,
Obserwuj
Świat

"Jest w Rosji cała grupa ludzi, która uważa, że Putin jest za miękki". 3 niepokojące scenariusze dla Ukrainy

3 min. czytania
01.11.2022 11:56
- Ukraina przejęła inicjatywę prawie dwa miesiące temu i jej nie oddaje - wskazywał w TOK FM gen. brygady pilot Tomasz Drewniak, były inspektor Sił Powietrznych, ekspert fundacji Stratpoints. Przyznał jednak, że wciąż mniej lub bardziej możliwe są scenariusze, które mogą zmusić Ukrainę do tego, by usiadła do stołu negocjacyjnego - na warunkach rosyjskich.
|
|
fot. LIBKOS / AP Photo

Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) informuje, że w rejonie Chersonia wojska rosyjskie nadal ściągają żołnierzy i uzbrojenie z zachodniego brzegu Dniepru na drugi brzeg, oczekując ukraińskiego natarcia w kierunku miasta. Analitycy powołują się na doniesienia armii ukraińskiej, która w niedzielę podała, że Rosjanie przygotowują się do przewiezienia z zachodniego brzegu Dniepru kolejnych jednostek artyleryjskich i uzbrojenia. Dzień później ukraińskie dowództwo operacyjne Południe podało, że Rosjanie przygotowują ewakuację kolejnych oddziałów i sprzętu z zachodniego brzegu i zgromadzili jednostki pływające, by ułatwić ewakuację. Związani z Rosjanami kolaboranci zaczęli umacniać pozycje w Czornobajiwce, ostatniej miejscowości wzdłuż trasy M14 biegnącej na północ od Chersonia.

Zełenski nie wierzy w zakończenie mobilizacji w Rosji. 'Mogą wkrótce potrzebować na front nowej fali żołnierzy'

"Obecnie linia frontu przebiega mniej niż 20 km na północny zachód od Czornobajiwki. Aktywne działania na rzecz wzmocnienia obrony w tym miejscu wskazują na obawy przed rychłą ofensywą ukraińską. Jednoczesna ewakuacja zasobów militarnych z zachodniego brzegu i przygotowania do obrony kluczowych obszarów wokół Chersonia wskazują, że Rosjanie poważnie niepokoją się o swoją kontrolę nad zachodnim brzegiem" Dniepru - zauważa think tank.

Co do tego, że Ukraińcy do końca roku będą chcieli zepchnąć Rosjan na wschodni brzeg rzeki, przekonanie ma również gość TOK FM gen. brygady pilot Tomasz Drewniak. Jego zdaniem sukcesem byłoby zdobycie rejonu elektrowni atomowej w Zaporożu i pobliskiej tamy na Dnieprze. I choć zauważa, że na południu Ukrainy zimy nie są bardzo intensywne, wystarczą opady deszczu, by zamienić ziemię w wielkie bagno i uniemożliwić gwałtowną ofensywę. 

- Ukraina przejęła inicjatywę prawie dwa miesiące temu i jej nie oddaje. I to, że nie ma jakichś oszałamiających sukcesów na kierunku południowym nie znaczy, że kraj nie utrzymuje tej inicjatywy i nie zmusza Rosjan do biegania w kółko. Ukraina bardzo dobrze rozgrywa tą grę - Rosjanie muszą myśleć i martwić się o wiele miejsc i działań naraz - oceniał w rozmowie z Maciejem Zakrockim gen. brygady Tomasz Drewniak. 

Gra na zmęczenie

Pytany o głosy pojawiające się z różnych stron i w różnym nasileniu, a stawiające pytania o możliwość negocjacji między Ukrainą a Rosją, rozrysował trzy scenariusze, które mogłyby zmusić Kijów do podjęcia takich rozmów z Moskwą. 

Scenariusz pierwszy wiąże się z nadchodzącym kryzysem ekonomicznym. - Nie wiadomo, czy USA będzie stać na taką pomoc, jakiej w tej chwili udziela Ukrainie. Gdyby się okazało, że rzeka pomocy dla Ukrainy zamienia się w mały strumyczek, Ukraińcy będą musieli siąść do stołu. Mam nadzieję, że to się nie wydarzy, ale symptomy wskazują, że należy to brać pod uwagę - mówił gen. Drewniak.

USA. Pentagon ogłosił kolejny pakiet broni dla Ukrainy. Jest wart 275 mln dolarów

Drugi scenariusz, o którym wspominał, zakłada mobilizację po stronie Rosji i silne uderzenie, które doprowadziłoby do osiągnięcia wyznaczonych przez Moskwę celów. - Ten scenariusz wydaje mi się fantastyczny, bo Rosja ma ogromny problem ze zmobilizowaniem sił i wyposażeniem żołnierzy - stwierdził rozmówca Macieja Zakrockiego.

Scenariusz trzeci to wojna, która będzie trwała i trwała, bez większych postępów terytorialnych. - Nie wiem, czy wyniszczona gospodarczo Ukraina będzie w stanie długo prowadzić taką wojnę. Rosja jest dotknięta sankcjami, ale normalnie działa, produkuje - wskazywał gen. Drewniak. 

Jego zdaniem strategia ta nie dotyczy tylko Ukrainy. - Myślę, że Rosjanie grają szerzej - znowu blokują statki ze zbożem, zaczyna się energetyczna przepychanka z Europą Zachodnią. Rosjanie grają na moment zmęczenia, w którym dojdzie do tego, że Ukraińcy siądą do negocjacji i będą gotowi rozmawiać na warunkach Rosji - wskazał gość TOK FM. 

Prowadzący rozmowę Maciej Zakrocki przypomniał, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wielokrotnie podkreślał, że z Rosją z Władimirem Putinem na czele nie można negocjować. Gen. Drewniak wskazał jednak nieco inną perspektywę. - Jest w Rosji cała grupa ludzi, która uważa, że Putin jest za miękki. Wyobraźmy sobie, że Putin przekazuje władzę i dochodzą do niej ludzie dużo bardziej twardogłowi. I chcą użyć broni jądrowej - spekulował. Jak dodał, w jego ocenie w obecnej sytuacji Rosja nie użyje taktycznej broni jądrowej, ale ta sytuacja może się zmienić.