Prezydent Duda w Kijowie. Zełenski zapowiada szczególny status prawny dla Polaków

W niedzielę Andrzej Duda przemawiał w ukraińskim parlamencie. - Po Buczy, Borodziance, Mariupolu nie może być żadnych interesów z Rosją - mówił prezydent Polski. Wołodymir Zełenski zapowiedział z kolei zapowiedział specjalny status prawny dla Polaków w Ukrainie.

Andrzej Duda wystąpił w niedzielę w ukraińskim parlamencie. Jak podkreślają media, jest pierwszym światowym przywódcą, który przemówił do ukraińskich parlamentarzystów od początku inwazji Rosji na Ukrainę. Wizyta prezydenta Polski była niezapowiedziana.

Jak podaje  BBC, Andrzej Duda został przywitany w parlamencie oklaskami. Podczas jego wizyty obecny był na miejscu także prezydent Ukrainy.

 - Na froncie Ukraina chroni nie tylko siebie, ale całą Europę. Polacy o tym wiedzą, szanują, doceniają i przyczyniają się do tej ochrony na wszelkie możliwe sposoby - mówił na wstępie Wołodymyr Zełenski.

Po czym zażartował - zwracając się do posłów, nawiązał do ostatniego finału Eurowizji 2022. - Nikt nie może złamać naszej jedności. Ani wrogo nastawieni politycy, ani zagraniczni agenci, ani jury Eurowizji - przekonywał. 

Zełenski zwrócił się też bezpośrednio do Andrzeja Dudy. - "Gość w dom, Bóg w dom", pod tym hasłem witam dziś w Kijowie naszego gościa, przyjaciela i brata Andrzeja Dudę - mówił, po czym zaprosił polskiego prezydenta na mównicę. 

"Wolny świat ma twarz Ukrainy" 

- Po Buczy, Borodziance, Mariupolu nie może być żadnych interesów z Rosją - mówił w ukraińskim parlamencie Andrzej Duda, zaznaczając, że jest to apel także do światowych przywódców.

Obiecał przy tym, że zrobi wszystko, co możliwe, by Ukraina została członkiem Unii Europejskiej. - Wolny świat ma twarz Ukrainy – zastrzegł

Andrzej Duda wskazał też, że "pojawiły się niepokojące doniesienia, że Ukraina powinna poddać się żądaniom Putina".  - Tylko Ukraina ma prawo decydować o swojej przyszłości. Nic o was, bez was -  zastrzegł. 

Szczególny status prawny dla Polaków w Ukrainie

Wołodymyr Zełenski w czasie spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą podziękował Sejmowi RP za uchwaloną ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy. Jednocześnie zapowiedział, że w najbliższym czasie przedstawi Radzie Najwyższej Ukrainy "podobny lustrzany projekt". 

- Nie daj Boże, aby obywatele polscy kiedykolwiek potrzebowali tych wszystkich przywilejów w takich warunkach, w warunkach wojny. (...) I jestem przekonany, że ukraiński parlament poprze tę ustawę - szybko i zdecydowaną większością - zapewnił Wołodymyr Zełenski.

Zełenski został zapytany o ten projekt na konferencji prasowej zorganizowanej wspólnie prezydentem Dudą. 

- Dzisiaj już powiedziałem w Radzie Najwyższej Ukrainy, w trakcie mojego przemówienia, że to był sygnał bez precedensu, jeśli chodzi o szacunek i poparcie, które otrzymaliśmy od narodu polskiego, od polskiego rządu. I chodzi o to, żeby uchwalić tego typu ustawę (...). I musi być też nasze działanie w tym zakresie i ten projekt ustawy będzie w Radzie Najwyższej i ta ustawa zostanie przyjęta przez większość ukraińskich deputowanych - powiedział ukraiński prezydent odpowiadając na pytanie polskiego dziennikarza.

Jak dodał, jeśli chodzi o szczegóły, "to wszystkie te prawa, które obecnie Ukraińcy otrzymali w Polsce, takie same prawa będą przysługiwać polskim obywatelom na terytorium Ukrainy".

- Wdzięczny jestem prezydentowi Polski, parlamentowi i narodowi polskiemu, ale przede wszystkim chcę podkreślić, że jest to ważny krok historyczny dla połączenia, zjednoczenia naszych ludzi - podkreślił Zełenski.

- Legalny pobyt, zatrudnienie, szkolenia, opieka medyczna i ubezpieczenie społeczne. To wielki krok i gest wielkiej duszy, do którego zdolny jest tylko wielki przyjaciel Ukrainy - podkreślił Zełenski. Zapewnił, że ten krok nie pozostanie bez wzajemności ze strony Ukrainy.

Prezydent Andrzej Duda podziękował Wołodymyrowi Zełenskiemu za inicjatywę ustawy o specjalnych prawach dla Polaków na Ukrainie, wyrażając nadzieję, że jest ona "tylko symbolem". Jak podkreślił, "do czasu, kiedy Ukraina nie zwycięży i nie wyprze rosyjskiego agresora, [obywatele Ukrainy - przyp. PAP] mają tu tymczasowe miejsce pobytu".

Duda proponuje nowy traktat między Polską a Ukrainą

Obowiązujący od 1992 roku polsko-ukraiński traktat o dobrej współpracy, wzajemnym sąsiedztwie znakomicie spełnił swoje zadanie; chcę, aby nowy traktat był wejściem na wyższy poziom - powiedział w niedzielę prezydent Andrzej Duda.

Podczas konferencji prasowej w Kijowie prezydenci Polski Andrzej Duda i Ukrainy Wołodymyr Zełenski odpowiedzieli na pytanie PAP odnośnie inicjatywy utworzenia nowego polsko-ukraińskiego traktatu o dobrym sąsiedztwie, zapowiedzianej przez Dudę podczas wystąpienia przed Radą Najwyższą Ukrainy.

Prezydent Duda powiedział, że traktat z 1992 roku "biorąc pod uwagę to, co stało się w ostatnich dniach (...)znakomicie spełnił swoje zadanie". - Pójdźmy teraz krok dalej, wejdźmy na wyższy poziom. Chciałbym, żeby ten traktat był właśnie wejściem na wyższy poziom - dodał.

Mówiąc o terminie podpisania nowego traktatu, Duda podkreślił, że "w sensie historycznym, symbolicznym, byłoby to piękne, gdyby udało się to zrobić do stycznia 2023 roku". To data 160 rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. - W którym oba nasze narody de facto walczyły przeciwko caratowi chcąc zrzucić niewolę - powiedział.

Odnosząc się do potrzeby stworzenia nowego traktatu, prezydent zaznaczył, że jesteśmy dzisiaj w "zupełnie nowej sytuacji", która "tworzy pewien nowy obraz (...), tworzy przede wszystkim pewną zupełnie nową perspektywę". Nowy traktat, kontynuował Duda, miałby być "akceleratorem do realizacji tych nowych perspektyw i otwierających się w związku z nimi potencjalnie nowych możliwości."

Zełenski z kolei zadeklarował "wielkie zaufanie do Polskiego narodu". - Popieram inicjatywę pana prezydenta Andrzeja Dudy - dodał. Zełenski powiedział, że "Polska jest priorytetowym krajem dla Ukrainy" i kraje te mają "najlepsze relacje od wieków".

Prezydent Ukrainy podkreślił także, że nowy traktat na zacieśnić stosunki pomiędzy państwami. - Chcę, aby były traktaty między naszymi krajami, nie dlatego, żeby podpisać umowę dla umowy, ale po to, aby można było polepszyć nasze życie, zacieśnić nasze stosunki pomiędzy naszymi krajami i społeczeństwami - powiedział. Dodał, że najpierw "nasi specjaliści opracują teksty, a my później zaczniemy działania polityczne, aby uzgodnić różne szczegóły".

Obowiązujący między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą traktat o dobrym sąsiedztwie, przyjaznych stosunkach i współpracy, został sporządzony w Warszawie dnia 18 maja 1992 r.

W środę Ministerstwo Spraw Zagranicznych przypomniało w mediach społecznościowych o 30-leciu jego podpisania. "30 lat po zawarciu traktatu o dobrym sąsiedztwie przyjaźń polsko-ukraińska jest silniejsza niż kiedykolwiek. Dziś stoimy razem, wspólnie walcząc o nasze wartości" - napisano.

DOSTĘP PREMIUM