advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Duda będzie zwlekał z zaprzysiężeniem rządu Tuska? "Wypowiedzenie wojny demokracji"

oprac. Anna Siek tokfm.pl
2 min. czytania
23.11.2023 15:20
Chcę wierzyć, że prezydent okaże się stróżem Konstytucji RP, stróżem dobrych politycznych obyczajów i będziemy mieli rząd zaprzysiężony najdalej 13 grudnia - powiedział Szymon Hołownia. Zdaniem marszałka Sejmu, zbyt długie zwlekanie z powołaniem rządu Donalda Tuska i ew. wyjazd Andrzeja Dudy na szczyt UE 14 grudnia, byłoby "brudną polityczną grą".
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Na razie cały czas to Mateusz Morawiecki ma czas na sformowanie rządu. Szanse na to są czysto iluzoryczne, bo PiS nie ma w Sejmie szans na większość. Bo większość ma koalicja KO, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy, której kandydatem na premiera jest Donald Tusk. Ale dopiero po upływie czasu, jaki ma Morawiecki, będzie można przegłosować w Sejmie wotum zaufania dla rządu Tuska. Jest jeszcze kwestia zaprzysiężenia nowego rządu przez Andrzeja Dudę.

Wiadomo, że prezydent 12 grudnia będzie w Szwajcarii, więc bardziej prawdopodobny wydaje się termin 13 grudnia. Co ważne w całej układance, 14 grudnia zaczyna się dwudniowy szczyt Unii Europejskiej. Na szczytach Polskę reprezentuje premier.

Wyjazd Dudy do Szwajcarii 'kiepskim żartem'? 'Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze'

Podczas konferencji prasowej Szymona Hołowni pojawiło się pytanie o to, czy marszałek Sejmu wyobraża sobie, że na szczyt poleci Andrzej Duda, bo nowy rząd Tuska do tej pory nie będzie zaprzysiężony.

- Bardzo trudno mi sobie wyobrazić taki scenariusz. Bo to oznaczałby wypowiedzenie wojny demokracji przez pana prezydenta. Prezydent w konstytucji ma niedoprecyzowany termin (zaprzysiężenia), ale każdy się domyśla, że jeśli z tego budynku wychodzi rząd z wotum zaufania, to zadaniem prezydenta jest go niezwłocznie powołać - mówił Szymon Hołownia. Zdaniem lidera Polski 2050 powołanie rządu 13 grudnia "mieści się w standardach konstytucyjnych".

- Ale opowiadanie, sugerowanie, że pan prezydent mógłby zwlekać (z zaprzysiężeniem) dwa-trzy tygodnie albo pięć miesięcy, to już by była bardzo poważna sprawa. I bardzo poważne zagranie na nosie tym milionom Polaków, którzy bardzo precyzyjnie 15 października określili, kto ma w Polsce sprawować rząd. To byłaby już brudna polityczna gra. Nie wydaje mi się, żeby prezydent chciał grać w brudną polityczną grę. Chcę wierzyć, że okaże się stróżem Konstytucji RP, stróżem dobrych politycznych obyczajów. I będziemy mieli rząd zaprzysiężony najdalej 13 grudnia i gotowy do działania również na szczycie Unii - stwierdził marszałek Sejmu.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć >>