazuje środkowy palec rosyjskiemu krążownikowi "Moskwa". Znajduje się na nim także zdanie, które stało się hasłem przewodnim Ukraińców w ich walce z Moskwą: "Rosyjski okręcie wojenny, pier... się!". 

To nawiązanie do bohaterskiej obrony Wyspy Węży w pierwszych dniach wojny, kiedy to świat obiegła wymiana zdań pomiędzy rosyjskim okrętem, atakującym wyspę i wzywającym do złożenia broni, a jej obrońcami, zakończona frazą ukraińskiego żołnierza: "Rosyjski okręcie wojenny, p… się!".

Znaczek został opublikowany dzień przed tym, jak ukraińskie rakiety strąciły słynny okręt wojenny "Moskwa".

Znaczek prezentował na swoim Instagramie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "Fraza, która stała się symbolem niezłomności ukraińskich obrońców, znalazła się teraz na znaczkach pocztowych. Korzystajcie i pamiętajcie - "rosyjski wojenny okręt" zawsze ma tylko jeden kierunek" - napisał.

Jak poinformował w środę w mediach społecznościowych Igor Smilyanski, dyrektor generalny Ukrposzty, w kilka dni sprzedano już blisko 700 tysięcy egzemplarzy z milionowego nakładu. 

We wtorek kolejkę po znaczek pokazał na Twitterze dziennikarz Patryk Michalski. "Kilkaset osób oczekuje w potężnej kolejce, by kupić znaczek upamiętniający bohaterskich obrońców z Wyspy Węży. Wszyscy wiemy, gdzie posłali rosyjski krążownik. Przejście z końca kolejki zajęło mi prawie 5 minut!" - relacjonował.

"Ludzie są w nim zakochani. Odzwierciedla on nastroje panujące na całym świecie w stosunku do Rosji" - powiedział dziennikowi "The Guardian" Igor Smilyanski.

W związku z ogromnym zainteresowaniem wprowadzono nawet limit - 16 sztuk na osobę. Pomimo ogromnej popularności nie przewidziano jednak dodruku znaczków. Ukraińska poczta zapowiada jednak kolejne znaczki nawiązujące do wojny w Ukrainie.

Niebawem w sprzedaży mają ukazać się także koszulki z napisem: "Rosyjski okręcie wojenny, p*** się!" Jak donosi "The Guardian" jedna z nich, wraz z dwoma arkuszami znaczków oraz podpisaną okładką i notatką, ma zostać przekazana premierowi Wielkiej Brytanii Borisowi Johnsonowi w ramach podziękowania za "stanięcie po stronie Ukrainy".

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM