Politycy nadużywający kłamstwa otrzymali "turbodoładowanie". "Pojawiła się możliwość oszukiwania społeczeństwa na masową skalę"

Donald Trump zatrzymany przez policję, Emmanuel Macron wśród protestujących na francuskich ulicach czy bezradny Biden w spocie wyborczym. Te wszystkie materiały zostały wykreowane przez sztuczną inteligencję. Jak najnowsze technologie mogą wpływać na politykę? I jakie niosą zagrożenia? Na te pytania odpowiedział gość Karoliny Lewickiej, dr Dominik Batorski, socjolog internetu z Uniwersytetu Warszawskiego.
Zobacz wideo

Sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej popularnym narzędziem dostępnym dla wszystkich. – W ciągu 60 dni od udostępnienia z ChatuGPT skorzystało 100 mln użytkowników. Tego typu technologia jest w coraz większym stopniu dostępna nie tylko dla osób dysponujących gigantycznymi budżetami, ale także dla przeciętnych obywateli – zauważył w "Poranku Radia TOK FM" dr Dominik Batorski, socjolog internetu z Uniwersytetu Warszawskiego.

A to pociąga za sobą nowe wyzwania i zagrożenia, także polityczne. W kwietniu Republikanie wypuścili 32-sekundowy spot zatytułowany "Beat Biden" ("Pokonać Bidena") przygotowany za pomocą sztucznej inteligencji. Fikcyjne zdjęcia Bidena i wiceprezydent Kamali Harris zostały w nim przemieszane ze stworzonymi przez sztuczną inteligencję obrazami - między innymi chińskiej inwazji na Tajwan, scen ilustrujących kryzys bankowy, szturmu imigrantów przez granice czy przestępców na ulicach San Francisco. "Co jeśli najsłabszy prezydent, którego mieliśmy, zostanie ponownie wybrany?" – pada napis na początku spotu.

Gdy zaś Donald Trump w połowie marca ogłosił, że spodziewa się aresztowania w związku z toczącym się przeciwko niemu śledztwem prokuratury w Nowym Jorku, w mediach społecznościowych pojawiły się zmodyfikowane metodą deepfake zdjęcia (technika obróbki obrazu, polegająca na łączeniu obrazów twarzy ludzkich przy użyciu technik sztucznej inteligencji). Było na nich widać byłego prezydenta zatrzymywanego przez policję. We Francji też wykorzystywano tę technikę, przedstawiając wygenerowane zdjęcia  prezydenta Francji uczestniczącego w protestach. Takie sytuacje rodzą pytania o zagrożenia i nadużycia, jakie mogą się pojawić w kampanii wyborczej, także w Polsce. 

Niebezpieczne narzędzie

Prowadząca program Karolina Lewicka, odnosząc się do spotu z Bidenem, wyraziła obawy, że już niebawem ktoś może wykorzystać jej głos i włożyć w jej usta nacjonalistyczne hasła. - To, co nas do prawdziwości spotów czy materiałów wideo przekonywało, czyli głos, udało się łatwo sklonować. Mając próbkę głosu danej osoby, można stworzyć dowolną wypowiedź powiedzianą głosem tejże osoby – mówił gość TOK FM. – Wszelkie przewidywania wskazują, że takich nieprawdziwych informacji będzie w kampaniach znacznie więcej – alarmował dr Dominik Batorski.

Dziennikarka TOK FM oceniła, że politycy nadużywający kłamstwa czy demagogii otrzymali więc "turbodoładowanie". – Stopniowo będziemy się do tego dostosowywać. Zmieni się podejście do wiarygodności treści i wiarygodności źródeł. (…) Pojawiła się możliwość oszukiwania społeczeństwa na masową skalę. Jako obywatele i odbiorcy musimy być trochę sceptyczni – radził socjolog internetu.

Batorski dodał, że "głównym wyzwaniem tego wyścigu zbrojeń jest to, że zmiana technologiczna jest szybsza niż nasza zdolność do zmiany norm, zmiany prawa czy do podejścia do różnego rodzaju treści. Nasza reakcja następuje dopiero później". Jako przykład badacz podał kampanię przedwyborczą Donalda Trumpa, kiedy to w 2016 roku wykorzystano w mediach społecznościowych mikrotargetowanie [precyzyjne dobranie przekazu do danej osoby - red.].

"Czy grozi nam uwiąd mózgu?"

– Czy więc sztuczna inteligencja sprawi, że grozi nam uwiąd mózgu? – pytała prowadząca. – Tego typu obawy pojawiają się wraz z rozwojem każdej nowej technologii. Zdaniem Platona, Arystoteles obawiał się wynalazku pisma, bo był przekonany, że doprowadzi do upadku cywilizacji, bo ludzie stracą umiejętność pamiętania. (…) Owszem może te technologie wspomagają nasze myślenie i pamięć, dzięki nim jesteśmy w stanie pamiętać znacznie więcej i myśleć też znacznie więcej. Myślę, że one zwiększą nasze możliwości jako ludzi. (…) Będzie to myślenie wspomagane różnego rodzaju algorytmami, ale mimo wszystko nasze możliwości będą większe - mówił ekspert. 

Posłuchaj całej rozmowy:  

TOK FM PREMIUM