Leopardy i Scholz podzielą NATO? "Niemcy przyzwyczaili się do chowania za plecami USA"

Oczy całego świata są zwrócone w stronę amerykańskiej bazy Rammstein w Niemczech. To właśnie tam w piątek ministrowie państw NATO mają rozmawiać o dalszym wsparciu dla walczącej z Rosją Ukrainy. - Miejmy nadzieję, że zapadnie wspólna decyzja, żeby dostarczyć czołgi. Mogę sobie wyobrazić, że Niemcy nie wyślą ich bezpośrednio, ale pozwolą, aby inni je wysłali. Jeśli nie, to mamy poważny problem w integracji europejskiej i relacjach transatlantyckich - ocenił w TOK FM dr Sebastian Płóciennik.
Zobacz wideo

W piątek ministrowie obrony kilkudziesięciu krajów spotkają się w amerykańskiej bazie sił powietrznych Ramstein w Nadrenii-Palatynacie, aby omówić dalsze wsparcie militarne dla Ukrainy. Kluczowe znaczenie ma dostawa zachodnich czołgów; Wielka Brytania już to ogłosiła, Polska i Finlandia są do tego gotowe. Główną rolę mają jednak do odegrania Niemcy, ponieważ w tym kraju produkowane są czołgi Leopard 2, które chcą przekazać Ukrainie Polska i Finlandia. Rząd RFN musi zatwierdzić każdy transfer tych czołgów, którymi dysponuje 20 krajów. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział w środę w Davos amerykańskim kongresmenom, że Niemcy nie zgodzą się na przekazanie czołgów Leopard Ukrainie, dopóki USA nie podejmą decyzji w sprawie wysłania własnych czołgów Abrams - podał w czwartek portal Politico.

Jak mówił w TOK FM dr hab. Sebastian Płóciennik z Ośrodka Studiów Wschodnich i Uczelni Vistula, to niezwykle ważny dzień dla jedności zachodnich sojuszników. - Miejmy nadzieję, że zapadnie wspólna decyzja, żeby dostarczyć czołgi. Mogę sobie wyobrazić, że Niemcy nie wyślą ich bezpośrednio, ale pozwolą, aby inni je wysłali. Jeśli nie, to mamy poważny problem w integracji europejskiej i relacjach transatlantyckich. Trudno mi sobie wyobrazić, że Niemcy się nie zgodzą - prognozował ekspert.

Jednocześnie wyliczał też powody, jakie mogą stać za opieszałością Niemiec. - Najgorszy scenariusz jest taki, że tam do wpływów znów doszli ludzie, którzy chcą starej tradycyjnej "ostpolitik" - wskazał. Wyjaśnił, że takie podejście zakłada szybki koniec wojny i powrót do rozmów z Władimirem Putinem. - Aby ustalić warunki współpracy gospodarczej i jakieś nowej stabilizacji. Nie wykluczam, że takie poglądy są tam żywe - ocenił ekspert OSW i Uczelni Vistula. 

Gość TOK FM przypomniał też, że Niemcy mogą nie mieć ochoty, aby być w szpicy państw NATO, które głęboko angażują się w konflikt. - Od drugiej wojny światowej chowają się za plecami Amerykanów -  wtrąciła Agnieszka Lichnerowicz, prowadząca "Światopodgląd". - I się do tego przyzwyczaili - odparł dr Płóciennik i dodał, że tego oczekuje też niemieckie społeczeństwo. - Niemcy chcą, żeby Olaf Scholz był ostatnim, który powie tak. Żeby sprawiał wrażenie, że do końca chciał to powstrzymać, stawiając na dialog i negocjacje - wyjaśnił gość TOK FM.

Zdaniem doktora Płóciennika, duże znaczenie mogą mieć też dalsze plany gospodarcze Niemiec. A sytuacja z czołgami może być wykorzystana przez Berlin, żeby uzyskać od Amerykanów ustępstwa właśnie w dostępie do rynku USA. - Natomiast pamiętajmy, że ostateczna decyzja zapadnie w gabinecie Olafa Scholza - podsumował ekspert.

Czołgi dla Ukrainy

11 stycznia we Lwowie prezydent Andrzej Duda oświadczył, że Polska podjęła decyzję o przekazaniu Ukrainie kompanii czołgów Leopard 2 (10-14 wozów) w ramach budowania międzynarodowej koalicji w tej sprawie. Jak podkreślił, "przede wszystkim chcemy, żeby była to koalicja międzynarodowa". Prezydent wskazał, że chodzi o to, by taka koalicja przekazała taką liczbę czołgów, by łącznie stanowiły one istotną siłę bojową - jak mówił, chodzi o brygadową grupę bojową.

Leopard 2 to czołg podstawowy produkowany przez niemiecki koncern Krauss-Maffei Wegmann. Jego pierwsze wersje weszły na wyposażenie niemieckiego wojska w latach 1979-1980; od tej pory powstają kolejne wersje pojazdów. Obecnie Leopardy 2 używane są przez wiele państw Europy, w tym Niemcy, Polskę, Turcję, Hiszpanię, Grecję, Danię czy Norwegię, a także państwa spoza NATO - np. Szwecję, Finlandię, Austrię oraz Szwajcarię. 

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM