Zamach w Magdeburgu. Prokuratura podjęła decyzję ws. podejrzanego o atak
Samochód osobowy kierowany przez mieszkającego w Niemczech od 2006 roku Saudyjczyka, Taleba Abdul Dżawada, w piątek wieczorem z dużą prędkością wjechał w tłum ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w Magdeburgu we wschodnich Niemczech. W zamachu zginęło pięć osób, a 200 zostało rannych. Wśród zabitych jest dziewięcioletnie dziecko.
Agencja dpa, powołując się na źródła policyjne, poinformowała wczesnym rankiem w niedzielę, że 50-latek ma trafić do aresztu pod zarzutem pięciokrotnego morderstwa, wielokrotnych prób zabójstwa oraz spowodowania licznych uszkodzeń ciała. Jak oświadczył w sobotę główny prokurator Magdeburga Horst Walter Nopens, motywem działania sprawcy mogło być niezadowolenie z tego, jak w Niemczech traktuje się uchodźców z Arabii Saudyjskiej, oświadczył w sobotę główny prokurator Magdeburga Horst Walter Nopens.
Zamach w Magdeburgu
- Sprawca miał dostać się na teren jarmarku drogą ewakuacyjną. Jechał około trzech minut, zanim został zatrzymany - poinformował w sobotę Tom-Oliver Langhans, szef policji w Magdeburgu. Niemiecka policja wykluczyła udział jakichkolwiek innych osób w przeprowadzeniu zamachu na bożonarodzeniowym jarmarku.
Według Federalnego Urzędu Kryminalnego(BKA), zagrożone przez islamskich zamachowców są przede wszystkim imprezy związane z Bożym Narodzeniem będące symbolem wartości chrześcijańskich. Szczególne zagrożenie stanowią "sfanatyzowani pojedynczy sprawcy", których "irracjonalne działania wymykają się policyjnej analizie".