advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Rosja wie, co robi, a czy wie Scholz? "Pali mu się grunt pod nogami"

3 min. czytania
19.11.2024 06:39
- Olaf Scholz został przez Kreml ograny, a jego tłumaczenia są skrajnie defensywne. Rosyjska narracja jest zwycięska - oceniła w TOK FM Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz. Zwróciła też uwagę na pewien szczegół, który znalazł się w oświadczeniu Kremla po rozmowie Scholza z Władimirem Putinem.
|
|
fot. JOHANNA GERON / JOHANNA GERON/AFP/East News

W piątek pojawiła się informacja, że kanclerz Niemiec Olaf Scholz zadzwonił do Władimira Putina. Była to ich pierwsza rozmowa od grudnia 2022 roku. Wkrótce po telefonie z Berlina do Moskwy Scholz miał zadzwonić do Donalda Tuska.

Szef polskiego rządu napisał w mediach społecznościowych, że kanclerz zdał mu relację z rozmowy z Putinem. Na samego Scholza spadła jednak ostra krytyka, m.in. za działanie w pojedynkę.

To, dlaczego sypiące się na głowę Scholza gromy mają swoje uzasadnienie, tłumaczyła w audycji "Jest temat!" w TOK FM Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz z Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza.

- Wielkim paradoksem wydaje się, że Scholz, który jako filar swojej polityki wschodniej ustawił działania zbiorowe, nagle postępuje w sposób skrajnie indywidualistyczny, a przynajmniej tak wynika z dostępnych komentarzy - stwierdziła ekspertka w rozmowie z Agatą Szczęśniak.

Przyznała, że odkładając nawet na bok pytania moralne i patrząc na tę sytuację czysto merkantylistycznie, "bilans zysków i strat jest jednoznacznie negatywny, zarówno dla Niemiec, jak i dla Europy". - Dowiedzieliśmy się, że na wschodzie bez zmian - Rosja utwierdza sztywne stanowisko, przedstawia żądania terytorialne - oprócz Krymu domaga się czterech obwodów: donieckiego, zaporoskiego, ługańskiego, chersońskiego, i to nie w wymiarze ziem okupowanych, ale jako całości - wyliczała Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz.

'Prezent dla Putina'. W co gra Scholz? 'Dostanie po łapach'

Scholz dał Rosji platformę do budowania wizerunku

Stratą dla Zachodu, a zyskiem dla Rosji było - w jej ocenie - pozyskanie przez Kreml platformy do prezentowania fałszywego wizerunku Rosji jako państwa, które nie tylko dąży do uregulowania pokojowego, ale też wraca do koncertu mocarstw. Wszystko przez to, że o telefonie Scholza do Putina i o rosyjskim przekazie mówiły media na całym świecie. - Rosyjskie media anonsowały to tak, jakby kolejne mocarstwa ustawiały się w kolejce, by zadzwonić do Putina. Zadziwiająco skutecznie zostało to rozegrane przez Rosję - podsumowała gościni TOK FM.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Kwiatkowska-Moskalewicz przyznała również, że był to emblematyczny przykład strategii pasożytniczej stosowanej przez Federację Rosyjską. - Scholz został przez Kreml ograny, jego tłumaczenia są skrajnie defensywne, a rosyjska narracja jest zwycięska - podsumowała.

Zwróciła uwagę na szerszy wymiar tej sytuacji. Telefon do Putina stał w poprzek wcześniejszej strategii niemieckiej, co może wynikać z jego kłopotów w polityce wewnętrznej. - Scholzowi pali się grunt pod nogami, więc chciał wykorzystać szansę na międzynarodowy sukces, by w jakiś sposób kompensować sobie coraz trudniejszą sytuację wewnętrzną jego partii - oceniła ekspertka. Jej zdaniem mamy już w Europie "efekt Trumpa" - wybór Donalda Trumpa na nowego prezydenta USA, jeszcze przed formalnym objęciem przez niego władzy, wpływa na decyzje europejskich polityków, w tym decyzje o odejściu od wcześniej obranych praktyk. - To nie jest dobra wiadomość - dodała.

Ostra reakcja Zełenskiego po rozmowie Scholz-Putin. 'To otwiera puszkę Pandory'

Jak Rosja stara się rozgrywać Niemcy?

Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz przypomniała, że od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę Niemcy są krytykowani za niedostateczne wsparcie dla Kijowa. Jednak podkreśliła, że zmiana w niemieckiej ostpolitik miała miejsce, choć odbywała się powoli, niemrawo. Piątkowy telefon może przekreślić te osiągnięcia.

Istotną kwestią są również nastroje społeczne. - Za zmianami politycznymi, za zmianą polityki elit nie do końca idzie zmiana społeczna. Na szczęście zwolenników szybkiego dogadania się z Rosją jest w Niemczech mniej niż połowa, ale może być tak, że rzeczywiście (będzie rosło) zmęczenie wojną i poparcie dla rozwiązań szybkich - a więc kosztem Ukrainy - i coraz większe niezrozumienie tej wojny. Nie bez przyczyny w tym oficjalnym opisie rozmowy Kreml wydał oświadczenie, że są gotowi podpisać z Berlinem nowe umowy gazowe. A to oczywisty wabik dla społeczeństwa - podkreśliła ekspertka.