Erdogan daje zielone światło dla Finlandii w NATO. A co ze Szwecją. "Turcja nadal będzie naciskać"
Recep Tayyip Erdogan poinformował o tym w czasie wizyty fińskiego prezydenta Sauli Ninisto nad Bosforem. Zlecił przy tym rozpoczęcie parlamentarnych prac nad protokołem akcesyjnym Finlandii. - Cały proces zapewne nie potrwa długo - mówił w TOK FM Jacek Tarociński z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Dłuższa droga czeka z kolei Szwecję, którą władze w Ankarze wciąż obwiniają o wspieranie Partii Pracujących Kurdystanu - uznawanej w Turcji za organizację terrorystyczną. Według Jacka Tarocińskiego konkretnych działań w tej sprawie można spodziewać się dopiero po tureckich wyborach. – Nawet jeśli wygra Erdogan, to Turcja nadal będzie chciała naciskać na Szwecję i Zachód, żeby poszli na ustępstwa i spełnili ich żądania – ocenił ekspert.
Z drugiej strony, mimo tych rozbieżności, prędzej czy później NATO rozszerzy się także o Szwecję. – Sami Szwedzi chcieliby dołączyć do Sojuszu jeszcze przed lipcowym szczytem w Wilnie. Z kolei Amerykanie widzieliby zakończenie tego procesu najpóźniej przed szczytem w Waszyngtonie w przyszłym roku. (…) Takie rozszerzenie jest znaczące i to wyraźny sygnał rosnącego w siłę Sojuszu. To się po prostu wszystkim opłaca – podsumował gość TOK FM.
Finlandia i Szwecja w NATO. Węgry i Turcja opóźniają proces
- To z całą pewnością bardzo ważna wiadomość dla całej Finlandii - powiedział fiński prezydent, dziękując za ogłoszoną przez Erdogana decyzję. Dodał jednocześnie, że 'członkostwo Finlandii w NATO nie będzie pełne bez Szwecji'.
Finlandia i Szwecja zaczęły formalnie ubiegać się o członkostwo w NATO w maju ubiegłego roku w odpowiedzi na inwazję Rosji na Ukrainę. Dotychczas spośród 30 członków sojuszu jedynie Turcja i Węgry nie przeprowadziły wymaganej ratyfikacji akcesji obu tych państw.