4-letnia Liza zginęła w rosyjskim ataku w Winnicy. Wracała z mamą z zajęć logopedycznych
Nagranie, na którym widać uśmiechniętą kobietę i pchającą wózek dziewczynkę, opublikował portal Hromadske. "Dokąd idziemy, kochanie, do Ałły?" - pyta mama.
"Dwie godziny później ten sam wózek - czarno-różowy - pojawi się na strasznym zdjęciu pod straszną wiadomością: w środku dnia na centrum Winnicy spadły rosyjskie rakiety. Dziewczynka, która była w wózku, zginęła na miejscu. Jej mama jest w ciężkim stanie i została hospitalizowana. Oderwało jej nogę. To ta sama mama i córka ze szczęśliwego wideo sprzed kilku godzin, zanim doszło do rosyjskiego ataku" - pisze Hromadske.
"Dziś nasze serca krwawią, a oczy są pełne łez, bo nasza wielotysięczna rodzina straciła jednego ze swoich (...). Nasz± malutką Lizę" - kilka godzin po ataku napisała Ogólnoukraińska organizacja charytatywna "Syndrom Downa". Według organizacji podczas rosyjskiego ataku mama z córką wracały do domu z zajęć logopedycznych.
Dzieci z Mariupola. 'Tego ranka w telewizji zabrzmiało słowo 'wojna'. Chyba stałam się dorosła'
Posłuchaj: