,
Obserwuj
Polityka

Wybuch granatnika w gabinecie Szymczyka. "Mieliśmy do czynienia ze zmową milczenia"

oprac. Anna Siek tokfm.pl
2 min. czytania
31.01.2024 09:50
Nic nie wskazuje na to, aby ktoś inny odpalił granatnik niż gen. Szymczyk. Z materiału, który został do tej pory zgromadzony, moim zdaniem wynika, że ta sprawa powinna skończyć się w prokuraturze - powiedział w Polsat News szef MSWiA, zapytany o audyt ws. wybuchu granatnika w Komendzie Głównej Policji.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że w połowie lutego będą gotowe wyniki audytu prowadzonego w jego resorcie m.in. w związku z wybuchem granatnika w gabinecie byłego komendanta Policji Jarosława Szymczyka.

- Nic nie wskazuje na to, aby kto inny odpalił ten granatnik niż gen. Szymczyk, natomiast bardzo wiele wskazuje na to, że mieliśmy do czynienia ze zmową milczenia w Komendzie Głównej Policji i MSWiA oraz zamiataniem tej sprawy pod dywan - mówił w Polsat News.

- Z materiału, który został do tej pory zgromadzony - moim zdaniem - wynika, że ta sprawa powinna skończyć się w prokuraturze - ocenił. Minister przypomniał, że została ona skierowana do prokuratury, a ta również nie podjęła żadnych działań. - W takich bulwersujących i niszczących wizerunek polskich służb sprawach prokuratura powinna działać wyjątkowo szybko, a nie działała, bo był układ władzy, który bronił gen. Szymczyka - dodał.

Wybuch granatnika w KGP. Były rzecznik policji: Z moich informacji wynika, że na komendę mogły być odgórne naciski

Wybuch granatnika w gabinecie szefa policji

Do eksplozji w siedzibie KGP doszło w połowie grudnia 2022 roku po wizycie gen. insp. Szymczyka w Ukrainie. Były komendant - jak sam tłumaczył - od szefów tamtejszych służb dostał w prezencie granatniki, które miały być zużyte i które przywiózł do Polski. Jeden z nich wybuchł jednak na zapleczu jego gabinetu.

Gen. Szymczyk miał dostać dwa zużyte granatniki od ukraińskich służb. Jeden z podarunków eksplodował na zapleczu jego gabinetu w Komendzie Głównej Policji. W sprawie wybuchu prowadzone są śledztwa zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie.

Komendant Szymczyk tłumacząc w mediach okoliczności, w jakich dostał granatniki od zwierzchników ukraińskich służb wskazywał, że na spotkaniu z szefem Narodowej Policji Ukrainy Ihorem Kłymenką otrzymał tubę po granatniku przerobioną na głośnik, z którego puszczano muzykę. Podobną tubę otrzymał od gen. Bondara i był zapewniany, że to także element zużytej broni.

Przypomnijmy, że Jarosław Szymczyk odszedł na emeryturę w grudniu 2023 - tuż przed pierwszą rocznic słynnego wybuchu granatnika. Szefem policji został w 2016 roku.

Jest nowy szef polskiej policji. 'Panie Komendancie gratulacje'

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>