Sędziowie dublerzy z TK będą musieli oddać pensje? "Prawo jest przygotowane na takie sytuacje"
We wtorek 21 listopada w samo południe ruszy kolejna odsłona pierwszego posiedzenia Sejmu. Wiadomo, że parlamentarzyści mają zająć się wtedy wyborem składów osobowych komisji sejmowych: do spraw UE, Etyki poselskiej, do spraw Służb Specjalnych.
Czy wtedy zostanie również przyjęta uchwała w sprawie legalności wyboru trzech sędziów dublerów do Trybunału Konstytucyjnego? Jak przekazał w TOK FM Borys Budka, to zależy od decyzji marszałków, ale odpowiednie uchwały 'są już gotowe'. - Jestem zwolennikiem tego, by wszystko możliwie 'pomasować' w czasie. Wolałbym, żeby był nowy minister i nowy premier, żeby to wszystko poszło gładko - skomentował wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej w 'Poranku Radia TOK FM'.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
'Puls Biznesu' poinformował, że sejmowa większość planuje 'zagłodzić' sędziów dublerów, którzy zasiadają w Trybunale Konstytucyjnym, którym od 2016 roku kieruje Julia Przyłębska. Chodzi o zwrot pensji pobieranych. W ocenie Borysa Budki 'odebrane nienależnych świadczeń jest rzeczą oczywistą'.
- Jeżeli ktoś nienależnie pobiera jakieś świadczenie, to powinien je zwrócić. Mówię nie tylko o sędziach- dublerach, ale i o rządowych mediach i spółkach Skarbu Państwa, gdzie zawierane są umowy, które mają na celu zagwarantować wysokie odprawy i zakazy konkurencji - mówił Budka. Polityk zapewnił, że 'polskie prawo jest przygotowane na takie sytuacje'.
Gość TOK Fm zapewnił też, że sejmowa większość ma gotowy projekt uchwały, która dotyczy wadliwego obsadzenia Krajowej Rady Sądownictwa. Jednak i tu - jak podkreślił Budka - pośpiech nie jest wskazany. - Wszystko jest gotowe, ale uchwały najpierw muszą zostać wykonane. Nie chciałbym sytuacji, w której jeszcze urzędujący i pełniący obowiązki minister sprawiedliwości będzie udawał, że te uchwały są nielegalne - argumentował gość Karoliny Lewickiej.
'Kazus pijanego związkowca'
Jak ujawnił w mediach społecznościowych były szef CBA Paweł Wojtunik, coraz więcej pracowników Lasów Państwowych, spółek Skarby Państwa zapisuje się do Wojsk Obrony Terytorialnej, skuszonych zapisem mówiącym, że żołnierza WOT-u można zwolnić tylko w trybie dyscyplinarnym lub w przypadku likwidacji zakładu pracy.
Wielka ucieczka. Tak pracownicy państwowych spółek i Lasów Państwowych ratują posady. 'Bandyterka'
Budka komentując sprawę, przypomniał o tzw. kazusie pijanego związkowca. - W latach 90. Sąd Najwyższy wyraźnie wskazywał, że jeżeli ktoś łamie zasady współżycia społecznego, albo chce obchodzić prawa, to tego typu ochrona mu nie przysłuchuje - podkreślił.
W rozmowie w TOK FM powrócono również do burzliwego przebiegu wtorkowych obrad Sejmu i wystąpienia Zbigniewa Ziobry. Gdy dotychczasowa opozycja wykrzykiwała w stronę ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego hasło: 'Będziesz siedział', Ziobro odparował: 'Liczę na was! Mam nadzieję, że nie okażecie się takimi fujarami, jak za czasów Trybunału Stanu'. Nawiązał w ten sposób do nieudanej próby postawienia go przed Trybunałem Stanu w 2015 roku. Posłom koalicji PO-PSL zabrakło wtedy ledwie kilku głosów.
Hołownia 'totalny świeżak' i 'denne triki' partii Kaczyńskiego. 'PiS miał plan'
Zdaniem Borysa Budki nerwowe przemówienie Ziobry wynika po prostu z nieumiejętności pogodzenia się z przegraną Zjednoczonej Prawicy i strachu o własną przyszłość. - Będzie krzyczał, udawał silnego, ale ten głos mu się łamał. To, jak Ziobro robił się czerwony, pokazuje, że boi się tego, co może spotkać go w najbliższym czasie. Oni przegrali wybory, już nie mogą wchodzić (na sejmową mównicę), jak Kaczyński, 'bez żadnego trybu' i uprawiać tej swojej demagogii i kłamstwa z mównicy sejmowej, bo nie będzie tam dla nich miejsca - ocenił.
Polityk Platformy Obywatelskiej przypomniał tu o 'druzgocącym raporcie' Najwyższej Izby Kontroli, z którego wynika, że przez nadzorowany przez Ziobrę Fundusz Sprawiedliwości przepompowywano ogromne środki. Pieniądze trafiały do "fundacji i fundacyjek, istniejących tylko na papierze". - Więc tu kwestia ewentualnego zarzutu niedopełnienia obowiązków może zmaterializować się bardzo szybko. Ale poczekajmy na pełny dostęp do dokumentów, żeby prokuratura mogła się tym zająć. Ziobro i inni powinni być bardzo zainteresowani, żeby wymiar sprawiedliwości był naprawdę niezależny, bo to oni przed nimi będą prędzej czy później stawać - podsumował Borys Budka w rozmowie w TOK FM.
'Wielki skok na kasę' w Otwocku. Kosztowne 10 lat działalności Instytutu Dmowskiego