,
Obserwuj
Świat

Rosja uderzy w NATO? "Przesmyk suwalski" na liście celów. Generał ostrzega

MSZ-M
3 min. czytania
11.03.2025 09:21
Gen. Leon Komornicki ostrzegał w TOK FM, że Rosja Putina może niebawem sprawdzić jedność i siłę NATO. Ekspert wskazał, gdzie Rosjanie mogą próbować uderzyć. Nie są to dobre informacje dla Polski.
|
|
fot. Alexander Zemlianichenko / AP Photo / East News

 

  • Zmiana kursu amerykańskich władz wobec wojny w Ukrainie to dobra wiadomość dla Rosji. Kreml - jak oceniają eksperci - będzie chciał maksymalnie wykorzystać sytuację;
  • Jak mówił w TOK FM gen. Leon Komornicki, Rosja będzie chciała przetestować artykuł 5. NATO atakiem na kraje bałtyckie lub przesmyk suwalski. Ten artykuł mówi - przypomnijmy - że w razie ataku na jednego z członków NATO, Sojusz odpowie na tę agresję;
  • Według eksperta Rosjanie przygotowują się do tej operacji poborem i szkoleniami w głębi Rosji.

 

Według informacji niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej Rosja zamierza sprawdzić jedność państw Zachodu i zdolności obronne w ramach artykułu 5. NATO. Zdaniem Niemców termin takiej akcji jest uzależniony od sytuacji geopolitycznej w najbliższym czasie. Art. 5 dotyczy solidarnej odpowiedzi państw NATO na atak na któregokolwiek z członków Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jak komentował w TOK FM gen. Leon Komornicki, Rosja od dawna przygotowuje się do takiej operacji. - Ten atak może być poprzedzony zmasowanymi działaniami hybrydowymi, ale może też być to typowa agresja o charakterze militarnym - wyjaśnił w "Pierwszym programie" były zastępca szefa Sztabu Generalnego.

Według rozmówcy Wojciecha Muzala celem rosyjskiego ataku miałyby być kraje nadbałtyckie. - Rosja będzie dążyła do tego, żeby odblokować dostęp do Obwodu Królewieckiego i połączyć tę enklawę z terytorium Rosji. Ten cel jest także w sztuce i strategii myślenia rosyjskich generałów i rosyjskich polityków. Oni nie mogą się z tym pogodzić - skomentował ekspert, odnosząc się do tego, że Morze Bałtyckie stało się wewnętrznym morzem NATO.

 

Artykuł 5. NATO to tylko teoria? Rosja ma plan

 

Gen. Komornicki stwierdził, że w momencie ataku Rosji na kraje nadbałtyckie art. 5 może nie zadziałać. - Rozłam w NATO postępuje. Które z państw Europy Zachodniej jest gotowe wyjść strefy komfortu i pójść na wojnę z Rosją? W mojej ocenie tej gotowości nie ma ani w Europie Zachodniej, ani w Polsce - ocenił.

Ekspert zaznaczył też, że do wdrożenia artykułu 5. potrzebny jest konsensus, a wśród członków NATO nie ma go od początku wojny w Ukrainie. - Aż 80 proc. zdolności Sojuszu jest w rękach Stanów Zjednoczonych. Dowództwo NATO jest w rękach Amerykanów. Pytanie, czy Europa jest przygotowana do tego, żeby przejąć dowodzenie wojskami NATO - i czy ma zdolności, by bez Stanów Zjednoczonych przeciwstawić się Rosji - stwierdził gen. Komornicki.

Podsłuchała rozmowy Ukraińców w pociągu. 'To słowo jest zakazane'

Jak dodał generał, pogłębiający się rozłam w NATO zachęci Rosjan do testowania jedności Sojuszu. Kiedy się o tym przekonamy? Gość TOK FM ocenił, że może to nastąpić "pod koniec tego roku, na początku przyszłego".

 

Putin przetestuje NATO? Polska ma ważną rolę do odegrania

 

- Polska nie tylko powinna zbudować jak najszybciej sojusze ze Szwecją i Finlandią, ale i z Rumunią i z Turcją. Jednocześnie Polska powinna wystąpić w roli mediatora między Stanami Zjednoczonymi i Europą - mówił były zastępca szefa Sztabu Generalnego.

Donald Trump 'bije na oślep'? 'W tym szaleństwie jest metoda'

Generał uważa, że Rosja Putina przygotowuje się do pełnoskalowej operacji. - Nie zapominajmy, że na terenie Ukrainy nie walczy cała armia rosyjska, ale tylko kontyngent. Rosja cały czas przygotowuje się do wojny poprzez formowanie nowych struktur armii masowej. Doświadczenia zdobywane w Ukrainie są przekuwane w różnego rodzaju programy zbrojeniowe i szkoleniowe rosyjskiej armii. Nie koncentrujemy na tym żadnej uwagi, a te procesy tam się odbywają - alarmował rozmówca Wojciecha Muzala.

Jak podkreślił, "rosyjska machina wojenna rozkręca się jak przysłowiowy walec, nabiera coraz większej szybkości". - Ciężko będzie ją zatrzymać, jeżeli nie zostanie zawarty pokój w Ukrainie - stwierdził ekspert. I dodał, że czas na zakończenie wojny w Ukrainie jest do końca roku. - Jeżeli jej nie zakończymy, a podziały w NATO będą się pogłębiać, to Rosja będzie miała otwartą przestrzeń, żeby uderzyć na kraje nadbałtyckie. Stworzy tym samym dylemat strategiczny dla wszystkich członków NATO, dla Europy, a szczególnie zagrażając naszemu bezpieczeństwu - argumentował.

Gen. Komornicki zwrócił uwagę, że Rosja chciałaby zamknąć "bramę podlaską", jak nazywa się przesmyk suwalski. - Wystarczy odciąć kraje nadbałtyckie od Polski i zablokować ten kanał lądowy. Rosja przeprowadzi tę operację bardzo szybko. Tym bardziej że NATO bez Stanów Zjednoczonych nie przedstawia większej wartości - podsumował gość "Pierwszego programu".